Kolejny rok biorę jak jeńców na łańcuch
A potem robię z ich następców skazańców
Kolejny krok to w każdym sercu mój tajfun
Jak dzisiaj rap tych spadkobierców osrańców
Kto mi jeszcze powie tu pass, który się poczuł jak dziad i się zawstydził?
Który kurwa, że robi rap jak mówił ostatni raz to na migi?
Ty, praca i żona i chuj tam
Feeling katatonia raczej niż katapulta
To taka nowa zbrodnia, że jak z przodu jest czwórka to rapu już nie można, rap to już nie ta półka.
Półka jest taka jaki rap, nie jak ty
Ty jesteś taki jak twój świat, nie jak my
Nasz się nazywa LaDiDa wersja street
I zatrzymać taki stan to jak przestać żyć
Co ty kurwa jadłeś, że dyszysz?
Wchodzimy na parter, nie Rysy
Następnym razem wejdź na wagę, nie na nią wysyp
To przestaniesz winić 4 dychy za wieczną zwałę
Czym ty się męczysz kwiecie inteligencji?
Czyżby cię nadwerężył widok dzieci z pieniędzmi?
Czyżbyś odszczekał, jak twoi przyjaciele
Że na czele zawsze będzie stawał przekaz a nie przelew?
Wstyd jak ja pierdolę słuchać was w pubach
Gdzie nad kielonem chcecie dociec co wypada dziś
Wam raczej dysk bo przeż jeszcze nie szczęka
Choć jak patrzę na pysk to raczej kwestia szczęścia
Zostawiam wstyd po zgniłej stronie szyby
Pozwalam żyć na tyle ile ty mi
Wchodzę pod gryf po siłę z mi podobnymi
I ostrzę kły bo gryzie mi się ze mną twój image
Od dawna nie próbuję już wygonić ze mnie ojca
Pomyślałem, że przytulę i poproszę, żeby został
Tyle zrozumieć to dar a nie wyrok
I dlatego nie pluję na czas jaki minął
Niczego nie naprawiam, nie muszę nadrabiać miną
Nie sprawdzam na socjalach co tam u starych imion
Nie staram się o akcept fana, jak go jara
Tylko diss pełen ksyw niech ode mnie wypierdala
Poszerzam skillset... sam nie dowierzam jak to podpiera psychicznie
Pozwala się zmęczyć, pozbawia mnie ciśnień
I takie momenty to dla nas kanister
Więc nie wiem skąd wybór tylu z was
Że miejsce w pierwszym rzędzie jest tu do iluś klas
Że teraz trzeba z tyłu nic nie rozumieć z bajki
I zamiast gdzieś napisów poszukać umieralni
Pozdrawiam mój rocznik i kilka pod nim oczekujących wyroczni
Wjebani w kult mesjasza ale bez swojej stoczni
Więc nikt ich nie przeprasza, że na niby dorośli
Bit jedzie, a rap jak radar
Go znajdzie i zajebie jak cygan karawan
"Laik rób Level!", szkoda mi bata dla was
Nie mówię o scenie, co dasz mi? Fraga w zamian?
Robię co chcę to się też tyczy odbiorców
Się tu tyczy krytyków nie tyczy się ziomków
Mam cię na smyczy odkąd wlazłem ci w korpus
I krzyczysz bo nie wiesz co naprawdę mam w środku
A propos: prawda? Ten kraj zjadał ją
Wjebała w bagaj majdan a w sat-nav "Idaho"
Nie jest zabawna jak kaczka i kot
W łapach trolli na farmach co piszą w krzaczkach kod
Co jest? Nie ma miejsca jak latam bo
Chcę przejścia na wszechświat nie metaavatar
Człowiek się pozapętlał po latach
I nie mówię o sobie jak gangsterka na trapach
Każdy viral ma price tag
Karma to nie rapgra: jest niewyjebywalna
Jest jak Sci-Fi w kinie o royalekach:
Minie ileś czasu i stanie się materialna
Także widzim się na bagnach murzynie
To co już zrobiłem, zrobi mi Chupacabra
I ona też zginie, tylko po to
By urodzić się w Kostrzynie i zacząć kłuć po kablach
Także wiesz, zamiast liter w komciach
Rzucaj linie na ulicę na bicie od ziomka
Na chwilę se odpłyniesz w krainę dobra
Jeżeli to nawiniesz jak platynę nie tombak
t3nodgoodlif3 pisze: ↑23 gru 2021, 19:12
byku, jestem pewien, ze odklepiesz te slowa
no oby, panie Szops, oby. O bit zresztą obawiam się najmniej, no ale na papierze nie wygląda to porywająco. Zeszłoroczny Ikon miał super napisany tekst, który propsowałem nawet mimo rapowych niedostatków. BTW trochę nie rozumiem ujawniania tekstu w takiej formie, skoro wiadomo, że w dużej mierze ludzie czekają na to co Laik tam nawinie
ja tam czekam, tak jak i 10 lat temu, Mar mógłby już do końca kariery recytować glidera we wszystkich językach, a i tak bym nie powiedział złego słowa za jego dotychczasową twórczość i za pisanki z sałntrakiem, które czytało się lepiej niż posty Bengala
Krynew pisze: ↑20 kwie 2021, 14:15No z pewnością po 2 dniach porzuca projekt, który był planowany latami xD
oldschool pisze: ↑23 gru 2021, 19:33
Niestety Laik w 2021 to magiczne "to kiedyś mogło imponować, teraz śmieszy".
Tak magiczne, że chyba totalnie zle rozumiesz ten wers. Nie ma żadnego kiedys, bo te nowe rzeczy co wychodzą są inne od tych, które rozpierdalaly totalnie wszystko kilka lat temu. Jak wlącze level 2 i 3 to ja nawet dzisiaj nie mam zadnych wątpliwosci
Bez kitu, kto słyszał jeden kawałek Laika jest w stanie przewidzieć dokładnie jakim flow to zarapuje, ja nawet nie muszę słuchać żeby wiedzieć, jak to zabrzmi, a zwłaszcza te wersy
Spoiler
To taka nowa zbrodnia, że jak z przodu jest czwórka
To rapu już nie można, rap to już nie ta półka
Półka jest taka jaki rap, nie jak ty
Ty jesteś taki jak twój świat, nie jak my
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Potwierdzam, ze slysze jak mi to Laik rapuje w bani
I potwierdzam, ze stare level se dalej zajebiste
I uswiadomilem sobie, że od ostatniego dobrego levela mija właśnie 6 lat, gdzie to kurwa poszło
*nie licząc 11 jako level
Nie no puściłem sobie 7 i to dalej jest taki rozkurw
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
Druga zwrotka w trzecim levelu, o tu
Jak on tam leci. Jak bym miał marzyć, to tak wlasnie powinien wygladac polski rap. I to "złoże-ich-łoże Madeja wersami" i jeszcze dalej jak tam leci. Zawsze jak to słysze to sobie mysle "o kurwa" i jestem poskładany... (jak to łoże)
Dodano po 25 minutach 57 sekundach:
Klasyczna zwrotka Laika. Pamieta ktos? Ale to napierdala. sorry za post pod postem nie boje sie warna, boje sie braku skrpetek pod choinka za to jaki jestem niegrzeczny na forum slizgawka eu
edit: a chuj, będą skarpetki bo sie dodalo do poprzedniego
piwnica pod baranami TOP, ale level 3 przecież on koło bitu leci i się wypierdala
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20
Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
Właśnie, ja też nie rozumiałem nigdy podjarki trzecim levelem, przecież to w ogóle nie brzmi... Gdyby nie wers zamykający całość i te wrzuty na Pezeta, to numer do zapomnienia, peak to był, ale na czwóreczce i nawet refren Bobera tam aż tak nie wkurwia