Moltisanti pisze: ↑08 sie 2019, 17:55
Wy serio słuchacie co on mówi w tych trackach? Ja tego słucham tak jak francuskiego czy niemieckiego rapu, chodzi mi tylko o brzmienie, a co on se tam mówi to mnie jebie
Tylko drobną różnicą uniemożliwiającego traktowanie Igiego jak francuski czy niemiecki rap jest to, że ja tutaj rozumiem każdą linijkę i każdy wyraz. Jeśli już chcemy w ocenie tracku brać pod uwagę jedynie kategorię 'bangla w furce - nie bangla w furce', to niech to będzie chociaż hit grający sobie w tle bezszelestnie, po prostu umilając odpisywanie na smsa stojąc w autobusie, czy drąc mordę w ogródku jakiegoś klubu. I choćby w
Układankach z Margaret, czy kilku bardziej udanych singlach to działało, ale w tym dzisiejszym ja serio nie potrafię na tyle wygłuszyć głowy, żebym nie zwrócił uwagę na ten wers o sutach, tak samo nie mogłem pohamować beki jak na moich oczach pół klubu wczutym głosem wykrzykiwało "mój kumpel dotknął ją siusiakiem", a do takiego MHD czy Niski elegancko sobie tańcuje, mimo że pierdolą pewnie podobne głupoty.
Jak już mamy bronić tego argumentem "to miało być hitem i na tym poziomie się sprawdza", to w sumie po chuj on w ogóle rapuje tam coś poza refrenem, skoro na tę hitowość muzyki wpływa - nie oszukujmy się - bit i chwytliwość refrenów.