nie jest to aż tak tragiczny projekt jak niektórzy przedstawiają
no ale nie jest to też zbyt wiele ponad nudny nowo-szkolny trapowy standard - początek zdecydowanie na plus, potem filler za fillerem
Yachty jak to Yachty, on ma momenty gdzie potrafi rzucić jakąś fajną linijke ale jest to tak bardzo inconsistent że
mimo że cały projekt to tylko minimalnie ponad 50 minut to po przesłuchaniu go czułem się jakbym stracił 1h30
Pardon Me
ale to nawet nie jest numer Yachty'ego tylko Future'a na który z tego co tam gdzieś czytałem wpadł przypadkiem Mike Will przeglądając archiwa podczas livestreamu i po prostu wylądował on w rękach Boata który dograł swoją partie





