Madlib - Sound Ancestors (2021)
Re: Madlib - Sound Ancestors (2021)
@deleuze ok, może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem, a poza tym był to komentarz w biegu, na gorąco, po pierwszym bodaj przesłuchaniu i może nawet nie całkowitym, a na pewno nie w skupieniu. pisałem tylko i wyłącznie o swoim subiektywnym odczuciu, bo o ile zgadzam się, że wreszcie dostaliśmy uporządkowany, w miarę zwarty instrumentalny longplej od Madliba, a nie po prostu beattape przeładowany Madlibowym wariactwem i wszendobylstwem (co i tak kocham), to jednak nie musiałem nawet czytać o samym procesie powstawania, by odczuć słuchając, że weszły na ten projekt szkice/pętle z kilku ostatnich lat (i tak w rzeczywistości było), tylko właśnie zostały one starannie wybrane, ujednolicone, ogarnięte aranżacyjnie, dopieszczone i ułożone w brzmieniu (w dodatku przez nie byle kogo i zapewne w porozumieniu z Otisem). i właśnie na początku wręcz zdziwiło mnie to i wydało mi się - w kontekście tego projektu - trochę wymuszonym eklektyzmem (na zasadzie - naładujmy ile się da, co tam masz, multum inspiracji, potem pościnajmy, ogarnijmy brzmienie i gitara). no ale posłuchałem już więcej, intensywniej i powinienem uderzyć się w pierś, że cokolwiek tu pisałem zanim na spokojnie przepłynąłem sobie z tym projektem. trzeba poświęcić czas i dać się wciągnąć w tę podróż, by docenić wielowątkowość i bogactwo wpływów, by uświadomić sobie, że nie ma tu miejsca na przypadek i że jest to wybitnie przemyślana konstrukcja. trzeba słuchać tego jako spójnego, wycyzelowanego dzieła, od początku do końca. ale Road of The Lonely Ones i tak wybijające się.
Re: Madlib - Sound Ancestors (2021)
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Madlib - Sound Ancestors (2021)
Moim zdaniem jeden z najlepszych, a na pewno jeden z najprzystępniejszych materiałów Madliba. Ciekawa producencka płyta która nie nudzi. Bardzo fajne rozpoczęcie roku.
Re: Madlib - Sound Ancestors (2021)
Stawiam na równi z Shades of Blue, które jest równie przystepne, cieplutkie tak bardzo nativowo, może bardziej jazzowe momentami ale to była naturalna kolej rzeczy przy pracy dla Blue Note.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Madlib - Sound Ancestors (2021)
Ja po czasie uważam, że to najlepszy produkcyjny projekt Madliba. Tak, lepszy od "Shades Of Blue".


