Komedia złożona z groteskowych epizodów ukazujących rozpad PRL-owskiego systemu. Liczne sceny z barów mlecznych, urzędów i sklepów ujawniają absurd codziennej egzystencji Polaków. Wokół historii Ochódzkiego (Stanisław Tym) narasta wiele ważnych, małych opowieści charakteryzujących rzeczywistość początku lat osiemdziesiątych.
Co jak co, ale temat o tym filmie musiał się znaleźć w tym dziale. KLASYK!
Wszystkim którzy są na czasie z każdą produkcją Netflixa radzę nie zajmować nigdy żadnego stanowiska w sprawie niedotyczącej kogokolwiek innego niż oni sami. Film jest naprawdę dobry, a rzekomy Bareizm będący wówczas zarzutem nadaje mu niepowtarzalnego smaku.
Inną kwestią jest przesyt nawiązaniami, memami i odwołaniami i to człowieka wkurza... ale jak się znowu zastanowi to samemu filmU nie ma się niczego do zarzucenia. Przyjemny splot gagów połączonych jakąś tam fabułą
I live my life free of compromise and step into the shadows without complaint or regret.
Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety
Przyjemny splot gagów połączonych jakąś tam fabułą
no i to jest zdecydowanie największy problem tego filmu, gdzie fabuła zdecydowanie niedojeżdza, przez co film sam w sobie średnio się broni a jest to głównie jeden wielki gag
CobraBOY pisze: ↑25 wrz 2025, 17:43
to juz wolę polecieć na ręcznym albo zaczepić jakąś bezdomną czy emerytkę