Rapowy offtopic
Re: Rapowy offtopic
Gdyby ktoś przegapił, nasz forumowy eklega przez ostatni tydzień wrzucił parę filmików
Metal słucha rapu - AVI - Jeden z anonimowych - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - SŁOŃ - Ania - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - WWO - Każdy ponad każdym - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - Gibbs x Kiełas - Piękny Świat - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - AVI - Jeden z anonimowych - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - SŁOŃ - Ania - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - WWO - Każdy ponad każdym - pierwsza reakcja.
Metal słucha rapu - Gibbs x Kiełas - Piękny Świat - pierwsza reakcja.
Re: Rapowy offtopic
Ciężko się słucha typeczka jak truizmami napierdala jeden po drugim u Aviego i Słonia
Re: Rapowy offtopic
bruh
imo jedyne porządne react video to
imo jedyne porządne react video to
Spoiler
- OmarStooleyman
- Posty: 3152
- Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19
Re: Rapowy offtopic
Książę Nieporządek to niedoceniona płytka w chuj
Re: Rapowy offtopic
to prawda, u mnie na podium, za narkopopem i gruzem, przed polską gotówkową. aż sobie odpaliłem
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
@wklz Jak obiecałem, nadrabiam i się odnoszę.
Mówię o czasach, gdy taśma była droga, a często (nie zawsze) trzeba było nagrywać całość i sam korzystam z wielu prób, bo nie zawsze zaśpiewam jak chciałem, zrobię podbitki itd. i taki Bob Seger to jest artysta, śpiewak i gość z talentem
zestawiając takie coś z jakimś kurwa Żabsonem, przecież Żabson przy nim... nie, nawet bez porównania żabson jest zużytą i podartą ścierą, która trzyma się na ostatnich strzępach, w zasadzie wszyscy oni i nawet nie śmiałbym porówywać. Oczywiście, jest to gwiazda światowego formatu, ale może powiedzieć, ze to on zaśpiewał - a żaden z tych pajacy tego zrobić nie może. To, że sobie popodciągają głośność sylab czy czegoś, jest tak samo ingerencją jak i ingerencją jest podciągnięcie sobie biustu w photoshopie - w momencie nałożenia filtrów czy zmian graficznych, przestaje być to twoje zdjęcie, a jest to grafika co najwyżej nim inspirowana. Tutaj chyba props dla Żabsona, co u Wojewódzkiego stwierdził, ze on gra na autotune - tym dokładnie nazwałbym używanie go, graniem na autotune.
Co do progów gitarowych, chuja się znam, potrafię zagrać jedną melodię na Ukulele, by móc grać i śpiewać wersję Ebe Ebe Rogala Ukulelowa
Tego typa szanuję dużo bardziej, niż całą pierdoloną scenę i ten typ rzeczywiście coś nagrał
Mówię o czasach, gdy taśma była droga, a często (nie zawsze) trzeba było nagrywać całość i sam korzystam z wielu prób, bo nie zawsze zaśpiewam jak chciałem, zrobię podbitki itd. i taki Bob Seger to jest artysta, śpiewak i gość z talentem
zestawiając takie coś z jakimś kurwa Żabsonem, przecież Żabson przy nim... nie, nawet bez porównania żabson jest zużytą i podartą ścierą, która trzyma się na ostatnich strzępach, w zasadzie wszyscy oni i nawet nie śmiałbym porówywać. Oczywiście, jest to gwiazda światowego formatu, ale może powiedzieć, ze to on zaśpiewał - a żaden z tych pajacy tego zrobić nie może. To, że sobie popodciągają głośność sylab czy czegoś, jest tak samo ingerencją jak i ingerencją jest podciągnięcie sobie biustu w photoshopie - w momencie nałożenia filtrów czy zmian graficznych, przestaje być to twoje zdjęcie, a jest to grafika co najwyżej nim inspirowana. Tutaj chyba props dla Żabsona, co u Wojewódzkiego stwierdził, ze on gra na autotune - tym dokładnie nazwałbym używanie go, graniem na autotune.
Co do progów gitarowych, chuja się znam, potrafię zagrać jedną melodię na Ukulele, by móc grać i śpiewać wersję Ebe Ebe Rogala Ukulelowa
Tego typa szanuję dużo bardziej, niż całą pierdoloną scenę i ten typ rzeczywiście coś nagrał
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
Po za łysością, nie wiele się zgadza. Muzykę robi się na komputerze, ale nie da się na komputerze śpiewać.
Hotel California to strasznie demoniczny kawałek, do tego na tyle doskonały, że gotów byłbym uwierzyć w to, że w grę wchodził cyrograf, na co wskazuje sam tekst.
Hotel California to strasznie demoniczny kawałek, do tego na tyle doskonały, że gotów byłbym uwierzyć w to, że w grę wchodził cyrograf, na co wskazuje sam tekst.
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
- OmarStooleyman
- Posty: 3152
- Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19
Re: Rapowy offtopic
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
Nie, ponieważ nie spełnia to definicji śpiewu https://pl.m.wikipedia.org/wiki/%C5%9Apiew co najwyżej tworzysz muzykę/dźwięki imitujące śpiew. Nawet jeśli, a nie, to nie Ty śpiewasz
@OmarStooleyman
@OmarStooleyman
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
- OmarStooleyman
- Posty: 3152
- Rejestracja: 02 lut 2021, 20:19
Re: Rapowy offtopic
No dobrze, wróćmy do Żabsona i jego umiejętności wokalnych nie do odtworzenia poza studio z AT. Hm, a co jeśli podejdziemy do jego aparatu mowy jak do sampla, który obrobiony cyfrowo uzyskuje odpowiednie brzmienie? Nie można go nazwać śpiewakiem, lecz nadal zahacza to o twórczość, bo to jego głos i pomysł na modulację. Ja do takich twórców autotunowych podchodzę jak do każdej innej muzyki elektronicznej. Ważny jest efekt.
Re: Rapowy offtopic
śpiew - wykonywanie utworów muzycznych głosem
głos - dźwięk wydawany przez istoty żyjące; głos ludzki traktowany jako instrument
vocaloid to dla mnie nie śpiew
głos - dźwięk wydawany przez istoty żyjące; głos ludzki traktowany jako instrument
vocaloid to dla mnie nie śpiew
-
wklz
Re: Rapowy offtopic
@Jasny podejrzewałem taką odpowiedź 
O ile możemy odpuścić sobie rozmowę o gustach to możemy porozmawiać o warsztacie artystycznym i umiejętnościach.
Wybrałeś numer z lat '70, rockowy, być może nagrany "na setkę" (na raz całym zespołem). Takie kompozycje się ogrywa, próbuje i zwykle w formie improwizacji wybiera ostateczny kształt utworu. Ja mam za to inny przykład, też z lat '70.
To co widzisz na ekranie to iluzja. Raz oczywiście, że to jest playback, ale na scenie nawet nie widzisz artystów, którzy w studiu nagrali ten utwór (poza dwiema chórzystkami bodajże). Myślę, że to bardziej adekwatny przykład do porównania.
Czy to oznacza, że jakiś Żabson wykonuje na koncercie lepszą robotę, bo przynajmniej na swoim koncercie jest? Ja się na koncercie Boney M bawiłem zajebiście, na Żabsona się nie wybieram.
Weź to pod uwagę, że Boney M to jest bliższa stylistyka do dzisiejszej imprezowej muzyki, niż Bob Seger czy Dr. John.
Mimo tego porównania z mojej storny, Boney M miało dobrego producenta, mózg całego przedsięwzięcia, i przy okazji wokalistę, który ich poprowadził. Między innymi to dlatego mają taki status. Mimo, że to jawna ściema.
Tak samo jest z innymi świetnymi artystami - sprawdź sobie chociaż kogo prowadził Rick Rubin.
Autotune w tym wszystkim to jest dosłownie jeden z setki efektów, których używa się na sesji, i ma naprawdę mniejszy impakt niż się wydaje - to żadne AI, które naprawia słabe nagranie - to słychać ewidentnie że ktoś umie lub nie umie śpiewać. Jak ktoś się na to łapie to trudno i trzeba robić lepiej - ludzie jedzą w maku, chociaż to niezdrowe.
Polecam usiąść do konkretnej sesji i zobaczyć czego używa się w miksie dowolnego gatunku muz. rozrywkowej. Mógłbyś mieć wątpliwości co z tego co lubisz jest faktycznie "prawilne" (np. triggery i sample są powszechne w muz. rockowej i metalowej).
Mi się Autotune nie podoba w przesadzonej ilości, ale przede wszystkim mi się nie podoba w użyciu przez kogoś kto nie umie śpiewać po prostu. No ale tak samo nie słuchałbym takiego numeru bez korekcji.
O ile możemy odpuścić sobie rozmowę o gustach to możemy porozmawiać o warsztacie artystycznym i umiejętnościach.
Wybrałeś numer z lat '70, rockowy, być może nagrany "na setkę" (na raz całym zespołem). Takie kompozycje się ogrywa, próbuje i zwykle w formie improwizacji wybiera ostateczny kształt utworu. Ja mam za to inny przykład, też z lat '70.
Spoiler
Czy to oznacza, że jakiś Żabson wykonuje na koncercie lepszą robotę, bo przynajmniej na swoim koncercie jest? Ja się na koncercie Boney M bawiłem zajebiście, na Żabsona się nie wybieram.
Weź to pod uwagę, że Boney M to jest bliższa stylistyka do dzisiejszej imprezowej muzyki, niż Bob Seger czy Dr. John.
Mimo tego porównania z mojej storny, Boney M miało dobrego producenta, mózg całego przedsięwzięcia, i przy okazji wokalistę, który ich poprowadził. Między innymi to dlatego mają taki status. Mimo, że to jawna ściema.
Tak samo jest z innymi świetnymi artystami - sprawdź sobie chociaż kogo prowadził Rick Rubin.
Autotune w tym wszystkim to jest dosłownie jeden z setki efektów, których używa się na sesji, i ma naprawdę mniejszy impakt niż się wydaje - to żadne AI, które naprawia słabe nagranie - to słychać ewidentnie że ktoś umie lub nie umie śpiewać. Jak ktoś się na to łapie to trudno i trzeba robić lepiej - ludzie jedzą w maku, chociaż to niezdrowe.
Polecam usiąść do konkretnej sesji i zobaczyć czego używa się w miksie dowolnego gatunku muz. rozrywkowej. Mógłbyś mieć wątpliwości co z tego co lubisz jest faktycznie "prawilne" (np. triggery i sample są powszechne w muz. rockowej i metalowej).
Mi się Autotune nie podoba w przesadzonej ilości, ale przede wszystkim mi się nie podoba w użyciu przez kogoś kto nie umie śpiewać po prostu. No ale tak samo nie słuchałbym takiego numeru bez korekcji.
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
@wklz Nie bardzo znam historię Booney M, a ich muzyka od zawsze mnie irytowała, ale właśnie kwestia gustu. W sensie, że Booney M to coś jak Mili Vanili?
@OmarStooleyman Ja nie zarzucam Żabsonowi, że nie tworzy muzyki, może się nawet komuś podobać, disco polo od dawna utrzymuje się na topie. Więc niech on sobie gra na tym autotune, ja będę sobie grał na jego mordzie, pewnie nawet jemu jako twórcy lepiej to wyjdzie, a nawet już to zrobił. Mamy zgodę
@OmarStooleyman Ja nie zarzucam Żabsonowi, że nie tworzy muzyki, może się nawet komuś podobać, disco polo od dawna utrzymuje się na topie. Więc niech on sobie gra na tym autotune, ja będę sobie grał na jego mordzie, pewnie nawet jemu jako twórcy lepiej to wyjdzie, a nawet już to zrobił. Mamy zgodę
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
-
wklz
Re: Rapowy offtopic
Z Mili Vanili to była muka na którymś koncercie, więc historia inna.
To jest całkiem normalna sprawa, że ekipę na album popowy wybiera producent. Nienormalne (a normalne w gatunku eurodance) było to, żeby na scenę wystawiać tancerzy zamiast wokalistów - bo miało wyglądać dobrze.
W ogóle od Boney M jest blisko to The Prodigy
Na początku to był Liam Howlett i tancerze na scenie, którzy dopiero z czasem zaczęli udzielać się wokalnie (Maxim i śp. Keith Flint), Leeroy tańczył aż do odejścia z zespołu. Dla mnie taka sytuacja jest najbardziej organiczna - dochodzenie do ról w zespole i rozwijanie kompetencji.
To jest całkiem normalna sprawa, że ekipę na album popowy wybiera producent. Nienormalne (a normalne w gatunku eurodance) było to, żeby na scenę wystawiać tancerzy zamiast wokalistów - bo miało wyglądać dobrze.
W ogóle od Boney M jest blisko to The Prodigy
Na początku to był Liam Howlett i tancerze na scenie, którzy dopiero z czasem zaczęli udzielać się wokalnie (Maxim i śp. Keith Flint), Leeroy tańczył aż do odejścia z zespołu. Dla mnie taka sytuacja jest najbardziej organiczna - dochodzenie do ról w zespole i rozwijanie kompetencji.
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
Z Mili Vanili było tak, że cały świat był przekonany, że to oni śpiewają, aż w końcu wyszło, że nie (nie o playback chodzi). Dzisiaj nie widzę żadnych przeszkód, by wielu "artystów" na tym jechało, a nawet jakby wyszło, to by im wybaczono.
Wciąż nie jestem pewien, ale jeśli podaje się tancerza jako wokalistę i tak występuje, to może i niech to sobie działa, ale nie nazwę go wokalistą czy twórcą danej muzyki. Będzie tylko tancerzem/aktorem odpowiedzialnym za show, ale to chyba po prostu nazywanie rzeczy po imieniu
Wciąż nie jestem pewien, ale jeśli podaje się tancerza jako wokalistę i tak występuje, to może i niech to sobie działa, ale nie nazwę go wokalistą czy twórcą danej muzyki. Będzie tylko tancerzem/aktorem odpowiedzialnym za show, ale to chyba po prostu nazywanie rzeczy po imieniu
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety







