Aż wstyd, że taka oczywista klasyka polskiej kinematografii i jeden z najlepszych polskich filmów, które miały okazję powstać, nie doczekał się tutaj własnego tematu. To po prostu istne arcydzieło, które mocno zdefiniowało lata 90 i wpłynęło na gusta filmowe ogromnej części Polaków. Linda w życiowej formie, wejście Pazury na ogromny ekran i pierwsza taka produkcja pokazująca jak wyglądało przejście z PRL do III RP, że nie wszystko było takie proste i zero-jedynkowe. Dużo genialnych scen, a z każdą kolejną człowiek czuje się podekscytowany i chce więcej. Można by tu wymieniać je, ale po co? Niech każdy sam obejrzy. Obecne kino ala Vegeta nawet do pięt nie dorasta temu arcydziełu.
Ostatnio zmieniony 20 gru 2021, 14:05 przez arboozrap, łącznie zmieniany 1 raz.
Przez takie filmy mamy w polsce ten zasciankowy szownizm i obraz prawdziwego samca alfa jako tego pijacego wodke szklankami, uzywajacego duza liczbe wulgaryzmow oraz traktujacego kobiety przedmiotowo....
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Megidox pisze: ↑21 gru 2021, 16:34
Przez takie filmy mamy w polsce ten zasciankowy szownizm i obraz prawdziwego samca alfa jako tego pijacego wodke szklankami, uzywajacego duza liczbe wulgaryzmow oraz traktujacego kobiety przedmiotowo....
Chyba chciałeś to napisać przy jakiejś produkcji Vegety, a Ci się tutaj wkleiło.
O produkcjach papryka w wiekoszci nie pisze bo juz nawet nie ogladam a Krolla, Demony Wojny, Slodko Gorzki, Reich czy Psy 1 i 2 znam na pamiec
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Nie jest to mocno wyeksponowany wątek filmu „Psy” i żeby wyłapać jego sens, trzeba być zaznajomiony z polskimi kwestiami historycznymi. Jednym z „psów” biorących udział w obławie na przemytników narkotyków jest „Dziadek”, już praktycznie emeryt, który pamięta lata stalinizmu i walkę z banderowcami. Gdy w samochodzie ekipa czeka za akcją, zwraca on uwagę, że gdy ubezpieczał „Waltera” (Karola Świerczewskiego) w Babimoście (błąd produkcyjny, powinno być „Baligrodzie”) to „też tak wiało”, czyli była pochmurna pogoda. Jak zaczyna się wjazd „psów” do mieszkania, to zostają zmasakrowani przez ludzi Grosa, identycznie jak ekipa Świerczewskiego w 1947 roku przez upowców. Taka analogia.