Na pewno sobie kupię. Nie jestem fanem całego tego albumu, ale ostatnie 3 numery jeden po drugim to absolutne killery 10/10 i zawsze będę ich słuchał z orgomną przyjemnością.
No i "Teraz albo nigdy" to słuchałem w życiu chyba ze 200 razy bo często się losował w przenośnym odtwarzaczu mp3 i jakoś nigdy go nie przełączałem, zawsze wchodził. Klasyk polskiego rapu w sumie dla mnie ten numer.
Bardzo fajna informacja, na pewno sobie kupię. Kto posiada prawa do albumu? Mam nadzieję, że nie będzie to jakaś zjebana nieestetyczna reedycja na odpierdol jak kiedyś terror robił z katalogu rrx.
Czas powstawania tej płyty był dla mnie jednym z najbardziej wariackich czasów jako wydawcy. Jacka poznałem podczas nagrywania „Świateł miasta”. Pojawił się w utworze „Mówią mi”, jako Aes. Był najmłodszy z tej całej gromadki raperów, których wtedy wydawałem. Często wpadał do mnie po szkole, więc siłą rzeczy odbyliśmy dużo rozmów, nie tylko o muzyce. Wiele osób mówiło mi, że nie jest wart zaufania. Nigdy nie miałem z nim problemów. Bardzo go lubiłem.
Najpierw wydaliśmy projekt Elemer, który moim zdaniem był nie do końca udany. To chyba jedyna płyta z mojego katalogu, której dziś bym nie wydał. Jacek w trakcie nagrywania „Gdzie jest Eis?” miał ogromne ciśnienie na sukces i bardzo się nakręcał. Mówił, że rozjebie scenę, a jeśli mu się to nie uda, to kończy z nagrywaniem... Wymyślił sobie całą koncepcję płyty, dobrał producenta i zrobiliśmy bardzo dobrą robotę. Krążek wyszedł zdecydowanie za wcześnie, w złym czasie. Sprzedało się go tylko 5 tys. sztuk. Doceniony został dopiero po czasie. Mniej więcej od pięciu lat jestem bombardowany mailami z pytaniami o reedycję i o to, dlaczego Eis postanowił zniknąć.
Ludzie bardzo się nakręcili na jego muzykę i zrobili z niego miejską legendę. Jest to pewnie spowodowane tym, że nie ma go na scenie – nie udziela wywiadów, nie nagrywa nowych kawałków i niewiele osób wie, gdzie jest. (śmiech) Bardzo przeżył tę sprzedażową porażkę. Nie stał się najlepszym raperem w Polsce i dotrzymał słowa, bo skończył z rapem. Chciałem zrobić wznowienie płyty, ale Eis nie odbierał ode mnie telefonów. Obecnie chyba zmienił zdanie i mogę z uśmiechem powiedzieć, że po długich rozmowach doszedłem do porozumienia z firmą reprezentującą Jacka i reedycja „Gdzie jest Eis?” ukaże się na 99 procent jesienią 2020.