jedna z płyt mojego życia. kocham od pierwszej do ostatniej sekundy. arcydzieło. jak se ogarnę w końcu gramofon, to będzie pierwszy placek, który na nim zabrzmi.
z jakiegoś zawsze w głowie miałem, że Gry Studyjne były pierwsze a potem dopiero Bleak Output pamiętam jak kupowałem te płyty po 4 zeta w koszyku z promocjami i pchałem na allegro po 30 zł, miałem chyba równocześnie ponad 20 kopii ale to była reedycja Special Edition. Płyta klasyk bez dwóch zdań, nawet mój ojciec kiedyś ja przez pomyłkę puścił na wieży i się jarał
Album zrobiony na Fruity Loopsie o ile dobrze pamiętam. Na wymiankę pod zagraniczne wydanie płyty Noon miał dostać MPC i dopiero później uczył się ciąć na maszynie.
a mi się podoba okładka, ma swój klimat który pasuje do tytułu i zawartości albumu. I nawet nie jest po prosto brzydka dla oka, w przeciwieństwie do wielu okładek z polskiego hh
kshaq pisze: ↑26 paź 2020, 19:53
Jeżeli te kilka straconych lat było potrzebne, żeby młodzi w tym kraju zaczęli walczyć o swoją wolność, to I ain't even mad.