Rapowy offtopic
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
To już jutro go wywołam, o ile to go mocno triggeruje. Dobrej nocki dla Ciebie i Twojego avka (UwU)
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
- oKulTywowany
- Posty: 2744
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Rapowy offtopic
Gonić gwiazde
Sokoła też przydało się ustawić
Oskar tuli pizde
Sokoła też przydało się ustawić
Oskar tuli pizde
This page is no longer available.
Re: Rapowy offtopic
racja, gołąb musi wyłapać na cymbał, bo mu ego spuchło jak mesowi
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
Jak można Sokołą ztriggerować, po za prymitywnymi pociskami typu Dumbo?
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
- oKulTywowany
- Posty: 2744
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Rapowy offtopic
Najlepiej to wytykac mu nie dawny beef z dzwiękowcem
This page is no longer available.
Re: Rapowy offtopic
na przykład niepoprawnie ustawiając nagłośnienie w jego mniemaniu. ewentualnie wchodząc na scenę
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
Re: Rapowy offtopic
.........
Ostatnio zmieniony 31 lip 2025, 16:03 przez frikz, łącznie zmieniany 1 raz.
styl zakręcony jak czas akkusativ
Re: Rapowy offtopic
Kurwa, ale jak to jest możliwe, że dorosły, niby ogarnięty chłop odpisuje w taki skretyniały sposób swoim słuchaczom? Jak się uniósł to mógł polecieć z tematem z sensem i na klimacie, a nie piać jak ja w 1 gim xD Bez kitu, choć, jak o tym pomyślę to już wtedy trzymałem wyższy poziom. No żenujące to jest, i dobrze, że to wyszło, bo zawsze miałem gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że Pezio to jednak inteligentny typ. Teraz wiem, że to debil.
jasny wracaj na forum
Re: Rapowy offtopic
No i właśnie props jest za to, że w końcu jest sobą, i nie udaje jak w swoich pseudo-smutach
MÓJ TEMACIK! -> viewtopic.php?t=10448
DJ SCREW VS HEWRA/MOBBYN
-> https://www.youtube.com/watch?v=C2KMna2KQK0
- Jasny
- Zbanowany
- Posty: 2583
- Rejestracja: 16 sty 2022, 1:03
- Lokalizacja: Cała Polska - a wkrótce zagranica
Re: Rapowy offtopic
Jest to o tyle możliwe w moim mniemaniu, o ile moje mniemanie o nich jest jak najgorsze. Co by nie mówić, o ile Sokół próbuje pozować na Akona i rzucać ludźmi ze sceny, to jednak rzeczywiście do czegoś doszedł i powinien mieć bardziej poukładane we łbie. Pezet to zwykła miękka fajka, psychicznie słaby, to i łatwo go sprowokować. Teraz mu będzie przykro, bo jak da się sprowokować, to albo nie będzie słowny albo po sieci będzie krązyło jak wielki gansgter dostaje po łbie od randoma. On ewidentnie ma kompleks bycia debilem, kreuje się na rozkminionego gościa. brb
O Problemie kija wiem, znam jego dwa kawałki, z czego jeden (koło fortuny) całkiem lubię za oddanie klimatu lat 90. Gdzie można jakiś real shit o nim przeczytać, np opinie ludzi co go znają i nim gardzą?
O Problemie kija wiem, znam jego dwa kawałki, z czego jeden (koło fortuny) całkiem lubię za oddanie klimatu lat 90. Gdzie można jakiś real shit o nim przeczytać, np opinie ludzi co go znają i nim gardzą?
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
- oKulTywowany
- Posty: 2744
- Rejestracja: 01 sie 2019, 0:33
Re: Rapowy offtopic
kolo był wychwalany prawie 2 dekady jako top raper prawie kazdy chcialby go na feata itp a nawija że ciągle nie ma hajsu ,op peziuu
Chuj z tobą Amen
Chuj z tobą Amen
This page is no longer available.
Re: Rapowy offtopic
Gdzie znaleźć te całe archiwum picosong? Nie tylko te wygrzebane rzeczy quebonafide tylko całość
^ kogo to chuj obchodzi?
Re: Rapowy offtopic
Powiedzcie mi, czy Otso w klipach z tego okresu małpuje jakiegoś zagranicznego rapera? Chodzi mi o to bieganie jak pierdolec z podniesioną rączką, wkurwia mnie to niesamowicie już 5 rok
jesteś poszukiwany przez MOBBYN
- FruitOffTheWall
- Posty: 9249
- Rejestracja: 07 maja 2019, 22:24
Re: Rapowy offtopic
eloo
własnie zczaiłem ze w kultowym za najlepsze akcje jest
Ja się nie spinam a andrenalina
W żyłach trzyma się jak mur w Chinach
podczas gdy całe życie myślałem że jest
Ja się nie spinam a andrenalina
W żyłach trzyma się jak morfina
xD
własnie zczaiłem ze w kultowym za najlepsze akcje jest
Ja się nie spinam a andrenalina
W żyłach trzyma się jak mur w Chinach
podczas gdy całe życie myślałem że jest
Ja się nie spinam a andrenalina
W żyłach trzyma się jak morfina
xD
rip zioloziolo
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Czas zapierdala? Może ziomie po koksie
Zapierdalala w Las Palmas, nie Europie Wschodniej
https://www.last.fm/user/Tommy_Ovocetti
owoc dziwko może wszystko
Re: Rapowy offtopic
nie ten temat wariacie
https://youtu.be/UD4lt6AOVZQ?si=LOyIBdPJUn8olTdV
PIERDOLONY HARDKOR DZIEWCZYNKOOO
PIERDOLONY HARDKOR DZIEWCZYNKOOO
- yungXpaproch
- Posty: 4375
- Rejestracja: 01 mar 2020, 20:32
- Lokalizacja: grrr pow™
Re: Rapowy offtopic
owoc ty swirze XDDD
-
frontkick
Re: Rapowy offtopic
Chlopaki temat jest nastepujacy: najchujowsze porównania w polskim hiphopie ze względów wszelakich: przekombinowane, oczywiste, toporne, chujowo brzmiace, no takie ze wam niezrecznie jak sluchacie wersu
Zglaszam pierwszych kandydatów i licze na propozycje na podobnym poziomie
Kuba Knap - Żadnych zmartwień
Małolat - Horyzont
Zglaszam pierwszych kandydatów i licze na propozycje na podobnym poziomie
Kuba Knap - Żadnych zmartwień
PRO8L3M - Jak Disneymam styl gorący jak gówno
Bisz - Koniec naszego świataFaluje jej tribal - jak fale
Spoiler
Pytasz po co kleję te myśli w ochronny kokon
Nie mogą nawet Twoich łez zatrzymać na progu
Twoich powiek zbiera się na deszcz z Twoich oczu
Podchodzą Ci do gardła słowa które zburzą to co
Budowałem mocą swoich rąk tylko po to
By uśmiech zadomowił się na Twoich ustach
Dziś leży u mych stóp jak martwa jaskółka
W Twoich źrenicach wzbiera nieuchronny potok
Patrzę jak niebo drży jak Twoje brwi
Spiętrzone chmury jak zmarszczki na Twoim czole
Targający drzewa wiatr jak Twoje dłonie
Gdy ze wzburzonych włosów zdejmujesz moją koronę
Tracę moje niebo, moją ziemię, królestwo
Panowanie nad najdroższym miejscem, które znam
Płacę bezlitosną cenę za pewność
Że będziesz ze mną nawet gdy firmament zacznie pękać
Wiem, byłem filarem, który nie miał runąć
Obiecałem to Ci przed Bogiem, do śmierci
Twoje jasne oczy zachodzą wilgotną łuną
Obniżają lot jaskółki, zbiera się na deszcz
Ty opuszczasz wzrok, ze smutkiem patrzysz na ulice
W słońcu zachodu nasze cienie tworzą jeden
Ale powoli w zmierzchu giną ich zarysy
Zapada ciemność pod wezbranym i nabrzmiałym niebem
Podnoszę twarz ku niemu i w skupieniu
Czekam na wyrok stojąc pod plutonem kropel
Potem jak na kamieniu kładę głowę w Twoje dłonie
Gilotyna gromu rozcina niebo na dwoje
Na koniuszkach Twoich rzęs kołyszą się łzy
Slowmotion, czas usiłuje się cofnąć
Rozpętaliśmy żywioły, nie uciszą ich skowytu
Te dwa słowa, które straciły swą moc
Bo zwątpiliśmy w nas, nie wiem jak to mogło stać się
Mówisz nie tłumacz się, w oczy prawdzie patrz
Kończy czas się, za chwile się zacznie nasz
Ostatni deszcz, wraz z upadkiem gwiazd
Mówili nie raz, nie wierz w romantyczne baśnie
Lecz my naprawdę czuliśmy, że mamy szansę
Życie jest twarde, teraz za każdy nasz dzień
Płać i płacz i płać i płacz i płać i płacz
Bo nigdy już nie będzie tak jak kiedyś
Czarna fala żalu zatapia nasz świat, jak
Łupina orzecha tańczy nasza Arka
Na grzbiecie smoka, który połyka połacie ziemi
Przebłagaj niebo zanim utoniemy
Nawet jeśli niczego to już nie zmieni
To jakby kończył się dziś świat
Do kamieni naszych serc, płacz
Obudź w nich żar, nim sięgniemy dna
Myślę, że mimo wszystko w nas jest wybór
Wizja zagłady pozwala go lepiej dostrzec
I może to jest dobrze, że ten żal już wybuchł
Każde uderzenie deszczu przybliża ostatnią kroplę
Nie możesz nic innego, płacz
Uwolnij nas od tego, patrz
Na jaskółcze skrzydła w błocie
Proszę pomyśl, że to jest tylko kwestia czasu
Nim usłyszysz ich trzepot
I walcz oraz nawet ze sobą i ze mną
Nie mamy na tym świecie niczego prócz nas, płacz
Dopóki z Twoich źrenic się nie wydobędą
Łagodne wzgórza na powierzchnie pokonanych fal
Scal górną powiekę nieba z dolną powieką ziemi
Niech przestanie się wylewać na nas deszcz z tych
Czarnych dziurawych źrenic, w których już obumiera
Pusta forma materii pozbawionej treści
Wiesz co jest nią, wiesz na pewno
Chodź, podejdź do końca naszego świata
Spójrz na tempo, w którym kłębią się sępy chmur
Bez słońca naszego świata
Wiesz co jest nim, wiesz powiedz mi
Nim dopełni się koniec naszego świata
Nawet jeśli go nie przekreśli to
To stańmy wierni po stronie naszego świata
Nie mogą nawet Twoich łez zatrzymać na progu
Twoich powiek zbiera się na deszcz z Twoich oczu
Podchodzą Ci do gardła słowa które zburzą to co
Budowałem mocą swoich rąk tylko po to
By uśmiech zadomowił się na Twoich ustach
Dziś leży u mych stóp jak martwa jaskółka
W Twoich źrenicach wzbiera nieuchronny potok
Patrzę jak niebo drży jak Twoje brwi
Spiętrzone chmury jak zmarszczki na Twoim czole
Targający drzewa wiatr jak Twoje dłonie
Gdy ze wzburzonych włosów zdejmujesz moją koronę
Tracę moje niebo, moją ziemię, królestwo
Panowanie nad najdroższym miejscem, które znam
Płacę bezlitosną cenę za pewność
Że będziesz ze mną nawet gdy firmament zacznie pękać
Wiem, byłem filarem, który nie miał runąć
Obiecałem to Ci przed Bogiem, do śmierci
Twoje jasne oczy zachodzą wilgotną łuną
Obniżają lot jaskółki, zbiera się na deszcz
Ty opuszczasz wzrok, ze smutkiem patrzysz na ulice
W słońcu zachodu nasze cienie tworzą jeden
Ale powoli w zmierzchu giną ich zarysy
Zapada ciemność pod wezbranym i nabrzmiałym niebem
Podnoszę twarz ku niemu i w skupieniu
Czekam na wyrok stojąc pod plutonem kropel
Potem jak na kamieniu kładę głowę w Twoje dłonie
Gilotyna gromu rozcina niebo na dwoje
Na koniuszkach Twoich rzęs kołyszą się łzy
Slowmotion, czas usiłuje się cofnąć
Rozpętaliśmy żywioły, nie uciszą ich skowytu
Te dwa słowa, które straciły swą moc
Bo zwątpiliśmy w nas, nie wiem jak to mogło stać się
Mówisz nie tłumacz się, w oczy prawdzie patrz
Kończy czas się, za chwile się zacznie nasz
Ostatni deszcz, wraz z upadkiem gwiazd
Mówili nie raz, nie wierz w romantyczne baśnie
Lecz my naprawdę czuliśmy, że mamy szansę
Życie jest twarde, teraz za każdy nasz dzień
Płać i płacz i płać i płacz i płać i płacz
Bo nigdy już nie będzie tak jak kiedyś
Czarna fala żalu zatapia nasz świat, jak
Łupina orzecha tańczy nasza Arka
Na grzbiecie smoka, który połyka połacie ziemi
Przebłagaj niebo zanim utoniemy
Nawet jeśli niczego to już nie zmieni
To jakby kończył się dziś świat
Do kamieni naszych serc, płacz
Obudź w nich żar, nim sięgniemy dna
Myślę, że mimo wszystko w nas jest wybór
Wizja zagłady pozwala go lepiej dostrzec
I może to jest dobrze, że ten żal już wybuchł
Każde uderzenie deszczu przybliża ostatnią kroplę
Nie możesz nic innego, płacz
Uwolnij nas od tego, patrz
Na jaskółcze skrzydła w błocie
Proszę pomyśl, że to jest tylko kwestia czasu
Nim usłyszysz ich trzepot
I walcz oraz nawet ze sobą i ze mną
Nie mamy na tym świecie niczego prócz nas, płacz
Dopóki z Twoich źrenic się nie wydobędą
Łagodne wzgórza na powierzchnie pokonanych fal
Scal górną powiekę nieba z dolną powieką ziemi
Niech przestanie się wylewać na nas deszcz z tych
Czarnych dziurawych źrenic, w których już obumiera
Pusta forma materii pozbawionej treści
Wiesz co jest nią, wiesz na pewno
Chodź, podejdź do końca naszego świata
Spójrz na tempo, w którym kłębią się sępy chmur
Bez słońca naszego świata
Wiesz co jest nim, wiesz powiedz mi
Nim dopełni się koniec naszego świata
Nawet jeśli go nie przekreśli to
To stańmy wierni po stronie naszego świata
Małpa - LegoPieniądze rządzą wszystkim wokół mnie #Raiffeisen
Tak samo jak mój tata
Bo chociaż mama rano nie wiązała mu krawata
Wie co to zysk, a co strata, udowadniał mi przez lata
Że wszystko, co błyszczy to atrapa
Re: Rapowy offtopic
Zjadam mcs tak jak pacman - pezet











