Kabe - Mowgli (2020)
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Przeciętny album nie bede wracał. Lirycznie dno
Re: Kabe - Mowgli (2020)
mocno się zawiodłem niestety
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Pezet i kaz spoko gościnki, hemp gru dramat
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Jak odpowiednio przestawicie litery z tytułu albumu i dodacie/usuniecie kilka wyjdzie wam Kabe - Gówno co jest idealnym podsumowaniem tego wydawnictwa
Re: Kabe - Mowgli (2020)
boze Kizo jak zanizyl loty plyty 
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Mi tam siedzi ten album, lirycznie nic szczególnego, ale fajne melodyjne refreny, są bangery, krótkie numery więc całość szybko zlatuje i nie nudzi.
-
encrenoire
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Ostatnio zmieniony 19 mar 2021, 16:15 przez encrenoire, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Kabe - Mowgli (2020)
kabe to sitek 2.0, za dwa lata już nikt o nim nie będzie pamiętał
wjeżdża największy kaliber, twoja ekipa koliber
Re: Kabe - Mowgli (2020)
no nie bardzo bo kabe jedzie z tematem kiedy jest na niego hype, a sitek przespał ten okres
Re: Kabe - Mowgli (2020)
dobra płyta na dobrych kurwa bitach. nowoczesnej ulicy w takim wydaniu zdecydowanie przyklaskuję.
za sprawą tej płyty przekonałem się do Kabe już w 100%. bije z niej super energia, unikalna wręcz patrząc na nasze podwórko. idealny balans między bengerami, a spokojniejszymi i bardziej refleksyjnymi wałkami, ciekawi goście (oprócz Kizo) i przede wszystkim przekozacka produkcja Opiata. na dobrym sprzęcie brzmi to naprawdę konkretnie, obojętne czy mówimy o tych trapowych czy bardziej drillowych wygrzewkach. jest przestrzeń i głębia w bitach, bardzo porządny mix i master za co duży props, bo ostatnio różnie z tym bywa na tych nowoczesnych projektach. co do samego Kabe, to w zasadzie ma prawie wszystko; jest melodyjny, charyzmatyczny, kombinuje z flow i akcentowaniem, płynnie i z lekkością siada na każdym bicie, ma delivery i dobrą emisję głosu, a do tego naturalnie brzmiące francuskie wstawki, które dla mnie są jednak atutem i lubię ten sznycik. brakuje niestety dobrego pióra, ale ja też szczerze mówiąc po płycie w takiej stylistyce i w takim duchu nie oczekuję jakichś wielkich treści. wystarczą mi fajne, ciekawe zbitki, proste, ale celne linijki, pewność w głosie i flow i bujające, jakościowe biciwa, a to właśnie otrzymałem na tym krążku i z przyjemnością przesłuchuję sobie Mowgliego już z dziesiąty raz co najmniej.
najlepiej wchodzą Sukces (potężne otwarcie płyty, jedno z lepszych w tym roku), Wczoraj (świetny refren!), Block, Nad Ranem i FEFE.
do wyjebania tylko kawałek Euro.
za sprawą tej płyty przekonałem się do Kabe już w 100%. bije z niej super energia, unikalna wręcz patrząc na nasze podwórko. idealny balans między bengerami, a spokojniejszymi i bardziej refleksyjnymi wałkami, ciekawi goście (oprócz Kizo) i przede wszystkim przekozacka produkcja Opiata. na dobrym sprzęcie brzmi to naprawdę konkretnie, obojętne czy mówimy o tych trapowych czy bardziej drillowych wygrzewkach. jest przestrzeń i głębia w bitach, bardzo porządny mix i master za co duży props, bo ostatnio różnie z tym bywa na tych nowoczesnych projektach. co do samego Kabe, to w zasadzie ma prawie wszystko; jest melodyjny, charyzmatyczny, kombinuje z flow i akcentowaniem, płynnie i z lekkością siada na każdym bicie, ma delivery i dobrą emisję głosu, a do tego naturalnie brzmiące francuskie wstawki, które dla mnie są jednak atutem i lubię ten sznycik. brakuje niestety dobrego pióra, ale ja też szczerze mówiąc po płycie w takiej stylistyce i w takim duchu nie oczekuję jakichś wielkich treści. wystarczą mi fajne, ciekawe zbitki, proste, ale celne linijki, pewność w głosie i flow i bujające, jakościowe biciwa, a to właśnie otrzymałem na tym krążku i z przyjemnością przesłuchuję sobie Mowgliego już z dziesiąty raz co najmniej.
najlepiej wchodzą Sukces (potężne otwarcie płyty, jedno z lepszych w tym roku), Wczoraj (świetny refren!), Block, Nad Ranem i FEFE.
do wyjebania tylko kawałek Euro.
Re: Kabe - Mowgli (2020)
euro wlasnie bandzer z tym biciorem
ale generalnei z tego mozna byloby ulepic epke i bylby znosny albumik
ale generalnei z tego mozna byloby ulepic epke i bylby znosny albumik
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Klipon
Sąd mnie tu nie rusza, sądzi tylko Pan
Bieda czy bogactwo - oba smaki znam
https://vocaroo.com/14RhCQilMVzv
Bieda czy bogactwo - oba smaki znam
https://vocaroo.com/14RhCQilMVzv
Re: Kabe - Mowgli (2020)
ale auto diss w klipie 
Re: Kabe - Mowgli (2020)
Ładny beat, ale sam kawałek to poziom ostatnich solówek Onara.
RapCelownik.pl - Najwięcej Treści o Muzyce Rap i Kulturze Hip Hop
Re: Kabe - Mowgli (2020)
ja jestem mega zdziwiony, że kabe kozak żadna niespodzianka, ale onar fajnie, pezet super i nawet nir nawija jakby pytał czy już dosyć wersów na tę reklamę, bo ani jednego więcej nie ma siły
chłopaki się spięli na gościnkę u topowego gracza i fajnie
chłopaki się spięli na gościnkę u topowego gracza i fajnie
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
- mlody jelcz
- zielony skurwiel
- Posty: 638
- Rejestracja: 05 paź 2019, 9:30
- Lokalizacja: pochodzenie nieznane
Re: Kabe - Mowgli (2020)
odsłuchałem całą tę płytkę, nic wybitnego, ale buja głowę wiec chyba efekt zamierzony
na ciebie mówią samosieja a na mnie zielony skurwiel












