Kanye West - Donda (2021)
Re: Kanye West - Donda (2021)
off the grid, heaven and hell, jonah i jesus lord nigdy sie nie znudzą
Re: Kanye West - Donda (2021)
Ten kawałek na zsamplowanej Lauryn jest tak chujowy i tak nie leży z resztą... że ja pierdole.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kanye West - Donda (2021)
pierdolisz pan
jak już przy hot takeach jesteśmy: obie wersje Jesus Lord są w chuj za długie
jak już przy hot takeach jesteśmy: obie wersje Jesus Lord są w chuj za długie
Re: Kanye West - Donda (2021)
myślałem, że tylko ja tak mam
Re: Kanye West - Donda (2021)
Przecież to jest top 5 albumu, panowie laryngologów mogę wam polecić jakichś dobrych na PM
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Kanye West - Donda (2021)
Może właśnie Ty potrzebujesz wizyty 
Bity -> https://8thhood.beatstars.com/music/tracks
Sound Kityy -> https://8thhood.beatstars.com/sound-kits
Remixy -> https://www.youtube.com/playlist?list=P ... dFjIWf-qMn
Sound Kityy -> https://8thhood.beatstars.com/sound-kits
Remixy -> https://www.youtube.com/playlist?list=P ... dFjIWf-qMn
Re: Kanye West - Donda (2021)
No nie wiem, spójrz na oceny poszczególnych kawałków na RYMie na przyklad i generalne przyjęcie ich wśród słuchaczy. BWIS jest wymieniany jako top obok takich kawałków jak Jail, Off The Grid, Hurricane, Moon, Heaven and Hell, Jesus Lord, Pure Souls, No Child Left Behind czy Come To Life.
I w sumie to by się zgadzało, że to są najlepsze kawałki moim zdaniem. Dodał bym jeszcze od siebie New Again, Lord I Need You i Remote Control.
Jeśli miałbym porównywać na ten moment Dondę to myślę, że całościowo może i TLOP (mój ulubiony album Westa) nie przebije, ale kilka kawałków pojedynczo jest lepszych. Time will tell... Na pewno jest to lepszy album od ye i Jesus Is King.
I w sumie to by się zgadzało, że to są najlepsze kawałki moim zdaniem. Dodał bym jeszcze od siebie New Again, Lord I Need You i Remote Control.
Jeśli miałbym porównywać na ten moment Dondę to myślę, że całościowo może i TLOP (mój ulubiony album Westa) nie przebije, ale kilka kawałków pojedynczo jest lepszych. Time will tell... Na pewno jest to lepszy album od ye i Jesus Is King.
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Kanye West - Donda (2021)
pójdzcie obaj, ten który wyjdzie z jakimś problemem, dostaje bana na miesiąc
Ja tu gram, a ty Mateusz Borek
https://rateyourmusic.com/~kaemdeq
https://rateyourmusic.com/~kaemdeq
Re: Kanye West - Donda (2021)
A Ty idź do lekarza od jajek i niech cię w nie kopnie! haha
A dla mnie to jest po prostu Jesus is King trzy razy łamane na "katalog" TLOP bez wersów o wybielaczu. Ja jestem ogromnym fanem trzech poprzednich (JiK, ye, KSG) i gdybym dostał materiał tak skompresowany to by było dla mnie 10/10 bo zdecydowanie jest tu z czego wybierać i co kompresować. To jest za długie, miewa przez to męczące momenty, które psują odbiór całości i super traczki, są przez to mniej super.
A dla mnie to jest po prostu Jesus is King trzy razy łamane na "katalog" TLOP bez wersów o wybielaczu. Ja jestem ogromnym fanem trzech poprzednich (JiK, ye, KSG) i gdybym dostał materiał tak skompresowany to by było dla mnie 10/10 bo zdecydowanie jest tu z czego wybierać i co kompresować. To jest za długie, miewa przez to męczące momenty, które psują odbiór całości i super traczki, są przez to mniej super.
Re: Kanye West - Donda (2021)
- i dlatego 6,0 PF
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kanye West - Donda (2021)
Beka, że jeszcze nikt tu nie zamarudził za bardzo że za dużo o jezusie, więc ja to zrobię: mam nadzieję że kolejna płyta będzie bez takiej ilości jezusowego pojękiwania xD
Ale poza tym no, spoko, ale zdecydowanie za długie ale bangery są, fajne bawienie się różnymi stylami. Dla każdego coś dobrego i zawsze na wysokim poziomie, ale no jednak długie i cięzko się z pełną uwagą ogarnąć cały materiał. Może taki był zamiar, żeby się wymęczyć? Katharsis, asceza, te sprawy. W każdym razie takie 6,5-7/10, git ale Ye dawał lepiej, pozdro mordy z fartem
Ale poza tym no, spoko, ale zdecydowanie za długie ale bangery są, fajne bawienie się różnymi stylami. Dla każdego coś dobrego i zawsze na wysokim poziomie, ale no jednak długie i cięzko się z pełną uwagą ogarnąć cały materiał. Może taki był zamiar, żeby się wymęczyć? Katharsis, asceza, te sprawy. W każdym razie takie 6,5-7/10, git ale Ye dawał lepiej, pozdro mordy z fartem
Re: Kanye West - Donda (2021)
mam wrażenie że gdyby ten album kończył się na no child left behind to odbiór bylby dużo lepszy. Nie wiem na chuj te pt2 wrzucał
perełek jest sporo, zapychaczy kilka. Chyba największym zarzutem jest to że ta płyta jest po prostu za długa, przez co te perełki gubią się w całości. Dodatkowo, przez ten rozwklekły rollout chyba każdy mimowolnie już się oswoił z tym jak będzie brzmiała płyta (nawet jeżeli specjalnie nie słuchał leaków/listening party jak ja), przez co nie było żadnego efektu wow w momencie jak ją odpaliłem. Dodatkowo, to chyba pierwsza płyta kanyego która nie jest "jakaś" - JIK było religijne, Ye było osobiste, Yeezus był... wiadomo. Tutaj mamy zbiór bardzo dobrych utworów, ale ciężko mi określić czy ta płyta wyróżnia się czymś konkretnym, czy po prostu czerpie z szerokiego spektrum współczesnych dźwięków
still, myśle że ciężko tej płycie zarzucić cokolwiek pod względem muzycznym, najlepsza dyskografia w historii rapu na pewno broni się dalej. Czas pokaże jaki impact będzie miała ta płyta, repeat value na pewno jest i czuje że jeszcze długo będę wracał
perełek jest sporo, zapychaczy kilka. Chyba największym zarzutem jest to że ta płyta jest po prostu za długa, przez co te perełki gubią się w całości. Dodatkowo, przez ten rozwklekły rollout chyba każdy mimowolnie już się oswoił z tym jak będzie brzmiała płyta (nawet jeżeli specjalnie nie słuchał leaków/listening party jak ja), przez co nie było żadnego efektu wow w momencie jak ją odpaliłem. Dodatkowo, to chyba pierwsza płyta kanyego która nie jest "jakaś" - JIK było religijne, Ye było osobiste, Yeezus był... wiadomo. Tutaj mamy zbiór bardzo dobrych utworów, ale ciężko mi określić czy ta płyta wyróżnia się czymś konkretnym, czy po prostu czerpie z szerokiego spektrum współczesnych dźwięków
still, myśle że ciężko tej płycie zarzucić cokolwiek pod względem muzycznym, najlepsza dyskografia w historii rapu na pewno broni się dalej. Czas pokaże jaki impact będzie miała ta płyta, repeat value na pewno jest i czuje że jeszcze długo będę wracał
Ostatnio zmieniony 31 sie 2021, 16:42 przez kelsohmm, łącznie zmieniany 1 raz.
możesz mi mówić daquan
Re: Kanye West - Donda (2021)
Spoko @jogi , już nie będę, byłem po prostu w szoku jak można nazwać BWIS chujowym, rozumiem że nie pasuje według ciebie do brzmienia albumu, ale że chujowy? Pierwsza taka opinia w necie, a sporo różnych recek/opinii/reakcji widziałem.
Po części rozumiem wasze narzekania, że album jest za długi, ale chyba niestety żyjemy w takich czasach (strimy). Szczerze mówiąc to nie pamiętam tak długiego albumu, który by miał tak dużo dobrych tracków jak tu. Nawet jeśli nie wszystko Ci podchodzi, to sobie wybierasz 10 najlepszych i masz taką zajebistą muzykę, że mózg rozjebany.
Zresztą, nie pamietam też żeby jaKaś płyta Ye, od czasów Yeezusa włącznie, była jednogłośnie określona super. Jedynie 3 pierwsze plus MBDTF były wszędzie i przez wszystkich wychwalane.
Po części rozumiem wasze narzekania, że album jest za długi, ale chyba niestety żyjemy w takich czasach (strimy). Szczerze mówiąc to nie pamiętam tak długiego albumu, który by miał tak dużo dobrych tracków jak tu. Nawet jeśli nie wszystko Ci podchodzi, to sobie wybierasz 10 najlepszych i masz taką zajebistą muzykę, że mózg rozjebany.
Zresztą, nie pamietam też żeby jaKaś płyta Ye, od czasów Yeezusa włącznie, była jednogłośnie określona super. Jedynie 3 pierwsze plus MBDTF były wszędzie i przez wszystkich wychwalane.
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Kanye West - Donda (2021)
Po coś tu siedzimy chyba c'nie? Interesuje nas muzyka, ale gdybym nie był ciekaw opinii to bym nie siedzial na tym forum 
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Kanye West - Donda (2021)
Chodzi o to że mam wyjebane, że gdzieś ktoś twierdzi że ten kawałek jest superancko fajowy. Dla mnie nie jest nawet jeżeli cały net twierdzi inaczej.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kanye West - Donda (2021)
a mi nie chce się słuchać czego innego odkąd wyszedł album, ALE prawda jest że niektóre tracki są w chuj lepsze od reszty i było to już bardzo transparentne na ripach z lp2 i lp3
inna sprawa że piosenek na takim poziomie jak off the grid, jail, OG Jesus lord z loxami, junya pt.2, hurricane nie nagrał nikt w 2021
inna sprawa że piosenek na takim poziomie jak off the grid, jail, OG Jesus lord z loxami, junya pt.2, hurricane nie nagrał nikt w 2021
Ostatnio zmieniony 31 sie 2021, 14:02 przez sebring, łącznie zmieniany 1 raz.
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Re: Kanye West - Donda (2021)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 26 lut 2023, 22:04 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Kanye West - Donda (2021)
w ogóle tell the vision w wersji clean
po co takie coś dawać na album?
Re: Kanye West - Donda (2021)
- Sokół pisze, że jego ziomuś Shuko robił dla Dondy. Jako ciekawostka tylko.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.








