rip scotty - nijakie gówno, musiałem cofnąć 3 razy by zwrócić na niego uwagę w tym wspólnym utworze "Gdy zapada zmrok". Z tych poprzednich wspólnych utworów to taki wannabe Oki.
kara - podtrzymuję stanowisko wielu słuchaczy muzyki hiphop w Polsce, baby powinny mieć bana na rapowanie. No i jej ksywa "artystyczna" mówi sama za siebie, słuchanie jej to jakaś kurwa kara(wooo).
Floral bugs - generator żenujących wersów.
Bajerson - on na coś choruje? Generator chujowych wersów, jak jego ziomki z sp zooooooooooooooo.
Hodak - chyba najlepszy młody wilk, słyszałem jego ostatni singiel z klipem i od razu na myśl przyszło mi porównanie do Maty, taka druga wersja tyle że dwa razy lepsza
Janusz Walczuk - typowy rzemieślnik z stajni sbmafija, jego rap niczym nie przyciąga potencjalnego słuchacza.
Chivas - white2115 emo wannabe.
Cukier - w każdej edycji był taki gościu, który był i nigdy nie zaistniał nawet na 5 minut.
Szymi szyms - mam wrażenie, że gościu postował/postuje na ślizgu/ślizgawce xD
Feno - pierwszy z całej bandy co ma jaja by nie być jebaną kalką największych trendów na polskiej scenie(nieudolnie przenoszonych z zachodu) - gratuluję mimo, że to co robi to zupełnie nie moje klimaty.
Gverilla - kolejny nijaki raperek.
Chujowa ta polska scena do oporu.









