Opis:
Serial jest adaptacją izraelskiego projektu. Fabuła obraca się wokół narkotyków, seksu, tożsamości, traumy, mediów społecznościowych, miłości i przyjaźni a wszystko to widziane jest oczami 17-letniej dziewczyny o imieniu Rue.
Producentem wykonawczym serialu jest m.in. Drake. Nie wiem czego się można spodziewać, bo nie ukrywam, że nie jestem fanem aktorki, która się wciela w rolę głównej postaci. Niemniej jednak sprawdzę ze względu na HBO i całkiem fajny trailer.
Na bank nie jest to typowe teenage drama jak w przypadku Riverdale, za co plus. Ja po pierwszym odcinku ślę propsy dla serialu i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej i że tego nie spierdolą.
Była scena, że Jules wstrzykiwała sobie jakieś hormony w mięsień przed spotkaniem z tym starym dziadem, obleśna scena tak btw.
Wypukłość na gaciach + reddit jest zalany falą komentarzy w stylu:
1) great to see a trans character played by an actual trans person!!!
lygrys pisze: ↑22 sty 2024, 9:47
Wszystkim fanom zimy życzę by zamarzli na śmierć.
Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. [...] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać.
Akurat ja na przykład jej zupełnie nie znam z produkcji Disney'a, więc nie patrzę na nią pod tym kątem. Jak dla mnie Zendaya całkiem spoko młoda aktorka, ma potencjał.
trzeci odcinek super. świetnie się ogląda ten serial-ciekawa historia, dobrze nakreślone postacie, aktorstwo, muzyka, dialogi, wszystko tu gra.
mam nadzieję że taki poziom utrzyma się do końca. jest to dla mnie PÓKI CO najlepszy serialik tego roku Spoiler
no i szacuneczek dla Fezca za koszulkę z liquid swords
obejrzałem sobie pilot bez większych oczekiwań i nawet nie zakładałem, że tak się wkręcę, ale ten serial jest naprawdę bardzo dobry i imo mocny kandydat na premierę roku. bezbłędne postaci (Fez, Rue, Jules, Nate), genialne dialogi, dobrze napisana fabuła, naprawdę trudno się do czegoś przyczepić, mimo że to teenage drama.
Spoiler
Świetny serial, jak utrzymają dotychczasowy poziom to bedzie moja topka seriali. W pierwszym odcinku mega podobala mi sie scena jak Rue zajebala pigule na imprezie i chodzila po scianie/suficie. Taka cpunska incepcja
Bardzo słaby ten ostatni odcinek w wesołym miasteczku. Płytkie i nienajlepiej zagrane te historie, just so cliche. Do tego gender pełną gębą: propsowanie seksualności grubaski, propsowanie zmiany płci u dzieci, "wszyscy moi klienci byli białymi mężczyznami w średnim wieku" itp.
Brazilian rush hour commuters
Sold out organic kombucha
TSMC bottleneck futures
Very expensive computers
Ja na przykład wciąż jestem zadowolony, mimo, że ten odcinek należał raczej do tych nudniejszych. Z pozytywnym nastawieniem czekam na kolejny ep, pozderki.
Serialowa Maddy jest
lygrys pisze: ↑22 sty 2024, 9:47
Wszystkim fanom zimy życzę by zamarzli na śmierć.
Również ślę propsy dla tego serialu, nie jest to może rzecz 10/10, ale ogląda się przyjemnie, realizacyjnie jest na naprawdę dobrym poziomie i bardzo szybko można złapać sympatię do głównych bohaterów.
Co do Zendayi - ja ją jeszcze kojarzę z tych dziecinnych produkcji Disneya, ale ona się znacznie lepiej od tego odcina, niż np Miley Cyrus, czy Demi Lovato. Widać u niej potencjał na bardzo solidną aktorkę, trzymam kciuki za rozwój artystyczny
jestem po 4 odcinku i bardzo mi się podoba. Postaci niejednowymiarowe, ciekawe, Zandayi w ogóle nie znałem z produkcji Disneya(chyba tylko w spidermanie ją widziałem ale nie jestem pewien czy to ona była) i bardzo mi się podoba, urocza jest i fajnie gra. Oddzielny props za soundtrack, i wszystkie referencje do kultury ha i pe ha o pe, zaczynając od takich pierdół jak koszulka Liquid Swords Fezca(który swoją drogą ostry Mac Miller vibe tworzy, ciekawe czy Malcolm był jakąś inspiracją dla tej postaci) po nazwy odcinków oddające hołd klasycznym trackom.
Wątek grubaski wkurwia jak w każdym serialu.