O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: Jose, oldschool

Awatar użytkownika
kvcper
Posty: 650
Rejestracja: 19 wrz 2020, 20:47

O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: kvcper »

1. Dym
2. Jazzurekcja
3. Odzyskamy Hiphop
4. Kilka Wersów do Ludzi
5. Dla Zakochanych
6. Bajera
7. Apacz
8. Poszukiwacze Wosku
9. Państwo
10. Mam Plan
11. Mózg
12. Małe Piwo
13. Historia
14. Nieważne
15. W Nasłuchiwaniu Ciszy
16. Komix
17. Tajemnica Skreczy
18. Zoom
19. Karambol
20. Sen
21. To jest nasze
22. Planeta Jazzu

https://open.spotify.com/embed/album/1I ... aE?theme=0

IMO najlepszy album Adama. Ma tu najlepszy głos, dobre bity jak i nawijka. A i długość sensowniejsza od chociażby Jazzu w Wolnych Chwilach. Praktycznie w ogóle się nie zestarzał. Jakie macie opinie na temat tego albumu? Klasyk? Do zapomnienia? Zapraszam do dyskusji.
Ja tu gram, a ty Mateusz Borek
https://rateyourmusic.com/~kaemdeq
MalinowyJogurt

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: MalinowyJogurt »

Pamiętam tylko, że dostałem album na klasowe mikołajki od kolegi
Awatar użytkownika
szpilman
♓︎
Posty: 4856
Rejestracja: 17 kwie 2019, 15:26

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: szpilman »

Planeta jazzu sztos. W ogóle bitowo najwyższa forma tutaj.
"...jest eśmy małymi cząstkami wielkich rzeczy..."
pieseczek dla ślizgawkera
Obrazek
Awatar użytkownika
scam_sakawa
Posty: 9508
Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: scam_sakawa »

Dla mnie ta płyta to apogeum pierdolenia o niczym.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
GoodStuff
Posty: 742
Rejestracja: 14 paź 2019, 15:54

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: GoodStuff »

Bardzo dobra plyta ale bez podjazdu do JWWCH szczegolnie tekstowo to bylo opus magnum Ostrego,tu pieknie leci na tych przejaranych bitach ale tez zaczynaja pojawiac pierwsze oznaki odlotow slownych co nie zmienia faktu ze wlasnie tak powinny brzmiec koncept plyty
Awatar użytkownika
jajca
Posty: 13769
Rejestracja: 10 maja 2019, 10:47

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: jajca »

apogeum to jazz w wolnych chwilach, bite 2 i pół godziny pierdolenia a'la freestyle w giżycku czyli "wiesz już manifestuj szwed tu chleb kup"
po takiej dawce pierdolenia o niczym 74 minuty Jazzurekcji to nie lada litość dla słuchacza
saturn pisze: 11 lis 2025, 21:56 jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
Awatar użytkownika
baluckilu
Posty: 260
Rejestracja: 07 gru 2019, 14:13
Lokalizacja: Łódź

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: baluckilu »

Klasyk i najlepsza płyta Ostrego, ale nasłuchałem się głosów, że pierdoli o niczym i teraz ciągle to zauważam, przez co chujowo się słucha, puszczam ulubiony track i czuję lekkie zażenowanie, myśląc "ale o czym ty tu pierdolisz", totalny odlot co on tam nawija, ciężko mi się słucha, już wolę przełączyć na Tabasko lub Mtjwb niestety
Awatar użytkownika
mario995
Posty: 3261
Rejestracja: 11 maja 2019, 9:35

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: mario995 »

A tam gadacie kolego jajca
Ostry tutaj w szczycie zajawki i upalenia chyba też - dało to mocarne efekty. Wolałem Ostrego jako odklejonego artyste, niż maszynkę do truizmów. Bity tutaj najwyższa półka, choć faktycznie JWWCH cenię bardziej. Ogółem do JTTS Ostry miał mocarną dyskografię. Potem było coraz więcej truizmów, świetne Tylko dla dorosłych i powrót do szczytowej formy na Podróży. Gdyby tak zamknąć jego dyskografię i wyciąć te słabsze płyty pomiędzy ( co ktoś zresztą pisał ) to byłaby mocarna.
Awatar użytkownika
scam_sakawa
Posty: 9508
Rejestracja: 24 kwie 2019, 8:43

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: scam_sakawa »

baluckilu pisze: 31 sie 2021, 19:29 Klasyk i najlepsza płyta Ostrego, ale nasłuchałem się głosów, że pierdoli o niczym i teraz ciągle to zauważam, przez co chujowo się słucha, puszczam ulubiony track i czuję lekkie zażenowanie, myśląc "ale o czym ty tu pierdolisz", totalny odlot co on tam nawija, ciężko mi się słucha, już wolę przełączyć na Tabasko lub Mtjwb niestety
Tabasko w porównaniu do Jazzurekcji to jest różnica 10 klas, jeśli mówimy o tekstach.
Wszystkie moje posty są wyłącznie fikcją literacką i nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 4767
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: sebring »

:sleep: :sleep: średni w chuj, bardzo overrated przez polskich trusków
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Awatar użytkownika
sugarhill_notausgang
Posty: 5491
Rejestracja: 17 kwie 2019, 8:35

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: sugarhill_notausgang »

Najlepsza płyta w karierze rapera Adam Ostrowski, osiagnął tu szczyt formy produkcyjnej i wokalnej. Potem już z górki. A co do tekstów, to
mario995 pisze: 31 sie 2021, 19:32 Wolałem Ostrego jako odklejonego artyste, niż maszynkę do truizmów.
. Ale wcale nie wszystkie numery tutaj są odklejone i szalone, a kto wie, może nawet mniejszość
Bisclavret
Posty: 5428
Rejestracja: 27 gru 2019, 18:27

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: Bisclavret »

MalinowyJogurt pisze: 31 sie 2021, 12:17 Pamiętam tylko, że dostałem album na klasowe mikołajki od kolegi
:lol: ja też
Awatar użytkownika
yaml
Posty: 1383
Rejestracja: 21 maja 2019, 18:09

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: yaml »



Piękne są bębny w tym utworze.
jesteś poszukiwany przez MOBBYN
Awatar użytkownika
quasimoto
Posty: 524
Rejestracja: 20 maja 2020, 13:01

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: quasimoto »

Tak się zastanawiam, jak wyglądałby lista Tier albumów Ostrego.
Kalom
Posty: 6555
Rejestracja: 17 kwie 2019, 17:33

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: Kalom »

S - Tabasko
B - Masz to jak w banku
jakieś pierdolenie do bitów - cała reszta
AseOne
Posty: 442
Rejestracja: 16 sie 2021, 9:08

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: AseOne »

Hymn jazzurekcji to żyć i się nie bać
Obiecana ziemia zakazana dla lapsów
Których prawda kłuje niczym kaktus
Awatar użytkownika
Hyperborea
Posty: 101
Rejestracja: 21 sie 2019, 19:35

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: Hyperborea »

jajca pisze: 31 sie 2021, 14:27 apogeum to jazz w wolnych chwilach, bite 2 i pół godziny pierdolenia a'la freestyle w giżycku czyli "wiesz już manifestuj szwed tu chleb kup"
po takiej dawce pierdolenia o niczym 74 minuty Jazzurekcji to nie lada litość dla słuchacza
Niepopularny pogląd, ale w dużej mierze się zgadzam. Bardzo dużo wersów brzmiało totalnie "na siłę" na tej płycie. Kiedyś w ogóle nie rozumiałem fenomenu tego albumu, ale jakieś trzy lata temu się do niego trochę przekonałem, ale nie na tyle, żeby nawet zbliżył się do "Masz to jak w banku" czy "Tabasko" w moim prywatnym rankingu.

Wysoko bym umieścił też "Życie po śmierci" i "Podróż zwaną życiem". "Życie po śmierci" raczej top 3. Zupełnie niespodziewany renesans formy Ostrego.
Awatar użytkownika
Wolny
Posty: 3232
Rejestracja: 24 lis 2019, 21:47

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: Wolny »

jak na to patrzę o kurwa prawie 20 lat starszy (słuchałem tej płyty live w radiowej trójce czy czwórce, chuj wie w czym) to teraz wiem co mnie tam jarało tak naprawdę
to jest świetna muzyka i cholernie buja
cyk
Awatar użytkownika
Taran
Posty: 23
Rejestracja: 15 gru 2020, 11:25
Lokalizacja: Polska

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: Taran »

KLASYK, dzieciaczki!
Awatar użytkownika
scarz
Posty: 508
Rejestracja: 09 cze 2019, 19:14

Re: O.S.T.R. - Jazzurekcja (2004)

Post autor: scarz »

Jazzurekcja to przede wszystkim świetne bity. Ostry na nich niestety prezentuje rymowaną gonitwę losowych myśli i skojarzeń. Co prawda całkiem dobrze zarapowaną, ale jednak pozbawioną w większości utworów sensu. Gorzej pod tym względem było tylko na płytach z Emade. Lubię czasem do tego wrócić, ale głównie dlatego, że kojarzy mi się z początkiem liceum. Pół osiedla było wtedy wczute w „odzyskiwanie hip-hopu” i jarało się Komixem.

No i brzmi to cały czas swietnie.
ODPOWIEDZ