Wersy o biciu studentów i ściąganiu butów z lamusów
ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Nie umie rapowac ten typ, a teksty to już w ogóle porażka. Uliczny rap to dalej poziom troglodytów
Wersy o biciu studentów i ściąganiu butów z lamusów
Wersy o biciu studentów i ściąganiu butów z lamusów
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Ja to się dziwię, że w erze post rapu są jeszcze ludzie, którym przeszkadzają czasownikowe rymy czy brak potrójnych. Ja tego w ogóle na tym albumie nie słyszę, żeby to kłuło w uszy. To jest właśnie nietęga rozkmina napisać te teksty spontanicznie, naturalnie, bez wczuwki, lekkim maźnięciem po płótnie, a nie cyzelować głoski, rymy i tworzyć piętrowe aliteracje. To jakby od Synów w ich stylistyce oczekiwać potrójnych, panczy a'la Filipek (hehe) i marudzić, że wolno rapują. To nie jest tego typu hip-hop. To styl sam w sobie i pretensje do tego, to jak pretensje do jakiejś Hewry, że nie walą podwójnych jak Rakim, Nas czy Pezet pod 92 bpm.
Noon to jest geniusz w doborze poszczególnych instrumentów i Żyto jest genialnie dobranym instrumentem. Nadmienię, że nie znałem wcześniej twórczości Żyta w ogóle, może dlatego jest dla mnie świeży i na setę (jak ktoś jest z innego osiedla, to na stówę, bo to skomplikowane nie wiedzieć, że seta = 100, a 100 = stówa, więc stówa = seta) jest najlepszym wyborem do tych bitów, i to tylko pod warunkiem, że bity były tworzone oddzielnie, bo to wręcz brzmi jakby faktycznie rap był kolejnym elementem spójnego podkładu.
No nie ma innego rapera, który by to ogarnął. Jakiś Flint wczoraj pierdolił, że ten Żyto to jednak nie Rogal DDL, bo jemu trochę szorstka, uliczna stylistyka kogoś kto nie jest stricte matołem w dresie od razu się musi sprowadzać do Rogala. Ale fakt taki, że Rogal by się do tych bitów nie nadał. On ma bardziej skomplikowaną metaforykę, dużo mroczniejszy klimat, piekielny świat przedstawiony i by te bity nadwyrężył swoim rapem, bo Federer najlepiej serwuje, jak jebnie rakietą piłeczkę do tenisa, a nie piłkę do kosza.
To samo z Pezetami i innymi. Pezet by się pod to nie sprawdził, bo to niemodne, to nie drill, ani nie synthwave z sentymentem do lat 80/90 w kolorze magenta. Dodatkowo zamuliłby te podkłady swoją nawijką i rzeczonymi historiami dla porzuconych kobiet po 30-tce. W ogóle każdy raper by albo te bity wokalnie przearanżował, przegadał, przerapował, przestylizował. Tutaj ten Żyto to strzał w dziesiątkę, że aż pierwszy raz w historii swojego żywota muszę przyznać, że Noon to geniusz. I nie dlatego, że bity, tylko dlatego, że taki dobór rapera.
Zobaczycie za rok, dwa stary dziad Flint jeszcze będzie przepraszał. Tak jak Kaza Bałagane odkrył w 2020, że to jednak fajne.
Noon to jest geniusz w doborze poszczególnych instrumentów i Żyto jest genialnie dobranym instrumentem. Nadmienię, że nie znałem wcześniej twórczości Żyta w ogóle, może dlatego jest dla mnie świeży i na setę (jak ktoś jest z innego osiedla, to na stówę, bo to skomplikowane nie wiedzieć, że seta = 100, a 100 = stówa, więc stówa = seta) jest najlepszym wyborem do tych bitów, i to tylko pod warunkiem, że bity były tworzone oddzielnie, bo to wręcz brzmi jakby faktycznie rap był kolejnym elementem spójnego podkładu.
No nie ma innego rapera, który by to ogarnął. Jakiś Flint wczoraj pierdolił, że ten Żyto to jednak nie Rogal DDL, bo jemu trochę szorstka, uliczna stylistyka kogoś kto nie jest stricte matołem w dresie od razu się musi sprowadzać do Rogala. Ale fakt taki, że Rogal by się do tych bitów nie nadał. On ma bardziej skomplikowaną metaforykę, dużo mroczniejszy klimat, piekielny świat przedstawiony i by te bity nadwyrężył swoim rapem, bo Federer najlepiej serwuje, jak jebnie rakietą piłeczkę do tenisa, a nie piłkę do kosza.
To samo z Pezetami i innymi. Pezet by się pod to nie sprawdził, bo to niemodne, to nie drill, ani nie synthwave z sentymentem do lat 80/90 w kolorze magenta. Dodatkowo zamuliłby te podkłady swoją nawijką i rzeczonymi historiami dla porzuconych kobiet po 30-tce. W ogóle każdy raper by albo te bity wokalnie przearanżował, przegadał, przerapował, przestylizował. Tutaj ten Żyto to strzał w dziesiątkę, że aż pierwszy raz w historii swojego żywota muszę przyznać, że Noon to geniusz. I nie dlatego, że bity, tylko dlatego, że taki dobór rapera.
Zobaczycie za rok, dwa stary dziad Flint jeszcze będzie przepraszał. Tak jak Kaza Bałagane odkrył w 2020, że to jednak fajne.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
ty ale to forum ślizgawka.eu a zajebałeś kurwa linie jakbyś stał na maturze ustnej z polaka przed komisją i spocony chciał się jakoś wytłumaczyćgods bidness pisze: ↑22 cze 2021, 20:49 Ja to się dziwię, że w erze post rapu są jeszcze ludzie, którym przeszkadzają czasownikowe rymy czy brak potrójnych. Ja tego w ogóle na tym albumie nie słyszę, żeby to kłuło w uszy. To jest właśnie nietęga rozkmina napisać te teksty spontanicznie, naturalnie, bez wczuwki, lekkim maźnięciem po płótnie, a nie cyzelować głoski, rymy i tworzyć piętrowe aliteracje.
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
No i chuj ci w kapsko, przygłupie, jak cię głowa boli od czytania, to odłóż na bok, nie jesz mięsa, to się nie łap za kotleta, ktoś inny przyjdzie po tobie i zje, a ty wypierdalaj w podskokach do mamy, niech ci zmieni pościel, bo się zesrałeś. Chciałem se popisać, to se popisać i chuj ci w cipę. Teraz poniał?
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Nikt kurwa nie napisał że wymaga zeby raper zborze napierdalał rymy z piątego wymiaru i podświadomosci boskiej tylko zeby nie rapował jakby pierwszy raz na oczy widział polskie słowa to kurwa na slizgawka bangiery są lepiej wersy poskładane a pomijam tych co umieją rapować jak zwierzyn czy luxair, jedyny moment jak mi się płyta podobała to jak się zamyslilem na spacerze i w ogole nie rejestrowałem co on tam pierdoli za głupoty o tym że kiedys to ustawiali lamusów albo kurwy rucha na czasownikach.
Nie mam kompletnie problemu z chujowym rapem bo jak pisałem ja nawet Vienia lubię albo jak Dj Blackbelt Greg rapował na Molzie ale są pewne granice.
co ty pierdolisz gods bidness w ogole.
Nie mam kompletnie problemu z chujowym rapem bo jak pisałem ja nawet Vienia lubię albo jak Dj Blackbelt Greg rapował na Molzie ale są pewne granice.
co ty pierdolisz gods bidness w ogole.
Wygrzeszam Cię, mordzia.
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
No nie powiesz chyba, że Liroy w 1995 rapował lepiej, a skoro wróciła moda na pstrokate buty z wielkimi logami czy napisami typu FILA, to czemu nie mogła wrócić moda na taki rap. Plus daj mi kawałek Herwy, gdzie rymy są lepsze, gęściej poskładane itd. i jakoś do Herwy nikt pretensji nie ma, to czemu do żyta ktoś ma, bo co? Bo noon? A jak noon to pezet? Eee
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Co to za argument w ogole, żyto jest spoko bo inni tez chujowo rapują i jakoś mogom. Luz, jak ci się podoba to chuj mi do tego ale to ze ci sie podoba to nie znaczy ze to jest dobre, dobrze brzmi a żyto to jest jebany artysta muzyczny co przekminił płytę dekady bo pisze jakby miał długopis pierwszy raz w ręku na polskim.
Wygrzeszam Cię, mordzia.
- qualite_de_schizoide
- Posty: 1646
- Rejestracja: 30 cze 2019, 17:19
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
odpowiem na to pytanie: kurwa każdy kawałekgods bidness pisze: ↑22 cze 2021, 21:00 No nie powiesz chyba, że Liroy w 1995 rapował lepiej, a skoro wróciła moda na pstrokate buty z wielkimi logami czy napisami typu FILA, to czemu nie mogła wrócić moda na taki rap. Plus daj mi kawałek Herwy, gdzie rymy są lepsze, gęściej poskładane itd. i jakoś do Herwy nikt pretensji nie ma, to czemu do żyta ktoś ma, bo co? Bo noon? A jak noon to pezet? Eee
Spoiler
[Zwrotka 1]
Dzisiaj opowiem o Toli łojroli
Co jest ze mną w doli i niedoli
Pośród pustych butelek od Coca Coli
Teraz już bardzo drogich
Kolekcja pornoli, każdy coś woli
Widzę piękne nowe bloki na Woli
Ona w łazience nogi goli
On opowiada ilе soki zarobili goli
Jak zostałaś maskotką kiboli
Dostała parę liści bo nie odegrała roli
Papierosa poli, jak na balkoniе stoi
Obok niej stoi stolik
Kiedyś ją bolało, teraz już nie boli
Chce się z Woli przenieść na Żoli-borz (Oh my gosh, oh my gosh)
Wziął ją na pralce Bosch
[Zwrotka 2]
Tylko w nocy ma czas dla siebie
W UV wszędzie widać nasienie
W weekend było ruchu nasilenie
A w Chorwacji zatrzęsło ziemie
Ja się nie żenię, powiedział jeden pan
Chociaż w sumie opcje to mam
Posunie ją tam, uśnie już sam
Trochę później wyśle do żony spam
Myślę, że słusznie po co ma się martwić
Za to dziwne słuchy, doszły do jej matki
Jedna baba z klatki pokazała fotki
Ktoś podobny do córki, w przebraniu kotki
Już do Toli dzwoni, ale wyłączony
Zaniepokojona, dzwoni do szkoły
Nie było jej dawno na zajęciach
Dzisiaj opowiem o Toli łojroli
Co jest ze mną w doli i niedoli
Pośród pustych butelek od Coca Coli
Teraz już bardzo drogich
Kolekcja pornoli, każdy coś woli
Widzę piękne nowe bloki na Woli
Ona w łazience nogi goli
On opowiada ilе soki zarobili goli
Jak zostałaś maskotką kiboli
Dostała parę liści bo nie odegrała roli
Papierosa poli, jak na balkoniе stoi
Obok niej stoi stolik
Kiedyś ją bolało, teraz już nie boli
Chce się z Woli przenieść na Żoli-borz (Oh my gosh, oh my gosh)
Wziął ją na pralce Bosch
[Zwrotka 2]
Tylko w nocy ma czas dla siebie
W UV wszędzie widać nasienie
W weekend było ruchu nasilenie
A w Chorwacji zatrzęsło ziemie
Ja się nie żenię, powiedział jeden pan
Chociaż w sumie opcje to mam
Posunie ją tam, uśnie już sam
Trochę później wyśle do żony spam
Myślę, że słusznie po co ma się martwić
Za to dziwne słuchy, doszły do jej matki
Jedna baba z klatki pokazała fotki
Ktoś podobny do córki, w przebraniu kotki
Już do Toli dzwoni, ale wyłączony
Zaniepokojona, dzwoni do szkoły
Nie było jej dawno na zajęciach
zgadzam się w 100%
chuj mnie boli co se napiszesz na forze
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
na szczescie gosc nawinal to z tzw mityczna charyzma, przez co zajebiscie to brzmi i ta prostota w tekscie tylko dodaje wartosci
- gods bidness
- Posty: 4815
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Chyba o Toli i jej roli? Zresztą to akurat jest fajnie i podwójnie zrymowane, stoi stolik.
@Bolo Taki argument, jak argument, że ktoś płacze, że co to za bohomazy jakieś, jakiś kubizm srubizm, Picasso byle dziecko by takie gunwo namazało i wszyscy powinni malować jak Mona Lisa portrety z perspektywą.
Kurwa, na dziwne forum trafiłem, raz mi zarzucają, że się wczuwam i że nie słucham "modnych" kawałków typu Ekipa, tylko jestem smutny trusek,a "przecież mordo trzeba iść z duchem czasu, kogo obchodzi smutna nawijka, trza się bawić, benger", a z drugiej strony jakieś ataki, że przecież, nie trzeba być trusek, ale rymować gęsto trzeba, bo nie wypada nie.
Serio, skoro nie było tak w malarstwie czy literaturze, to czemu ma być w rapie. To jakby fani Tuwima narzekali, że Różewicz w ogóle nie rymuje i chuj z niego nie poeta, bo przecież liczą się rymy mordko jak Tuwim co najmniej albo i lepsze. Dla mnie to jest świeże i w tę stronę pójdzie rap, bo tak jak Rakim wymyślił kanon podwójnych, tak po latach przyszedł inny i rzekł wszem i wobec, że chuj im w dupę.
I serio mnie to dziwi, że ktoś się zamknął w tej stylistyce rymowania i rapowania, w czasach popularności jakichś chiraq drillów na świecie itd.
@Bolo Taki argument, jak argument, że ktoś płacze, że co to za bohomazy jakieś, jakiś kubizm srubizm, Picasso byle dziecko by takie gunwo namazało i wszyscy powinni malować jak Mona Lisa portrety z perspektywą.
Kurwa, na dziwne forum trafiłem, raz mi zarzucają, że się wczuwam i że nie słucham "modnych" kawałków typu Ekipa, tylko jestem smutny trusek,a "przecież mordo trzeba iść z duchem czasu, kogo obchodzi smutna nawijka, trza się bawić, benger", a z drugiej strony jakieś ataki, że przecież, nie trzeba być trusek, ale rymować gęsto trzeba, bo nie wypada nie.
Serio, skoro nie było tak w malarstwie czy literaturze, to czemu ma być w rapie. To jakby fani Tuwima narzekali, że Różewicz w ogóle nie rymuje i chuj z niego nie poeta, bo przecież liczą się rymy mordko jak Tuwim co najmniej albo i lepsze. Dla mnie to jest świeże i w tę stronę pójdzie rap, bo tak jak Rakim wymyślił kanon podwójnych, tak po latach przyszedł inny i rzekł wszem i wobec, że chuj im w dupę.
I serio mnie to dziwi, że ktoś się zamknął w tej stylistyce rymowania i rapowania, w czasach popularności jakichś chiraq drillów na świecie itd.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Chuj, jak grochem o sciane, nic ci nowego nie napiszę bo i tak masz wyjebane i jakiegoś zboże do picasso porównujesz, skala artyzmu zachowana i elo chuja sie znacie lamusy narzekajace że pszenżyto nie umi rapować.
Wygrzeszam Cię, mordzia.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Bolo był przekopywanym studenciakiem z tamtego wersu
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Czemu tu jest tyle stron? Warto sprawdzać materiał?
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
....
Ostatnio zmieniony 03 sie 2022, 11:11 przez hwjsk, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
Dobra to se puszczę. Truskulowe serduszko mode on
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
No tak, bo noon. Już włączam mój audiofilski sprzęt.
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
bo zyto*
truskule przeciez lubia noona za seniorite i refleksje
no ale na tzw porządnym sprzęcie na ktorym najlepiej sie slucha kukona i szpaka lepiej sie tego slucha
truskule przeciez lubia noona za seniorite i refleksje
no ale na tzw porządnym sprzęcie na ktorym najlepiej sie slucha kukona i szpaka lepiej sie tego slucha
Re: ŻYTO/NOON - Morza Południowe (2021)
A ja lubię za jego producenckie dokonania, to nie wiem teraz czy to włączać, czy nie






