Muflon skończył się zanim się zaczął. Jedyne studyjne wydawnictwo w jego dorobku. Przypominam, bo moim zdaniem przegapiona i niedoceniona EP-ka, a czasem zdarza mi się wracać. okładka
Tracklista:
Nowy dokument tekstowy [prod. Kes-a]
Pere-Lachaise [prod. Lanek, cuty: DJ Grubaz]
Ślepa uliczka [prod. Stona]
Miejski futbol feat. Proceente [prod. Zbylu]
Attending [prod. Salvare]
Nieskończona liczba małp [prod. Voskovy]
Palnik (BONUS TRACK) feat. Proceente, Łysonżi [prod. Dj Wojak]
Aloha Tour (BONUS TRACK) feat. Proceente, Green, Łysonżi, Klasik, Leniwe Głowy [prod. Salvare]
Kreuj nie psuj (BONUS TRACK) feat. Proceente, Siódmy, Flint, Łysonzi, Skorup, DJ Anusz [prod. Zbylu]
Czemu tak słabo poszło? Chyba nie przez skille. On tez z tego co kojarze dużo osiągnął w free + oczywiście w radio, w podobno bardzo dobrej audycji o rapie. Ja niestety audycji nie słuchałem, ale zapoznam sie z czymś od niego.
Nieskończona liczba mało to świetny kawałek
Muflon jeden z bardzo nielicznych freestylowców, który miał potencjał do nawijania i fajnie się go słuchało.
Hah no faktycznie zapomniałem o Quebo a o Sentim nawet nie wiedziałem. W sumie jeszcze Solar Białas i pewnie jeszcze kilku by się znalazło, nie przemyślałem tej myśli za bardzo.
myślę, że Muflon nie miał po prostu parcia na szkło
i przyznam, że miał naprawdę błyskotliwe teksty, mógłby być wysoko postawionym ghostwriterem
rakieta_rakieta pisze: ↑16 kwie 2020, 19:20
Ja aż zadzwoniłem do inposta o chuj chodzi i mają lagi w pokazywaniu statusów, bo dziś w nocy stawiają nowy serwer
No ale swoim primie zjedliby każdego, Muflon nie miał większej zajawki na nagrywanie tracków.
Ja od siebie dodam że jeezcze Bober wychodzi z tej otoczki freestylowca.
A Edzio przeepadł
Jak nie patrzeć Gospel chyba lepiej wyszedł na nagrywaniu mikstejpów niż na szalonych free o ruchaniu przeciwników
Muszę sprawdzić ten materiał, jedynie co od Muflona słyszałem to feat u Afrojaxa i całkiem spoko płynął.