[WYNIKI 1-340] [komentarze] najlepszy album wszech czasów (zhh)
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
Jestem ciekaw jak duży wpływ na wybory głosujących ma niedawno zakończony rap albums cup u Dejnarowicza.
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
Fakty są takie, że zwycięstwo innego albumu niż Yeezus będzie skandalem.
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
No może trochę przegiąłem, ale podszedłem do tych niższych miejsc mocno sentymentalnie.
Zresztą u każdego znajdzie się jakiś kwiatek na niższych miejscach.
Ale jak mamy się o to napierdalać, to z tego co pamiętam na pierwszym miejscu dałeś Illmatic, a to tak jak wpierdolić się w dyskusje Messi vs. Ronaldo i przekonywać wszystkich, że najlepszy był Roberto Baggio
Zresztą u każdego znajdzie się jakiś kwiatek na niższych miejscach.
Ale jak mamy się o to napierdalać, to z tego co pamiętam na pierwszym miejscu dałeś Illmatic, a to tak jak wpierdolić się w dyskusje Messi vs. Ronaldo i przekonywać wszystkich, że najlepszy był Roberto Baggio
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
no z tym że illmatic to ronaldo w peaku z czasów interu/barcy a taki yeezus to co najwyżej griezmann z czasów sociedad
Spoiler
nie będę się kłócił o to, za bardzo lubię yeezusa 
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
typie, Yeezus to jest Adam Małysz 2000/2001
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
Illmatic > Yeezus w mojej opinii
Alles is literêre fiksie, die inhoud wat ek publiseer is jou verbeelding. Jy het alles uitgedink. Ek is nie eens ’n skaduwee in jou wêreld nie, ek haal nie asem as ’n lewende wese nie. Hou op om aan my te dink. Laat my uit jou gedagtes verdwyn.
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
No ja lubię Yeezusa, możesz wstawiać na TOP1 i nie mam z tym problemu, choć imo takie MBDTF jest lepsze, ale nazywać inny wybór "skandalem" jednocześnie wrzucając na listę album Maca spoza jego TOP3 i większość albumów Kanye, zabrzmiało dość zabawnie, jakbyś znał 5 raperów na krzyż.
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
zawsze przy takich zestawieniach mam dylemat czy iść w 100%ach w ocene jakości materiału, czy jednak repeat value powinien odgrywać równie dużą role
kiedyś raczej oceniałem w ten pierwszy sposób
ostatnio jednak coraz częściej ide za tym drugim, wydaje się on być bardziej naturalny
jest troche albumów które mogłyby się łapać do takiej 15 i dostałyby ode mnie w okolicach 9/10, ale ogólnie wracam do nich bardzo rzadko i w sumie zawsze mam problem z tym jak je traktować
u mnie chyba jednak Hell Hath No Fury wleci na 1 miejsce zamiast Yeezusa
Yeezusa kocham
ale w ogólnym rozrachunku lirycznie HHNF jest klase wyżej, a produkcja/repeat value na bardzo podobnym poziomie
sprawdzajcie to kurwa bo widzę że tylko dwie osoby oprócz mnie to dały
to jest dopiero skandal
kiedyś raczej oceniałem w ten pierwszy sposób
ostatnio jednak coraz częściej ide za tym drugim, wydaje się on być bardziej naturalny
jest troche albumów które mogłyby się łapać do takiej 15 i dostałyby ode mnie w okolicach 9/10, ale ogólnie wracam do nich bardzo rzadko i w sumie zawsze mam problem z tym jak je traktować
u mnie chyba jednak Hell Hath No Fury wleci na 1 miejsce zamiast Yeezusa
Yeezusa kocham
ale w ogólnym rozrachunku lirycznie HHNF jest klase wyżej, a produkcja/repeat value na bardzo podobnym poziomie
sprawdzajcie to kurwa bo widzę że tylko dwie osoby oprócz mnie to dały
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
To samo z pierwszym zdaniem plus kwestia influence starych albumów. Miałem totalną zagwozdkę, czy klasyfikować wszelkie Doggystyle i pierwsze tejpy T6M, które miały niepodważalny wpływ na późniejszy rozwój gatunku, ale jako całość słucha mi się ich dzisiaj, cóż, trochę ciężko. Ostatecznie postanowiłem, że oddam królowi co królewskie nie zapominając o Nasie i Notoriousie, a resztę wypełniłem już moim zdaniem najlepszymi 'słuchowo' rzeczami z jakimi miałem do czynienia.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
to że na średnie z dzisiejszej perspektywy, ale influencerskie albumy nie ma co głosować to oczywista oczywistość
Doggystyle akurat uważam za bardzo dobry album i nadal słucham z wielką przyjemnością raz na jakiś czas, ale w 15tce raczej się nie znajdzie
w swojej wypowiedzi post wyżej miałem na myśli raczej takie projekty jak np Madvillainy czy Deltron 3030, które bardzo lubie
tyle że ostatni raz ich kurwa słuchałem z 6? lat temu albo i lepiej - i nie mam zbytniej ochoty do nich wracać
i tu się nasuwa pytanie jak to traktować? teoretycznie to są dla mnie RYMowe granice 4.5/5 - ale czy faktycznie w takim razie?
Doggystyle akurat uważam za bardzo dobry album i nadal słucham z wielką przyjemnością raz na jakiś czas, ale w 15tce raczej się nie znajdzie
w swojej wypowiedzi post wyżej miałem na myśli raczej takie projekty jak np Madvillainy czy Deltron 3030, które bardzo lubie
tyle że ostatni raz ich kurwa słuchałem z 6? lat temu albo i lepiej - i nie mam zbytniej ochoty do nich wracać
i tu się nasuwa pytanie jak to traktować? teoretycznie to są dla mnie RYMowe granice 4.5/5 - ale czy faktycznie w takim razie?
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
ja głosowałem sercem jak coś
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
Śmieszne, że mając tak niewielką wiedze o muzyce próbujesz tutaj się wypowiadać jakbyś miał jakiś monopol na racje
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
już z piąty raz podchodzę do napisania jakiejś listy sensownej z której byłbym zadowolony i po 5 minutach nie żałował że czegoś nie dałem.
NO NIE DA SIĘ
ale jutro pójdę za głosem serca i napiszę, wierzę
NO NIE DA SIĘ
ale jutro pójdę za głosem serca i napiszę, wierzę
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
Ekoledzy, też tak macie, że odsłuchujecie projekty z 90 w ramach odświeżenia (zazwyczaj rzadko wracam, do złotej ery wracałem ostatnio z kilka lat temu) i robienia listy i macie problemy z dotrwaniem do końca, bo za chuja nie brzmi to dobrze? Ja się niedawno wymęczyłem niesamowicie przy RTD Biggiego. To te materiały się okropnie zestarzały, ja jestem za mocno przestawiony już na trapy, czy to wina tej jebanej pogody?
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
może wszystko po trochu, he.
pamiętam, że na SLG był jakiś typo (pozdrawiam Wodzisław Śląski) co mówił, że goblin > chronic więc nie było i nie będzie uniwersalnej reguły na to co brzmi dobrze a co się starzeje
pamiętam, że na SLG był jakiś typo (pozdrawiam Wodzisław Śląski) co mówił, że goblin > chronic więc nie było i nie będzie uniwersalnej reguły na to co brzmi dobrze a co się starzeje
BOUT IT BOUT IT
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
KONTROWERSYJNIE
to nie jebane 36 Chambers nagrywane na jakimś gównie, żeby mówić że nie brzmi dobrze
dobry, klasyczny album na samplach z którego wylewa się HH w pełnej krasie - ale to tylko tyle, albo aż tyle; to zależy
chociaż akurat dla mnie to zawsze był troche zbyt jednowymiarowy album i wolałem LAD - które przez pewien moment było nawet moim top1, a teraz nie wiem nawet czy się złapie do 15 (chociaż jest na to duża szansa, a jeżeli nie to będzie bardzo blisko)
to nie jebane 36 Chambers nagrywane na jakimś gównie, żeby mówić że nie brzmi dobrze
dobry, klasyczny album na samplach z którego wylewa się HH w pełnej krasie - ale to tylko tyle, albo aż tyle; to zależy
chociaż akurat dla mnie to zawsze był troche zbyt jednowymiarowy album i wolałem LAD - które przez pewien moment było nawet moim top1, a teraz nie wiem nawet czy się złapie do 15 (chociaż jest na to duża szansa, a jeżeli nie to będzie bardzo blisko)
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
Ja to nawet się na poważnie za to nie zabrałem, bo już wiem, jaki ból głowy u mnie ułożenie takiej listy wywoła
z jednej strony chciałoby się zawrzeć wszystkie te klasyki, które do tej pory brzmią fenomenalnie, jak właśnie jakieś The Chronic czy Mystic Stylez, a z drugiej mam tyle świetnych materiałów bliższych mi ze względu na czasy i bardziej osłuchanych. Jak żyć, panie premierze :/
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
wymęczyłem w tym sensie, że mniej więcej po pierwszym skicie patrzałem co chwilę ile jeszcze minut do końca, a pod koniec już ledwo dawałem radę, nie podważam tego, że to dobry album (pamiętam jak przy pierwszym odsłuchu album mi się wbijał w banię do pierwszego skitu jak dłuto), ale jakieś te rzeczy z 90 ostatnio wydają mi się jakieś takie kurwa toporne
ale chuj zaczynam Funcrashera
cieszę się że rozkręcam kontrowersje, ale z tego octaviana i wesa się wycofuję, zrobiłem sobie dwa dni temu pierwsze podejście, listę zrobiłem, zupełnie nic na siłę, no i mam do upchania tam jeszcze ze 30 albumów
nie myślałem z początku, że 15 jest tak ciasna
ale chuj zaczynam Funcrashera
cieszę się że rozkręcam kontrowersje, ale z tego octaviana i wesa się wycofuję, zrobiłem sobie dwa dni temu pierwsze podejście, listę zrobiłem, zupełnie nic na siłę, no i mam do upchania tam jeszcze ze 30 albumów
nie myślałem z początku, że 15 jest tak ciasna
Re: [komentarze/dyskusje] najlepszy album wszech czasów (edycja ZHH)
jakby Astroworld się kończył w połowie, to bym go wstawił bez kitu, brzmienie Stargazing to jest eargasm, a potem jakieś Coffe Beans wbija i tego typu popierdółki :/








