1. Intro
2. Na pohybel
3. 10 lat
4. Do boju
5. Bezrobotny
6. Naprzód chłopcy
7. Sztajm
8. Władka
9. Prawo wyboru
10. Skinhead
11. Mecz
12. Bądź dumny
BTM to polski zespół z gatunku street punk oi. Pierwsza skinowska rodzima kapela, ale odwołująca się do idei pansłowiańskiej. Ich album zawiera jedynie 2-3 nacjonalistyczne utwory, a reszta skupia się na opisie szarej społeczności i patologii społecznych. Muzycznie to czysty punk rock. A skini oiowcy związani z BTM spuszczali łomot nazi skinom słuchającym Konkwisty 88 i Honoru. Po latach razi jedynie trochę szowinizm tej grupy, ale całościowo naprawdę spoko muzyczka.
Omijając rasizm i ksenofobię, które tutaj bardzo rażą (ale cóż, takie poglądy wówczas też miały miejsce), to jest to całkiem fajny album z gatunku oi! music (street punk), a na pewno pionierski, bo ekipa powstała jeszcze w latach 80. Bezrobotny, Sztajm, Władka to piękne bengery. Choć z takiego klimatu o wiele bardziej wolę Surową Generację/The Gits.
Oiowcy słuchający BTMu a słuchający np takich analogsów to zupełnie inni ludzie. Wąty do ludzi słuchających K88 lub Honoru mieli ci spod szyldu analogsów lub innego antyfaszystowskiego gówna. Polscy skini (nie ci wzorujący się na małpach z jamajki próbujący robić chuj wie co) słuchali jednocześnie BTM, K88 i Honor
Kto by pomyślał, że znajdę tu takie rzeczy. Ta płyta - jako osoby urodzonej w Krakowie - to dla mnie klasyk. Warto też przypomnieć krakowski, naz-bolski Sztorm '68. Grali po latach koncert na którym osoba związana z Samoobroną dostała w ryj kuflem : )
PS. Naprzód chłopcy, hehehe
//edit
> A skini oiowcy związani z BTM spuszczali łomot nazi skinom słuchającym Konkwisty 88 i Honoru. Po latach razi jedynie trochę szowinizm tej grupy, ale całościowo naprawdę spoko muzyczka.
Skąd to info?
P(A|B) = [P(A)*P(B|A)]/P(B), all the rest is commentary.
BTM nie miało tego zjebanego plemiennego słowiańskiego patosu, który miał taki Honor na przykład. Fajne czasy to były jak kumple z jednej strony atakowali mnie właśnie tym oi oi, a z drugiej takim np. Post Regimentem (który też nomen omen lubię), a ja sobie wtedy już z Wu Tangiem popierdalałem i oni w szoku, co to jest?