[film] The Batman (2021)
Moderatorzy: gogi, con shonery
Re: [film] The Batman (2021)
****
Ostatnio zmieniony 03 sie 2022, 14:31 przez hwjsk, łącznie zmieniany 1 raz.
-
encrenoire
Re: [film] The Batman (2021)
No nie wiem, wydaje mi sie, ze ten film, pare tych batmanow nolana, logan, oferuja troche wiecej niz piszesz. To byl jednak malo super hero film, w wielu aspektach, imo.
Re: [film] The Batman (2021)
Lepsze niż Batmany Nolana oprócz tego z Ledgerem, ale to ze względu tylko na Ledgera właśnie
Re: [film] The Batman (2021)
Fajna, realistyczna bajka. Gdyby zmniejszyli uszy w masce Batmana i zrezygnowali z peleryny (dali plecaczek jakiś sprytny) to byłby jeszcze lepszy.
Spoiler
wiadomo, gdyby nie peleryna to by nie spierdolił z tego budynku
Re: [film] The Batman (2021)
Dzisiaj obejrzałem i jestem zachwycony.
Chyba mój ulubiony Batman zaraz po tym Tima Burtona.
Podoba mi się to, że Batman jest bardzo ludzki, widać czasem w jego zachowaniu i na twarzy, że on też się czasem boi ale robi wszystko by się uspokoić i nie pękać.
Podoba mi się też, że to jest "Batman, który chciałby być Supermanem" i nie jest jakiś mega genialny i czasem popełnia błędy.
To chyba najbardziej pogłębiona postać Batmana jaką do tej pory dostaliśmy w filmach.
Nie mogę się doczekać drugiej części, Matt Reeves świetnie czuje Batmana.
Chyba mój ulubiony Batman zaraz po tym Tima Burtona.
Podoba mi się to, że Batman jest bardzo ludzki, widać czasem w jego zachowaniu i na twarzy, że on też się czasem boi ale robi wszystko by się uspokoić i nie pękać.
Podoba mi się też, że to jest "Batman, który chciałby być Supermanem" i nie jest jakiś mega genialny i czasem popełnia błędy.
To chyba najbardziej pogłębiona postać Batmana jaką do tej pory dostaliśmy w filmach.
Spoiler
- Podoba mi się, że Batman nie zabija, bo według mnie to by nie miało sensu jak złych ludzi morduje Riddler.
-Podoba mi się to, że Ojciec Bruce'a Wayna nie jest krystalicznie czystą postacią i ma coś na sumieniu.
-Podoba mi się też, że Batman zdaje sobie sprawę, że swoimi działaniami, kierowanymi zemstą, tylko pogorszył sytuację, bo wyhodował sobie naśladowców, ale się nie poddaje i próbuje coś naprawić.
- Na początku Riddle denerwował mnie tym, że wyglądał jak Zodiac, ale wypadło to świetnie. Zrobienie z niego patostreamera było genialne, oraz to że trauma z dzieciństwa doprowadziła go do obłędu, bo nie miał kasy i Alfreda jak Batman, który bez lokaja pewnie by podobnie skończył.
- Alfred też świetny i pomysł by oberwał bombą, by na jakiś czas Batman polegał tylko na swoich umiejętnościach i współpracy z Gordonem oraz Seliną też świetny.
- To chyba też najlepszy Gordon i w ogóle mi nie przeszkadzał kolor skóry, bo to był Gordon.
- Selina też spoko, jej relacja z Batmanem świetna.
- Pingwin wyglądał jak Wini, ale też spoko.
-Podoba mi się to, że Ojciec Bruce'a Wayna nie jest krystalicznie czystą postacią i ma coś na sumieniu.
-Podoba mi się też, że Batman zdaje sobie sprawę, że swoimi działaniami, kierowanymi zemstą, tylko pogorszył sytuację, bo wyhodował sobie naśladowców, ale się nie poddaje i próbuje coś naprawić.
- Na początku Riddle denerwował mnie tym, że wyglądał jak Zodiac, ale wypadło to świetnie. Zrobienie z niego patostreamera było genialne, oraz to że trauma z dzieciństwa doprowadziła go do obłędu, bo nie miał kasy i Alfreda jak Batman, który bez lokaja pewnie by podobnie skończył.
- Alfred też świetny i pomysł by oberwał bombą, by na jakiś czas Batman polegał tylko na swoich umiejętnościach i współpracy z Gordonem oraz Seliną też świetny.
- To chyba też najlepszy Gordon i w ogóle mi nie przeszkadzał kolor skóry, bo to był Gordon.
- Selina też spoko, jej relacja z Batmanem świetna.
- Pingwin wyglądał jak Wini, ale też spoko.
Re: [film] The Batman (2021)
Byłem wczoraj - prawie pełna sala i brak poprzedzających reklam/zwiastunów - wow!
(bez spoilerów fabularnych poniżej)
TL;DR Jest dobrze, czekam na kolejne części!
PS. A, i jeszcze co do fabuły:
(bez spoilerów fabularnych poniżej)
Spoiler
Batman dobry a nawet bardzo dobry, chętnie zobaczę drugi raz, aczkolwiek "TDK" nadal pozostaje dla mnie najlepszym Nietoperzem.
Scenariuszowi bliżej do "Se7en", "Zodiaca" i "Piły" niż do typowego superbohaterskiego kina akcji - no i super, czemu nie. Fabularnie nawiązuje trochę do komiksu "Year one" (młody, niedoświadczony Batman nie raz i nie dwa wyłapuje wpierdol i potem liże rany) i "Long Halloween", ale raczej tylko w kwestii wypożyczenie postaci i rekwizytów, niż samej historii.
Wizualnie wygląda świetnie - analogowo - różne rozmycia świateł od deszczu i mgły, jakieś lightleaki, bokeh w tle, zielenie i żółcie jak z cross-processingu. Aczkolwiek to że 90% filmu dzieje się w nocy i w deszczu zaczyna pod koniec trochę nużyć. "Analogowość" świata, zahaczająca lekko nawet o steampunk, z jednej strony jest miłą odmianą po hiper-nowoczesnych slick gadżetach Nietoperza z poprzednich odsłon, z drugiej strony trochę się gryzie z obecnością streamingów i telefonów komórkowych.
Obsada w większości dobrana świetnie. Zoe Kravitz jako Kobieta-kot wygląda bardzo atrakcyjnie ale nie wulgarnie (no dobrze, musiała być scena zrzucania ciuchów bo producent wycofałby kasę), w rolę wciela się bardzo dobrze; ciut zgrzyta tylko kiedy w usta wkładane jej są woke deklaracje o białych uprzywilejowanych ludziach albo cringe'owe attempts at humor. Turturro - klasa, wiadomo; Farell jako Pingwin nie do rozpoznania dzięki prosthetics zakrywających pół twarzy, ale wypadł świetnie, mam wrażenie że nawet przebił Danny'ego De Vito. No i wielką zaletą jest to że złole mają tu swoje osobowości i grają, a nie są po prostu kolejnymi fanservice'owymi pokemonami do kolekcji jak w ostatnim "Spidermanie". Ciekawym eksperymentem było też obsadzenie Andy'ego Serkisa w roli Alfreda - z racji fizjonomii kojarzony jest raczej z rolami schwarzcharakterów, tutaj dostał rolę lawful good... a jednak pykło.
Fatalnie natomiast zagrała czarnoskóra kandydatka na burmistrza, a komisarz Gordon - poza jedną sceną - był dla mnie przezroczysty. Coś jak w "Lego Batman", jego rola sprowadzała się do wołania Batmana i pytania o co chodzi z tymi zagadkami. (Dodatkowo wyglądał jak ten prezenter-gwałciciel z mema). A sam Pattison? Póki jest w masce, jest dobrze; z gołą twarzą staje się nierozumianym emo-nastolatkiem z pomalowanymi oczami (mmmm Twilight), więc tak średnio bym powiedział.
Props za brutalne obijanie ryjów. Minus za podniosłe patetyczne kwestie i monologi - jeśli już szli w stronę realizmu, mogli je sobie darować, bo trochę siara.
Scenariuszowi bliżej do "Se7en", "Zodiaca" i "Piły" niż do typowego superbohaterskiego kina akcji - no i super, czemu nie. Fabularnie nawiązuje trochę do komiksu "Year one" (młody, niedoświadczony Batman nie raz i nie dwa wyłapuje wpierdol i potem liże rany) i "Long Halloween", ale raczej tylko w kwestii wypożyczenie postaci i rekwizytów, niż samej historii.
Wizualnie wygląda świetnie - analogowo - różne rozmycia świateł od deszczu i mgły, jakieś lightleaki, bokeh w tle, zielenie i żółcie jak z cross-processingu. Aczkolwiek to że 90% filmu dzieje się w nocy i w deszczu zaczyna pod koniec trochę nużyć. "Analogowość" świata, zahaczająca lekko nawet o steampunk, z jednej strony jest miłą odmianą po hiper-nowoczesnych slick gadżetach Nietoperza z poprzednich odsłon, z drugiej strony trochę się gryzie z obecnością streamingów i telefonów komórkowych.
Obsada w większości dobrana świetnie. Zoe Kravitz jako Kobieta-kot wygląda bardzo atrakcyjnie ale nie wulgarnie (no dobrze, musiała być scena zrzucania ciuchów bo producent wycofałby kasę), w rolę wciela się bardzo dobrze; ciut zgrzyta tylko kiedy w usta wkładane jej są woke deklaracje o białych uprzywilejowanych ludziach albo cringe'owe attempts at humor. Turturro - klasa, wiadomo; Farell jako Pingwin nie do rozpoznania dzięki prosthetics zakrywających pół twarzy, ale wypadł świetnie, mam wrażenie że nawet przebił Danny'ego De Vito. No i wielką zaletą jest to że złole mają tu swoje osobowości i grają, a nie są po prostu kolejnymi fanservice'owymi pokemonami do kolekcji jak w ostatnim "Spidermanie". Ciekawym eksperymentem było też obsadzenie Andy'ego Serkisa w roli Alfreda - z racji fizjonomii kojarzony jest raczej z rolami schwarzcharakterów, tutaj dostał rolę lawful good... a jednak pykło.
Fatalnie natomiast zagrała czarnoskóra kandydatka na burmistrza, a komisarz Gordon - poza jedną sceną - był dla mnie przezroczysty. Coś jak w "Lego Batman", jego rola sprowadzała się do wołania Batmana i pytania o co chodzi z tymi zagadkami. (Dodatkowo wyglądał jak ten prezenter-gwałciciel z mema). A sam Pattison? Póki jest w masce, jest dobrze; z gołą twarzą staje się nierozumianym emo-nastolatkiem z pomalowanymi oczami (mmmm Twilight), więc tak średnio bym powiedział.
Props za brutalne obijanie ryjów. Minus za podniosłe patetyczne kwestie i monologi - jeśli już szli w stronę realizmu, mogli je sobie darować, bo trochę siara.
PS. A, i jeszcze co do fabuły:
Spoiler
No trochę mało wiarygodne że księgowy-audytor z Aspergerem był w stanie włamywać się i mordować czołowe postacie Gotham, w tym policjantów... lepiej byłoby chyba gdyby te akcje przeprowadzali jego followersi - coś jak w "Pile" - a on nimi tylko kierował. No ale OK.
CZACIK ELO, ŚMIERĆ FRAJEROM
Re: [film] The Batman (2021)
To nie jest film bez wad, ale perfekcyjnie trafił w moje kinowe preferencje i podobał mi się na tyle, że nie wiem, czy to nie mój ulubiony Batman.
Po stronie może nie minusów, a raczej niedosytów:
- scenariusz, bo mimo wszystko więcej obiecywałem sobie po zagadkach i planie Riddlera, który jakoś mi nie siadł
No a plusy to tak po krótce:
- cała konwencja, thriller + noir
- genialnie klimatyczne i mroczne Gotham, będące tak naprawdę jednym z bohaterów filmu
- najlepszy, bo najbardziej ludzki i najmocniej balansujący na granicy szaleństwa Batman
- świetny casting
- audiowizualna bomba i sceny perły jak pierwsze pojawienie się Batmana, scena w windzie, scena z racą (to jest magia,
No kocham. Trzy godziny jak z bicza strzelił. Pochłonęło mnie to totalnie. No ale dla mnie mieszanka seryjny morderca+padający deszcz+sceny trzymające w napięciu, to wszystko co w kinie uwielbiam.
Po stronie może nie minusów, a raczej niedosytów:
- scenariusz, bo mimo wszystko więcej obiecywałem sobie po zagadkach i planie Riddlera, który jakoś mi nie siadł
Spoiler
- finał, moim zdaniem przeszarżowany, bo ten wiszący i ostrzeliwany Batman, ratowany przez Kobietę Kot, to już takie typowe pójście w superhero movie, a przecież cały film obracał się w zdecydowanie innej estetyce i przy tym należało pozostać
- cała konwencja, thriller + noir
- genialnie klimatyczne i mroczne Gotham, będące tak naprawdę jednym z bohaterów filmu
- najlepszy, bo najbardziej ludzki i najmocniej balansujący na granicy szaleństwa Batman
- świetny casting
- audiowizualna bomba i sceny perły jak pierwsze pojawienie się Batmana, scena w windzie, scena z racą (to jest magia,
Spoiler
cała przemiana Batmana i odnalezienie sensu jego istnienia zawarta w jednym kadrze - to nie napierdalanie przypadkowych zbirów jest tym co może zbawić miasto, a wskazanie drogi jego mieszkańcom, świetnie to nawiązuje do wstępu, w którym Batman wątpi w istotę swoich działań, bo odkąd się pojawił skala przestępstw wzrasta)
Re: [film] The Batman (2021)
"Wycięta scena z THE BATMAN, czyli Link do sceny w komentarzu, jeśli ktoś poziomem szaleństwa się zbliżył do Ledgera to właśnie jakże utalentowany Keoghan, który zdecydowanie powinien być postacią centralną w kontynuacji Battinsona!"
Spoiler
przesłuchanie Jokera w interpretacji Barry'ego Keoghana (ETERNALS, ZABICIE ŚWIĘTEGO JELENIA, CZARNOBYL, DUNKIERKA).
Spoiler
Sąd mnie tu nie rusza, sądzi tylko Pan
Bieda czy bogactwo - oba smaki znam
https://vocaroo.com/14RhCQilMVzv
Bieda czy bogactwo - oba smaki znam
https://vocaroo.com/14RhCQilMVzv
Re: [film] The Batman (2021)
Tylko, że nie wiem czy nie wolałbym, żeby w kolejnej części sięgnięto po innego antagonistę. Joker to kozak, ale strasznie dużo go ostatnio. Poza tym to musiałoby odbywać się na podobnym schemacie co z Riddlerem (szalony plan itd.). Z drugiej strony jakiś inny bohater poza Scarecrowem czy Banem (w nolanowskiej interpretacji) nadaje się do realistycznego Batmana? Wiadomo, że jakąś Trujący Bluszcz, czy innego Freeza można zinterpretować dowolnie, ale jakoś mi to nie siada.
- stratemirat
- Posty: 608
- Rejestracja: 31 maja 2020, 6:22
Re: [film] The Batman (2021)
Dajcie spokój z tym Jokerem, wiem że w Excelu daje zajebiste wyniki, ale ile można
Re: [film] The Batman (2021)
Nie musiał by być drugim Riddlerem, bo Joker to przede wszystkim showman, klaun, który robi pojebane rzeczy by ludzie zwrócili na niego uwagę.Bakan pisze: ↑25 mar 2022, 14:31 Tylko, że nie wiem czy nie wolałbym, żeby w kolejnej części sięgnięto po innego antagonistę. Joker to kozak, ale strasznie dużo go ostatnio. Poza tym to musiałoby odbywać się na podobnym schemacie co z Riddlerem (szalony plan itd.). Z drugiej strony jakiś inny bohater poza Scarecrowem czy Banem (w nolanowskiej interpretacji) nadaje się do realistycznego Batmana? Wiadomo, że jakąś Trujący Bluszcz, czy innego Freeza można zinterpretować dowolnie, ale jakoś mi to nie siada.
Jeżeli nowy Joker byłby nową interpretacją Jokera showmana w stylu, tej Jacka Nicholsona to spoko, jeżeli to kolejna interpretacja Jokera Heatha Ledgera to dla mnie będzie duże rozczarowanie, a wycięta scena właśnie to zapowiada.
Spoiler
W tej scenie scenie z Riddlerem brzmiał już jak Jared Leto, ale ta scena powinna być po napisach.
Spoiler
W ogóle za wcześnie na to, by w 2 roku działalności już był Joker i siedział w więzieniu.
Re: [film] The Batman (2021)
Twoface mogłaby być fajna interpretacja.
Killer croca mogliby rozkminić jako typa po operacjach plastycznych, np. Popkowi wstawić zęby takie ostre wszystkie i by się idelanie wpasował obok Farella jako Pingwina.
Niech dadzą temu Jokerowi odsapnąć.
Killer croca mogliby rozkminić jako typa po operacjach plastycznych, np. Popkowi wstawić zęby takie ostre wszystkie i by się idelanie wpasował obok Farella jako Pingwina.
Niech dadzą temu Jokerowi odsapnąć.
- con shonery
- Moderator
- Posty: 6008
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 9:18
Re: [film] The Batman (2021)
Oglądałem wczoraj i dokładnie takie same odczucia. Oczy i uszy dostały co nieco, ale jeśli chodzi o emocje, to nie wywołał u mnie żadnych:(hayanawama pisze: ↑07 mar 2022, 0:08 sama kreacja batmana i całego świata chyba moja ulubiona ale fabuła żenua, ten z tym cos tam tego chuj mnie to obchodzi
Re: [film] The Batman (2021)
W ostatnim swoim filmie Łukasz Stelmach powiedział, że chciałby zobaczyć Jokera jak Influencera i myślę, że to byłby świetny pomysł, bo podążanie za Jokerem Heatha Ledgera albo Joaquin Phoenixa to według mnie ślepa uliczka.
Sam bym chętnie zobaczył queerowego Jokera jako make up artystę w stylu Jeffree Stara, kogoś kto jest piękny, a zarazem dziwny i przebiegły, a nie kimś obłąkanym z bliznami i deformacjami.
Dla mnie Joker zawsze wyglądał głupio i nigdy nie mogłem kupić dlaczego jako seryjny morderca wybrał sobie tak żałosny wygląd.
Dla mnie ta postać nigdy nie była, a robienie z niego cyrkowego klauna jest mocno nie dzisiejsze.
Dlatego queerory influencer, który dziwnie się maluje by zwrócić na siebie uwagę społeczeństwa i Batmana bardziej by do mnie trafiał.
Sam bym chętnie zobaczył queerowego Jokera jako make up artystę w stylu Jeffree Stara, kogoś kto jest piękny, a zarazem dziwny i przebiegły, a nie kimś obłąkanym z bliznami i deformacjami.
Dla mnie Joker zawsze wyglądał głupio i nigdy nie mogłem kupić dlaczego jako seryjny morderca wybrał sobie tak żałosny wygląd.
Dla mnie ta postać nigdy nie była, a robienie z niego cyrkowego klauna jest mocno nie dzisiejsze.
Dlatego queerory influencer, który dziwnie się maluje by zwrócić na siebie uwagę społeczeństwa i Batmana bardziej by do mnie trafiał.
Re: [film] The Batman (2021)
Mam nadzieję, że szefostwo dc i wb stworzą specjalnie dla ciebie i Łukasza takiego Jokera.
I know you think Obi-Wan gettin' tired now
Don't jump, Anakin, I got the higher ground
Don't jump, Anakin, I got the higher ground
Re: [film] The Batman (2021)
Pójdą w Heatha Ledgera.
Mnie się też podobał pomysł na Jokera ulicznego gangstera Jareda Leto, tylko on nie miał nic do grania.
Jak ja tęsknię za Jokerem Jacka Nicholsona.
Mnie się też podobał pomysł na Jokera ulicznego gangstera Jareda Leto, tylko on nie miał nic do grania.
Jak ja tęsknię za Jokerem Jacka Nicholsona.
Re: [film] The Batman (2021)
KRZYCHU jest na to bardzo proste remedium. Włącz Batmana z Jokerem Jacka Nicholsona
I know you think Obi-Wan gettin' tired now
Don't jump, Anakin, I got the higher ground
Don't jump, Anakin, I got the higher ground
Re: [film] The Batman (2021)
dzisiaj ma być na hbo max
Re: [film] The Batman (2021)
obejrzane na hbo max i jedyny zarzut w sumie wiekszy jaki mam to to, ze nie jest to film 18+, bo mozna by bylo wiecej wycisnac wtedy z niego
mimo to kozak kino
mimo to kozak kino
You got opps, ain't you?
No, we ain't all angels
No, we ain't all angels








