faktycznie, dokończyłem tylko książkę którą akurat czytałem i od tego czasu używam tylko kindla. no ale jest wygodnie, miesci sie nawet do kieszeni kurtki, masz podświetlenie które nie męczy wzroku
największy plus dla mnie to dostęp do książek które na przykład są wyprzedane fizycznie/dostępne tylko w wybranych krajach
U mnie pół kindla zajebane cytatami i lubię sobie wracać do nich (i wklejać na forumka), ostatnio czytałem po angielsku i tu nieocenioną opcją jest zaznaczenie nieznanych wyrazów, od razu wyskakuje okienko z definicją, no super sprawa. A ostatnio jakoś nic nie czytam, nawet Dukajek nowy mnie nie przykuł do literek na dłużej
Nic dziwnego, bo to nudnawa książka to Imperium Chmur.
Z początku niby fajną opcją się wydawała taka fantastyczna quasi-kontynuacja Lalki, potem się to mocno rozmyło. Postacie zaludniające dukajowy Nippon są nieciekawe, ich spory i problemy niezbyt frapujące, a styl pisania i nawiązania do Japonii z początku wydawały mi sie miałkie, a po przeczytaniu tego artykułu odczucia mam jeszcze gorsze. Szkoda.
To mam identyczne odczucia kamracie, artykuł aż boję się teraz czytać, żeby się całkiem nie zniechęcić. Z drugiej strony może właśnie lepiej skończyć już ten patologiczny związek, bo wiadomo, że do niczego to nie doprowadzi:(
Za to chodzi mi po głowie Lód po raz trzeci. Tutaj wiem, że się nie zawiodę, z drugiej strony wtedy muszę się liczyć z tym, że do końca zimy raczej niczego innego nie przeczytam, tylko utknę w lutej strefie komfortu.
Halko, bo wziąłem się w końcu za czytanie i na pierwszy ogień poleciał Snowden „Pamięć Nieulotna”. No i się znów zniechęcam bo początek to jest jakieś lanie wody i wspomnienia jak był dzieckiem i chuj mnie to obchodzi i ogólnie nudzi.
Czytał ktoś? To się później jakoś rozkręca? Bo tak przewertowałem sobie w przód i on cały czas o tym dzieciństwie swoim pisze. Ja rozumiem, że to może być ważne, ale przynudza i ogólnie nie podoba mi się w jaki sposób to jest tam przedstawione.
Od kiedy nauczyłem się przerywać książki w połowie czy nawet sporo wcześniej, życie jest piękniejsze. Ostatnio mnie tak wymęczył debiut Żulczyka, że przekartkowałem trochę do przodu, szukając jakiejś odmiany albo, nie wiem, sensu, a potem przeczytałem zakończenie i imo zaoszczędziłem kilka solidnych godzin.
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest
LuckyLuke pisze: ↑22 lis 2020, 19:25
Czytał ktoś? To się później jakoś rozkręca?
Jeśli średnio interesuje Cię dzieciństwo Snowdena, jego poglądy polityczne i historia jego rodziny to wydaje mi się, że możesz się trochę zanudzić. Moim zdaniem zdecydowanie warta przeczytania, można było dodać więcej szczegółów i lepiej opisać pewne sprawy, ale wiadomo, że jak masz się meczyć to nie ma co Czytanie o jego wcześniejszych latach pozwala lepiej zrozumieć pewne wybory Snowdena. Z pewnością ciekawie jest tam opisany rozwój inwigilacji od początków internetu, działania pewnych agencji rządowych i warta wyróżnienia część o Polsce akapit, ale po angielsku
We were traveling to Quito, Ecuador, via Moscow via Havana via Caracas for a simple reason: it was the only safe route available. There were no direct flights to Quito from Hong Kong, and all of the other connecting flights traveled through US airspace. While I was concerned about the massive layover in Russia—we’d have almost twenty hours before the Havana flight departed—my primary fear was actually the next leg of the journey, because traveling from Russia to Cuba meant passing through NATO airspace. I didn’t particularly relish flying over a country like Poland, which during my lifetime has done everything to please the US government, including hosting CIA black sites where my former IC colleagues subjected prisoners to “enhanced interrogations,” another Bush-era euphemism for “torture.”
czytam/słucham właśnie "traktat o łuskaniu fasoli" i przy okazji czytam recenzje czy tam jakieś tekściki o tym i w kilku miejscach natknąłem się na zdania w stylu: "Nie trzeba być Paulo Coelho, żeby napisać książkę, z której cytaty poruszają do głębi i zostają z Tobą na długo", no coś mi się otwiera w kieszeni jak to czytam, a z drugiej strony nie wiem, czy ten Myśliwski mnie nie nabiera na ludową mądrość i rzeczywiście nie jest takim Coelho, który sadzi ładnie opisane oczywistości... no ale słucham dalej
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest