Filipek - Gambit (2020)
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Groźny ten polski Eminem 
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
twoja familia to typy poznane wczoraj
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
tu co drugi golas robi z siebie ulicznego profesora
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
O ja pierdole, przesluchalem do polowy i juz nie dalem rady. Zastanawia mnie to, ze pomimo zmiany pokoleniowej, to wciaz ludzie zawsze beda sluchac takich gowien. Jak nie „raperzy” pokroju south blunt system, raperzy ze stepu z okresu 2010-2014 ktorych w ogole nie pamietam, az do filipka
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
>Byłem nikim
W sumie to mało się zmieniło XD
W sumie to mało się zmieniło XD
Widzę beton i tylko beton, gdy patrzę ślepo
- lostintheldz
- Posty: 122
- Rejestracja: 30 cze 2020, 17:00
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
nadal nie znaleziono na świecie fana filipka
Kanye East - Honda
please drop
please drop
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Filip, ciagle jesteś
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Bedoes - Gęg i spluwy
Kizo - nie miałem a teraz mam
Kukon - lizanie cipy
Filipek - jestem z Milicza
Kizo - nie miałem a teraz mam
Kukon - lizanie cipy
Filipek - jestem z Milicza
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
wreszcie filip wyszlifował swoją stylówkę , piękny emocjonalny numer ,przeszedł prawdziwą gehenne żeby być tu gdzie jest, świetny storytelling.
płynie w końcu jak drogi jacht przez bałtyk.zamknął morde wszystkim forumowym hejterom .
żartowałem.nie warto
płynie w końcu jak drogi jacht przez bałtyk.zamknął morde wszystkim forumowym hejterom .
żartowałem.nie warto
#free2rzyn
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Przesłuchałem dzisiaj nowy kawałek Filipka i ten Fight Club VNM'a i sam nie wiem, który bardziej pasuje do definicji "cringe". Biorę po 200 zł z konta każdej drużyny i słucham państwa.
Ja się lekko skłaniam ku Filipkowi, ale tylko dlatego, że VNM wpada też w szufladkę "bełkot". U Filipka jest to bardziej klarowne, ale co on tu daje w tym tekście
Ja się lekko skłaniam ku Filipkowi, ale tylko dlatego, że VNM wpada też w szufladkę "bełkot". U Filipka jest to bardziej klarowne, ale co on tu daje w tym tekście
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Przesłuchałem, tylko single, które nie wyszły wcześniej, bo tamte słuchane były. Logiczne.
Odkrywczy nie będę, żebyście tego nie robili.
Filipka jedynie gdzie mi się super słucha to w wywiadach, bo nie ma co ukrywać typ jest inteligentny i nawet ma coś ciekawego do powiedzenia. Z któregoś z tych wywiadów Filipek powiedział, że jara go tam Guzior i bardziej chce się skupić na warstwie technicznej. No i na tej płycie wziął przykład z kolegi z labelu i wyszło to nieudolnie (może jak zawsze u niego - nie wiem). To przyśpieszanie, a potem nagłe zwolnienie nie należy do rzeczy, które to - nawet - jakoś brzmią. Silną stroną Filipka była warstwa liryczna, a na tej płycie nie ma nic, co można byłoby zapamiętać, żadnej ciekawej linii.
Ilość kawałków jest olbrzymia dla mnie, ale to zapewne przez to, że przyzwyczaiłem się do EP-ek, a choćby wers: "Twój hypeman by wziął do papy za kontrakt reklamowy" nie przystoi przy wydanej 14-tej płyty rapera. A takich kwiatków jest więcej. Niestety dla rapera.
Odkrywczy nie będę, żebyście tego nie robili.
Filipka jedynie gdzie mi się super słucha to w wywiadach, bo nie ma co ukrywać typ jest inteligentny i nawet ma coś ciekawego do powiedzenia. Z któregoś z tych wywiadów Filipek powiedział, że jara go tam Guzior i bardziej chce się skupić na warstwie technicznej. No i na tej płycie wziął przykład z kolegi z labelu i wyszło to nieudolnie (może jak zawsze u niego - nie wiem). To przyśpieszanie, a potem nagłe zwolnienie nie należy do rzeczy, które to - nawet - jakoś brzmią. Silną stroną Filipka była warstwa liryczna, a na tej płycie nie ma nic, co można byłoby zapamiętać, żadnej ciekawej linii.
Ilość kawałków jest olbrzymia dla mnie, ale to zapewne przez to, że przyzwyczaiłem się do EP-ek, a choćby wers: "Twój hypeman by wziął do papy za kontrakt reklamowy" nie przystoi przy wydanej 14-tej płyty rapera. A takich kwiatków jest więcej. Niestety dla rapera.
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
>Filipek - Przepraszam
Kurwa nie ma za co i tak nie słucham
Kurwa nie ma za co i tak nie słucham
Widzę beton i tylko beton, gdy patrzę ślepo
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]

Nie ma bata, jutro sprawdzam.
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Zgadzam się z propsami dla "Gambitu", bo to świetna płyta do furki, a nawet nie mam samochodu. Filip brzmi pewniej, słychać wyraźny progres w czysto rapowych skillach: lepsze flow, lepsze podwójne, bardziej przemyślane teksty. Co więcej, potrafi odnaleźć się na drillowych i truskulowych bitach, co wciąż jest na polskiej scenie ewenementem (sic!). Wśród gościnek szczególnie wyróżniają się Wojtek Kiełbasa (wow, ogień, bracie) i Oliver Olson. Miło, że artysta, któremu kibicuję od pierwszej płyty, w końcu pokazuje, że można zerwać z łatką polskiego fristajlowca. To takie wstępne refleksje przed pierwszym odsłuchem.
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
@djniemal kochasz go?
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
@djniemal kochasz go?
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
sory, z dwoch kont mi sie wyslalo
Re: Filipek - Gambit (xx.11.2020) [Zapowiedź]
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
Re: Filipek - Gambit (2020)
Polecam kawałek Włosy na tshircie, bardziej miałkiego gówna już w tym roku nie usłyszycie, a jest dopiero styczeń
Re: Filipek - Gambit (2020)
Sprawdziłem w tym tygodniu płyty szpaka, bedoesa i vnma
wczoraj chciałem posłuchać jeszcze filipka, ale zatrzymałem się na 5 numerze jakoś. Za bardzo nie będę się rozpisywał, ale trzeba przyznać, że lekki progres we flow zrobił. No i pytanko takie, jakim cudem ktoś, kto nie potrafi złożyć tekstu bez wypełniaczy, żeby się sylaby zgadzały, typu tu, tutaj, tych, jest uznawany za gościa, który potrafi pisać? W każdym numerze dzieje się to po kilka razy i brzmi śmiesznie.











