bieganie nie obciąża kolan, pod warunkiem że nie waży się w kurwę dużo, biega z poprawną techniką, i nie napierdala maratonów - dystanse do półmaratonu są optymalne.
większość osób biega ze złą techniką, przesuwając ciężar ciała poza kolana (za duże kroki, brak odpowiedniego nachylenia) - zresztą ten sam motyw co z przysiadami z chujową techniką, jak kolana ci wyjeżdżają do przodu poza stopy to kolana cierpią.
odkąd zacząłem pilnować formy podczas biegania, to kolana zachowują się lepiej (i też bardziej cierpi np. achilles i łydki, więc też przy zmianie formy zważka żeby nie przetrenować). Spoiler
Ano, zakaz wysuwania kolana przed stopę to jeden z pierwszych mitów obalanych, kiedy szuka się porad technicznych. Przynajmniej ja, zaczynający przygodę w 2020 znam to tylko jako antyprzykład dobrej rady. Każdy ma trochę inny układ kostny i u jednych będzie to niekorzystne, u innych koniecznie do optymalnego rozłożenia sił działających na nasze ciało.
Panowie, krótka piłka - podciągałem się na drążku nachwytem ostatnio i poczułem dziwne ukłucie w prawym barku. Generalnie ból odczuwam tylko przy pracy w określonych płaszczyznach - przykładowo podchwyt zupełnie nie działa, wystarczy że złapię sztangę i paraliżuje mnie ból całej prawej strony, podciąganie na drązku odpada zupełnie bo przy próbie jakiegokolwiek spięcia łopatek ciało od razu "puszcza" i mam uczucie jakby prawa strona zupełnie "wisiała", przy wyciskaniu mimo że sam ruch nie sprawia problemu to zabranie sztangi ze stojaków i blokowanie łopatek sprawia okropny ból, dodatkowo mam uczucie jakby ruch był zupełnie krzywy, jakby prawa ręka była znacznie niżej. Przy OHP nie ma żadnych problemów, ale jakikolwiek zarzut na klatę łączy się z bólem. I teraz pytanie, co robić? Odpuścić na jakiś czas treningi góry(na upartego jestem w stanie w miare normalnie ćwiczyć)/robić tylko nogi i liczyć że samo przejdzie? Próbować robić jakieś ćwiczenia rozciągające bark? (jak tak to jakie?) czy śmigać do fizjo i liczyć że nie amputują mi ręki? kurwa w marcu 7 lat ciężkiego dźwigania minie i o ile zdarzały się jakieś bóle to przeważnie po dwóch dniach wszystko było git, tak teraz mam uczucie że pierwszy raz w życiu nabawiłem się kontuzji
Siema, jakie gumy do cwiczen polecilibyscie mi jezeli chce troche przypakowac a jestem chudy byk? Patrzylem co nieco w necie ale sa rozne rodzaje a ja sie troche na tym nie znam.