Rhubarb pisze: ↑28 wrz 2021, 18:37
w przypadku nowej piosenki, przecież dość oczywiście chodzi o preferencje łóżkowe i odczarowanie kinkshamingu, nie chodzi tu o jakąś tam kurwa rewolucje spoleczna, jak to piszą ludzie w gazetach, tylko o to, że jak młody chłop powie kumplowi czy koleżance w luźnej rozmowie że on to woli jak laska go poddusi, niż HEHE MOCNO KURWE JEBAC JEEEKURWAAAA to ktos mu odpowie po prostu "spoko ja wole inaczej" a nie powie "co ty kurwa hehe pedal".
To jedna z interpretacji, ta najbardziej dosłowna i w moim odczuciu zbyt dosłowna. Bo dla mnie ten kawałek jest bardziej o tym, że odkąd stał się popularny, stał się niewolnikiem własnych groupies, które nie chcą go bliżej poznać, pogadać, tylko się z nim instant ruchać i też niewolnikiem przez to, że im (i swoim słabościom) ulega. Innymi słowy, wykorzystał tą masochistyczną konwencje do pokazania, że te wszystkie fanki traktują go przedmiotowo, a nie podmiotowo, co niekoniecznie mu się podoba (nawet jak ulega temu).
Kluczowy fragment:
One siedzą na mnie, mówią, że jest fajnie
Że wyglądam ładnie, żebym zjadł je ale po chuj (jak lasagne)
Ja bym tylko chciał śniadanie jakieś zjeść
Ale póki co jestem surowym mięsem, wokół mnie kucharek sześć
A może to tylko o ruchaniu i preferencjach, ale wątpię, przywołując powyższy fragment i teledysk - mięso na haku, bez serca, myśli, duszy, samo mięso. Niewolnik tych lasek i ich wyobrażeń, i swoich instynktów, które biorą góre nad moralnymi rozterkami. Resztę wytłumaczy Tata Maty. Więc jak w poprzednich utworach lubi sobie hiperbolizować i niedosłownie opowiadać o rzeczach, wywołując ciekawość słuchacza. I za to props, bo to tylko tyle i aż tyle na polski poletku rapowym.
No ale tak, jakby nie było, jest straszną pizdą, bo nawet te kawałki u jaraniu z ziomeczkami, których też ma sporo, jak widać, go nie ratują.