
o to oczywiście
Moderator: con shonery

Pozdro dla prawdziwych

...ale w sumie jestem tym informatykiem więc wgryzanie się w temat (np. odpalanie gier pod MAME to jest jakiś absurdalny poziom skomplikowania) przyniosło mi sporo przyjemności.
To u mnie na osiedlu był podobny gościu. Katalog gier odręcznie prowadził w kajecikuBisclavret pisze: ↑03 mar 2024, 20:47 Minimum trzy razy przeszedłem tę gierkę, mam pudełkowa wersję z serii extra klasyka
Aktualnie odbywam sentymentalna podróż do settlers3, to była pierwsza gra która kupiłem "u pirata" (gość wypalał gierki na osiedlu i sprzedawał po 15zł/CD, normalnie dystrybuował katalog, dzwoniło się i za dwa dni przynosił pod wskazany adres)
Diablo 2 to pamiętam było na kilku płytach cd.Bisclavret pisze: ↑04 mar 2024, 8:52 U mnie było tylko rozróżnienie na ilość płyt, jak gierka była na trzech CD to kasował 45 zł. Aczkolwiek w tamtych czasach i tak większość hitów mieściło się na jednej płycie.
W ogóle on był jedynym źródłem gier dla dzieciaków z osiedla, wiadomo że nikt nie kupował oryginalnych gierek w tamtych czasach, ale zupełnie obce było dla nas zjawisko gier "z targu". Na targu stał Ormianin z kartridżami do pegasusa (na marginesie - później przerzucił się na prowadzenie restauracji ormiańskiej w budzie z blachy trapezowej i do dziś mu się kręci). Kilka lat zajęło zanim dowiedziałem się, że normalnie można pojechać na targ w centrum i kupić grę na kąkuter, myślałem że wszyscy mają u siebie swojego "pirata"
