Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Pierwsze część płyty to faktycznie jakieś nieporozumienie i szczekanie do bitu, ale przy Neon znowu zaszkliły mi się oczy, przypomniałem sobie wszystkie snippety i bardzo żałuję, że Cartiemu umyślało się po narkotykach bycie mrocznym lordem drakulą jakby nie mógł po prostu siekać hitów z Uzim.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
https://www.stereogum.com/2112115/playb ... aint-hood/
Świetna recenzja, mam bardzo podobne odczucia a gość ubrał to fajnie w słowa
Świetna recenzja, mam bardzo podobne odczucia a gość ubrał to fajnie w słowa
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
zrób ziomka od projektowania merchu głównym producentem albumu, co może pójść nie tak?
ej koledzy, ale że nikt nie zauważył od premiery, że z połowa bitów lekko (nie liczyłem, może być więcej) brzmi jak gówno, albo w najlepszym razie playboi carti/lil uzi vert/young nudy/pi'erre bourne type beat? - i nie jest to kurwa komplement
ja pierdolę, ten art dealer to jest marniak najgorszy, jakiego słyszałem w 2020, aż sprawdziłem dokładnie kreditsy każdy dosłownie bit, przy którym maczał palce, jest kurwa koncertowo spierdolony
tak wiem, był już na die lit, ale tam zrobił jeden podkład do long time, czyli odpowiada za najgorszą produkcję na albumie, i chyba tylko dlatego, że to intro uszło to płazem
duża część bitów na wlr to jest plastykowe gówno bez polotu ciągle próbujące coś udawać, jak wjechał pierwszy instrumental pi'erre'a to aż się człowiekowi ciepło na serduszku zrobiło, okazuje się, że żeby robić dobre bity ze śmiesznych melodyjek, trzeba umieć coś więcej niż wymyślanie cienkich bieda-satanistycznych merchów
osobną sprawą jest bit robiony (no dobra, koprodukowany) prze wheezyego, ja pierdolę, typ po raz kolejny na strategiczny projekt w roku (thugger, gunna, pierwsze z brzego) rzuca bit wygrzebany ze śmietnika, a najlepsze w 2020 produkcje położył na albumie z navem, no żesz kurwa mać
rozumiem, że carti nie chce tak mocno współpracować z pierre (no dobra, nie rozumiem, ale niech mu będzie), ale wziąłby sobie jakiś poważnych producentów, przecież wszyscy jeszcze pamiętamy, co się dzieje jak carti ląduje na bicie southside'a i atl jacoba, nie?
co do reszty, kanye nawet niezła zwrotka, nie myśłałem, że jeszcze tak potrafi, ale dupy to nie urywa, future też dosyć przeciętnie, za mocno pod gospodarza poleciał, a nie bardzo mu wychodzi takie rapowanie, zdaje się zapomniał, że ma już prawie czterdziestkę na karku i pewnych rzeczy ze swoim przechlano-przepalonym głosem już niestety nie zrobi
dopóki kid cudi mruczał, nie otwieracjąc mordy, nie było źle, można było się oszukiwać, że to jakiś dzwięk z syntezatora, no ale niestety musiał sobie ujebać, że jest real nigga, a nie zwykłym czarnym białasem i się odezwał spierdalając kawałek
jak można się domyślać - nie jaram się, a szkoda, bo do wokali i linijek cartiego nie ma się za bardzo o co przyczepić, słychać, że jest wyraźnie dojrzalej (co niekoniecznie musi być propsem) i z głową, a mniej szczeniacko (co niekoniecznie musi być krytyką), może brakuje troszkę szaleństwa, może trochę za wiele wyrachowania, ale po stronie rapera w ogólnych zarysach wszystko jest, takie jakie być powinno, podane dobrze i ze smakiem, słychać, że te wokale były nagrane z serducha i nic im nie da się zarzucić na poważnie
ale cóż, sam carti jest za wszystkie nietrafione decyzje odpowiedzialny, no i trzeba było to wydać ze dwa lata tematu
na razie kariera cartiego idzie wprost planowo, po dobrym debiucie w okolicach 20 (tzn die lit, ale w sumie z s/t to by trzeba było liczyć jako jeden materiał) przychodzi materiał dużo słabszy, o ile dalej będzie to tak przebiegać, ma jeszcze z 6 lat na nagranie życiówki, osobiście wyglądałbym za 2-4 lata
osobny props dla materiału i cartiego za to co się działo tutaj na forum, miło było znowu zobaczyć luk0asa w sajko modzie, z tym chłodnym moderatorskim dystansem w ogóle ci nie do twarzy e-kolego
ej koledzy, ale że nikt nie zauważył od premiery, że z połowa bitów lekko (nie liczyłem, może być więcej) brzmi jak gówno, albo w najlepszym razie playboi carti/lil uzi vert/young nudy/pi'erre bourne type beat? - i nie jest to kurwa komplement
ja pierdolę, ten art dealer to jest marniak najgorszy, jakiego słyszałem w 2020, aż sprawdziłem dokładnie kreditsy każdy dosłownie bit, przy którym maczał palce, jest kurwa koncertowo spierdolony
tak wiem, był już na die lit, ale tam zrobił jeden podkład do long time, czyli odpowiada za najgorszą produkcję na albumie, i chyba tylko dlatego, że to intro uszło to płazem
duża część bitów na wlr to jest plastykowe gówno bez polotu ciągle próbujące coś udawać, jak wjechał pierwszy instrumental pi'erre'a to aż się człowiekowi ciepło na serduszku zrobiło, okazuje się, że żeby robić dobre bity ze śmiesznych melodyjek, trzeba umieć coś więcej niż wymyślanie cienkich bieda-satanistycznych merchów
osobną sprawą jest bit robiony (no dobra, koprodukowany) prze wheezyego, ja pierdolę, typ po raz kolejny na strategiczny projekt w roku (thugger, gunna, pierwsze z brzego) rzuca bit wygrzebany ze śmietnika, a najlepsze w 2020 produkcje położył na albumie z navem, no żesz kurwa mać
rozumiem, że carti nie chce tak mocno współpracować z pierre (no dobra, nie rozumiem, ale niech mu będzie), ale wziąłby sobie jakiś poważnych producentów, przecież wszyscy jeszcze pamiętamy, co się dzieje jak carti ląduje na bicie southside'a i atl jacoba, nie?
Spoiler
dopóki kid cudi mruczał, nie otwieracjąc mordy, nie było źle, można było się oszukiwać, że to jakiś dzwięk z syntezatora, no ale niestety musiał sobie ujebać, że jest real nigga, a nie zwykłym czarnym białasem i się odezwał spierdalając kawałek
jak można się domyślać - nie jaram się, a szkoda, bo do wokali i linijek cartiego nie ma się za bardzo o co przyczepić, słychać, że jest wyraźnie dojrzalej (co niekoniecznie musi być propsem) i z głową, a mniej szczeniacko (co niekoniecznie musi być krytyką), może brakuje troszkę szaleństwa, może trochę za wiele wyrachowania, ale po stronie rapera w ogólnych zarysach wszystko jest, takie jakie być powinno, podane dobrze i ze smakiem, słychać, że te wokale były nagrane z serducha i nic im nie da się zarzucić na poważnie
ale cóż, sam carti jest za wszystkie nietrafione decyzje odpowiedzialny, no i trzeba było to wydać ze dwa lata tematu
na razie kariera cartiego idzie wprost planowo, po dobrym debiucie w okolicach 20 (tzn die lit, ale w sumie z s/t to by trzeba było liczyć jako jeden materiał) przychodzi materiał dużo słabszy, o ile dalej będzie to tak przebiegać, ma jeszcze z 6 lat na nagranie życiówki, osobiście wyglądałbym za 2-4 lata
osobny props dla materiału i cartiego za to co się działo tutaj na forum, miło było znowu zobaczyć luk0asa w sajko modzie, z tym chłodnym moderatorskim dystansem w ogóle ci nie do twarzy e-kolego
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Usunięto
Ostatnio zmieniony 26 lut 2023, 1:25 przez TheD, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Kompletnie się nie zgadzam z tym co napisałeś @przedszkolanek odnośnie bitów, no ale wiesz, gust jest jak dupa itd. Doceniam jednakże za napisanie więcej niż chujowe, 2/10. Co można zauważyć to to, że bardzo polaryzująca jest ta płyta, nawet w gronie osób którym się podoba, praktycznie każdy lubi inne kawałki najbardziej. W moje serducho trafiła idealnie, dawno nie katowałem tak niczego, ostatnio Jesus Is King chyba, która też była dość różnie przyjęta zarówno na świecie jak i u nas na forumku. Oczywiście nie jest to moim zdaniem idealna płyta, ale chyba właśnie o to chodzi, wywołuje takiego banana na twarzy jak tego słucham, zajawka pełną gębą, dla takich momentów słucham muzyki.
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Ja pierdole, po chuj słuchać takiego męczenia, jeszcze troche i uwierze serio że misją establishmentu jest zamęczenie muzyką ludzi. Posłuchajcie se nie wiem jakiegoś enio moricone albo innego vangelisa z blade runnera.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
damn thats really crazy
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Po pierwszym odsłuchu tak.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
w środę występ u Jimmy'ego Fallona
ok is the hardest, I swear to God
We gon' be okay
We gon' be okay
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Nieźle. Stawiam na Metamorphosis + Slayer lub ewentualnie Feel Like Dyin. Ciężko powiedzieć co tam zagra.
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
mini recenzja melona na live streamie - https://youtu.be/XCiIPjVDzUE oficjalna bedzie w tygodniu
ostatecznie powiedzial ze nie jest zle ale nie lepsze niz DL (tam dal 7/10 ale po czasie zmienil na 8) wiec pewnie tutaj bedzie cos w okolicach 6
ostatecznie powiedzial ze nie jest zle ale nie lepsze niz DL (tam dal 7/10 ale po czasie zmienil na 8) wiec pewnie tutaj bedzie cos w okolicach 6
ok is the hardest, I swear to God
We gon' be okay
We gon' be okay
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Nie czujesz tego mroku? Musisz w takim razie słuchać jednocześnie przeglądając merch.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
no a moze depresje zlapal bo sie rozstal z igggy a ona do bra dupa i tym i tamtym znaczeniu no ma dobra duza wielke dupe moze dlatego
Chief Keef pisze: I'm so fly, I'm so fly, in Hawaii eating Thai
You gotta pay me for a comment, and that comment might be why
Asian ho, say she think I'm nice, why 'cause I eat rice?
Bitch, I'm mean, go and get your things, you can spend the night
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Fajny materiał po polsku o płycie. To ktoś od nas ziomki?
Edit: chociaż muszę dodać że zupełnie inaczej oceniam płytę, to fajnie się słucha co typek tam sobie gada
Sprzedam płyty CD (głównie rap amerykański, ale jest i Ortega Cartel - LAVORAMA)
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
viewtopic.php?f=31&t=9041&p=661906#p661906
Re: Playboi Carti - Whole Lotta Red (2020)
Bez kitu, może i nic super odkrywczego nie ma ale mega dobrze się słucha, rozsądna argumentacja opinii z którymi często się zgadzam. Zgrzyt tylko że nie odmieniał Future'a. Montaż filmiku jak na taką amatorską zajawkę też bardzo spoko. Dawać go na ślizgawke, kto się podejmie wysłania zapro na forumek?










