1. Best Foot Forward
2. Building Steam With a Grain of Salt
3. The Number Song
4. Changeling
**Transmission 1
5. What Does Your Soul Look Like (Part 4)
6. [untitled]
7. Stem / Long Stem
**Transmission 2
8. Mutual Slump
9. Organ Donor
10. Why Hip Hop Sucks in '96
11. Midnight in a Perfect World
12. Napalm Brain / Scatter Brain
13. What Does Your Soul Look Like (Part 1 - Blue Sky Revisit)
**Transmission 3
o jezu, są tu takie strzały, że po pierwszych 10 sekundach się rozpływam, building steam... to chyba przez rok był moim codziennym usypiaczem
co do instrumentalnych płyt, no zbyt wielkiej konkurencji nie ma, chociaż ja tak samo lubię instrumentalne tejpy clamsa jak i pierwszą epkę
obok winters mine 1 jest to najlepsza hiphopowa płyta na zimę człeniu. POLECAM przejść się z tym po mieście, pokręcić się między blokami, skoczyć do tesco po jakuba pleja, posiedzieć na oparciu ławeczki paląc fajeczka, a najlepiej wogle jak pruszy sniegiem po ryju i muzyka na słuchawkach zgrywa się z dźwiękami samochodów dookoła, piękne przeżycia
ta płyta, 187 um killa i enter the wu najlepsze wspomnienia z pozna podbaza / wczesna gimbaza, przekatowałem te płyty we wszystkie strony wszechświata
Changeling, Steam, Mutual Slump, Midnight in a Perfect World, ja pierdole, nieśmiertelneeeee, ale cała płyta na dobrą sprawę nie ma słabszych momentów, po prostu niektóre są genialne, ale całą reszta jest "zaledwie" wybitna
wersji deluxe do tera nie odsłuchałem nigdy, jakąś obawe mam na bani przed deluxami. sprawdzić ją?
eyes low as hell, but I can still see that death is a deeper sleep
coś cudownego, podróż w kosmos za każdym razem przy tej płycie, arcydzieło, jakiś pierdolony strumień świadomości DJa Shadowa, idealnie wyważona, nie do powtórzenia nigdy i przez nikogo.
building steam with a grain of salt - przejebane emocje, wrażenia akustyczne, przestrzenność, jeden z najlepszych instrumentali w historii muzyki wszelakiej, trip hopowa filharmonia
Dodano po 13 minutach 12 sekundach:
Włączyłem jeszcze raz.
stem/long stem - muzyczna paranoia, gonitwy myśli w glowie i strach połączony z przyjemnością odsłuchu.. ta płyta jest zbyt dobra
płyta bezbłędna
baklażan dobrze podsumował ten album, mianowicie brzmi to i siedzi jako muzyka do chodzenia po mieście
polecam odpalic sobie takie midnight in a perfect world jak po dlugim dniu wraca się do chaty. oczywiście nieśmiertelne wczesniej wymienione midnight, what does your soul look like pt. 1 i napalm brain/scatter brain to chyba najbardziej klimatyczne instrumentale hiphopowo-triphopowe eve, to jak dobrze to jest zrobione i budowany jest klimat w tych nagraniach jest wręcz nieprzyzwoite
czy w ślizgowym środowisku to jest aż tak kontrowersyjne? na starym forum był chyba nawet specjalny temat poświęcony konfrontacji tych płyt
nie wiem, jakoś za mało tego feelingu ma deadringer, za mało smaku, brzmi mniej spójnie, a przy endtroducing czuję że obcuję z czymś epokowym, czymś prawie że genialnym! więc dla mnie twoja opinia to trochę jak mówienie że section 80s > illmatic ale tak to już z opiniami jest, gusta guściki, pozdro!
eyes low as hell, but I can still see that death is a deeper sleep
bardzo mocno katowane przeze mnie swego czasu, az od paru lat nie mam ochoty wrocic do tej plyty
najbardziej lubie why hip-hop sucks in 96 i building steam with a grain of salt
Wiem, że złego słowa na niektóre rzeczy mówić nie można (przypominam Madvillainy @baqlashan ), ale moze gorzej mi ten album podchodzi bo zbyt dużo w nim jazzu, niekoniecznie w postaci brzmienia (bo momentami jak najbardziej), ale głównie w formie, nie wiem jak to określić, no taki feeling jazzowy jest tu wyczuwalny ). A ja po prostu jazzu - kurwa - nie lubię
A, no i może nie powiem section.80 > illmatic, ale już madvillainy > illmatic tak, i co ty na to hehe
gawi pisze: ↑06 sty 2021, 23:50
ale moze gorzej mi ten album podchodzi bo zbyt dużo w nim jazzu, niekoniecznie w postaci brzmienia (bo momentami jak najbardziej), ale głównie w formie, nie wiem jak to określić, no taki feeling jazzowy jest tu wyczuwalny
w sensie chodzi ci o progresywność? no endtroducing jest super-progresywne, żeby nie powiedzieć, że awangardowe i jak na moje to jest największa zaleta tej płyty, w tym tkwi siła tego wydawnictwa i myślałem że głównie dzięki temu ten album jest tak kochany przez wielu
oczywiście jak gówniarz byłem to hujem tam machałem w tę "progresję" i chyba bardziej mi ona wtedy przeszkadzała na dobre, haha
dopiero po latach się dowiedziałem że płyta jest kultowa w pewnych środowiskach, no i po latach gdy byłem już bardziej osłuchany z eksperymentalną muzyką to album wszedł mi jeszcze lepiej i do dziś dnia wraz z kilkunastoma innymi pozycjami jest w zacnym gronie rzeczy które po X latach nadal mi się nie znudziły i lubię sobie do nich wrócić
gawi pisze: ↑06 sty 2021, 23:50
A, no i może nie powiem section.80 > illmatic, ale już madvillainy > illmatic tak, i co ty na to hehe
spoko, każdy ma swoje osobiste klasyki
ja mam podejście takie że czasem trzeba włożyć kij w mrowisko
eyes low as hell, but I can still see that death is a deeper sleep
też o niej zdążyłem zapomnieć. a kiedyś nawet zrobiłem remake midnight in a perfect world, potem brałem z tego pojedyncze sample i ciąłem po swojemu. generalnie jedna z największych moich inspiracji w pewnym czasie. dzięki za odkopanie
Wróciłem sobie po paru latach, wtedy nie siadło. Teraz od kilku dni słucham tylko tego, idealnie współgra (What Does Your Soul Look Like pt1!!!) z tymi podłymi mrozami, które nawiedziły Polskę
W kategorii jesienno-zimowych soundtracków stawiam w jednym szeregu z tym do Silent Hill 2 z 2001