Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Do UU najrzadziej wracam. Resztę zawsze chętnie odpalę.
- MyEvenement
- Posty: 338
- Rejestracja: 11 cze 2020, 10:14
- Lokalizacja: KRK
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
zajebista płyta, ale jednak gkmc > s.80
ostatnio czesto wracam, a adhd to pierdolona magia, uwielbiam ten numer zwłaszcza w wakajki
ostatnio czesto wracam, a adhd to pierdolona magia, uwielbiam ten numer zwłaszcza w wakajki
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
dla mnie to jego najlepsza płyta, a te murzyńskie nudne śpiewy chyba najgorsza, chociaż damn nie za bardzo pamiętam
dla nich jesteś nikim
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Moja ulubiona jego płyta. Najlepsze brzmienie, i muzyki i rapsów. GKMC troche plastikowe, druga najlepsza. DAMN bardzo fajna płyta ale chyba druga od końca. Najgorsze UU. Ogólnie silne dysko.
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
GKMC plastikowe??? W którym momencie? Pierwszy raz słyszę taki zarzut.
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
No tak troszke jest. Na tle S.80 które brzmi prawie jak grane przez zespół jazzowy tak troszke wokal z bitem nie gra na GKMC i jest wrażenie lekkiego offbeatu.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
odpaliłem przez przypadek dzisiaj adhd i przypomniałem sobie, że zdążyłem zapomnieć jakie to jest lamusiarskie
a już video w ogóle
a już video w ogóle
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
No nudne są już hejty przedszkolanka na Kendricka 
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
no ale odpalcie sobie, to jest z perspektywy czasu ZUPEŁNIE BEZNADZIEJNE
a w tym samym czasie wychodziły takie rzeczy jak peso od rockyego choćby
poziom wizualnej i majkowej charyzmy oraz samoświadomości z zupełnie innej planety
a obaj byli wtedy newcomerami
a w tym samym czasie wychodziły takie rzeczy jak peso od rockyego choćby
poziom wizualnej i majkowej charyzmy oraz samoświadomości z zupełnie innej planety
a obaj byli wtedy newcomerami
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Ty ale wziąłeś kiedykolwiek pod uwagę, że jakby jest możliwość, że ludziom koło chuja lata Twoje zdanie? Żebyś Ty się chociaż znał na czymś 
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
To po chuj piszesz te idiotyzmy?
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
istnieje kilka tematów, w których można dojebać kendrickowi, ale ten do nich nie należy
dla nich jesteś nikim
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
sprawiedliwość dorwie cię jak wiking
weź od córki te płyty, posłuchaj tej muzyki
kiedy ci wlecą po długi panowie z ciemnej bryki
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Ja się ogólnie zgadzam, Section to najgorsza płyta Kendricka, rzadko wracam.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
idiotyzmów tu nie stwierdzono, a prawdę piszę na forum, bo MOGĘ, a kto co z tym zrobi mam w kutasie
Dodano po 4 minutach 15 sekundach:
otóż należy do tych tematów każdy, bo nawet na jego najlepszym TPAB jest sporo rzeczy spierdolonych (w sumie większość płyty, ale nie offtopujmy)
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Ciągle są to idiotyzmy i mam w kutasie co o tym myślisz ale masz rację nie offtopujmy.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Kendrick Lamar - Section.80 (2011)
Piętnaście lat od premiery minęło 2. lipca. Po pierwsze, to kiedy to kurde zleciało, a po drugie - no śliczny album 









