Westside Gunn - Who Made the Sunshine (2020)

Kategoria poświęcona albumom.

Moderatorzy: instinkt, luk0as

Awatar użytkownika
instinkt
Moderator
Posty: 7931
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:29

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: instinkt »

no tragicznie na pewno nie jest bo nie ma co skipować tak naprawdę
ale nie jest to nic więcej niż taśmówka zarówno w kwestii produkcji jak i gospodarza, a sam WSG dość mocno hypował ten materiał :dunno:
dodatkowo ma on tutaj kilka zwrotek które są poniżej poziomu - np Armani super się zaprezentowała w Liz Loves Luger, a potem wjeżdża WSG z totalnym krindżem psując numer

chociaż pewnie gdyby to był jego jedyny release w roku to optyka byłaby nieco inna / albo gdyby tylko przy tych samych zwrotkach pojawiła się ciekawsza warstwa produkcyjna
widzę że na RYM na razie ogólna ocena jest nawet wyższa niż przy P4P, chociaż wiadomo że skala troche to przekłamuje bo P4P ma 2.5k ocen, a to póki co tylko 250

Conway dla porównania nie dość że jest top lyricist in the game to dodatkowo każdy jego projekt z tego roku był spójny i dość zróżnicowany od siebie szczególnie jeżeli chodzi o brzmienia gdzie Ghost dał totalnie inny klimat od Alchemista, a na FKTG wjechał mocny zróżnicowany lineup który w pełni stanął na wysokości zadania, nawet sam Beat Butcha dał tam dużo lepsze rzeczy niż tutaj w duecie z Daringerem

strasznie chujowo że zamiast zapowiadanego projektu z Madlibem wjechało to i ogólnie projekt z Madlibem wygląda na to że na ten moment jest scrapped

ja osobiście czekam na H&N2 bo Conway może dać mu bodziec do ciekawszych zwrotek i Conway nie zawiódł jeszcze ani razu w tym roku
tylko muszą iść w jakąś ciekawszą produkcje niż Daringer
Danek
Posty: 26
Rejestracja: 03 paź 2020, 14:03

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Danek »

Jak pisze jest to dla mnie album do zapomnienia skoro w tym roku wyszły dwie rzeczy od WSG dużo lepsze od tego.

W tamtym roku miałem dobre cztery czy pięć pozycji w topce roku z Griseldą. W tym roku wyszło za dużo średnio-dobrych pozycji żeby sie to powtórzyło.
Awatar użytkownika
przedszkolanek
Posty: 19791
Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: przedszkolanek »

jezu chryste, kubi alchemist :bowdown: :bowdown:
jezu, co typ zajebał, abstract/experimental/boom-bap beat roku
e: chodzi o ten pierwszy, drugi aż tak dobry niet, btw czemu tego numeru nie było na albumie armani?
Awatar użytkownika
jesse7
Posty: 272
Rejestracja: 12 kwie 2020, 16:04

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: jesse7 »

Jestem ciężkim fanem Griseldy ale sorry ten album jest słaby. Czekałem ma mocne uderzenie. Frank Murphy to jedyny numer który mnie urzekł. Conway pięknie ostatnio wypadł, Westside słabo. Czekam na dalsze poczynania.
Danek
Posty: 26
Rejestracja: 03 paź 2020, 14:03

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Danek »

jesse7 pisze: 05 paź 2020, 22:38 Conway pięknie ostatnio wypadł, Westside słabo.
Hehe chłopaki sie wymieniają co roku. W poprzednim roku WSG rozwalał scene każdym featem gdzie sie pojawił, tak teraz Conway błyszczy.
Awatar użytkownika
jesse7
Posty: 272
Rejestracja: 12 kwie 2020, 16:04

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: jesse7 »

Myślę, że powtarzalność WSG co do bitów to sprawiła. Linijki dobre. Conway poszedł w coś nowego. Griselda i tak czy siak :bowdown:
Awatar użytkownika
Finn
Posty: 2772
Rejestracja: 22 lip 2019, 12:19

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Finn »

Bardzo podobają mi się zwrotki Slick Rick'a.
Mógłby rzucić materiałem.
Awatar użytkownika
sebring
Posty: 4767
Rejestracja: 30 wrz 2020, 20:41

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: sebring »

slick rick dwoma zwrotkami zjadł wszystkie występy flygoda na albumie, inna kwestia że to zdecydowanie najgorszy album jeśli chodzi o jego performance
♫ Beefing with my chick while I'm in jail ♫
Awatar użytkownika
instinkt
Moderator
Posty: 7931
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:29

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: instinkt »

Awatar użytkownika
Chojny
Posty: 471
Rejestracja: 10 maja 2019, 16:48

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Chojny »

niezmiennie żenująca zwrotka
to jedyny do tej pory klip z albumu?
Awatar użytkownika
Finn
Posty: 2772
Rejestracja: 22 lip 2019, 12:19

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Finn »

taaaak
Awatar użytkownika
instinkt
Moderator
Posty: 7931
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:29

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: instinkt »

jutro ma być jeszcze do Frank Murphy z tego co widziałem
chociaż trochę whatever, klipy to najgorsza część całej otoczki Griseldy i to tak by far niestety
jedyny Griseldowy klip jaki lubie to chyba ten od Mr. T, a i on nie jest niczym specjalnym ale akurat do tamtego traczka pasuje dość dobrze
Awatar użytkownika
Dill
Posty: 429
Rejestracja: 10 maja 2019, 17:07

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Dill »

Awatar użytkownika
Finn
Posty: 2772
Rejestracja: 22 lip 2019, 12:19

Re: Westside Gunn - WHO MADE THE SUNSHINE (2020)

Post autor: Finn »

Ulio88
Posty: 32
Rejestracja: 18 lut 2021, 1:07

Re: Westside Gunn - Who Made the Sunshine (2020)

Post autor: Ulio88 »

Kozak release. Może nie prywatny klasyk ale jest blisko. Dlamnie jeden z jego najlepszych wydawnictw.
Awatar użytkownika
instinkt
Moderator
Posty: 7931
Rejestracja: 17 kwie 2019, 12:29

Re: Westside Gunn - Who Made the Sunshine (2020)

Post autor: instinkt »

ostatnio sobie wróciłem i jest to jeden z najcięższych do oceny albumów w jego dyskografii

mało Gunn'a, a to co dał to jedne z gorszych rzeczy w karierze
Butcha i Daringer pół bitów na jedno kopyto, a drugie pół po prostu nudne - wybija się z tego wszystkiego tylko Lessie
z drugiej strony jednak i tak w sumie nie chce się zbytnio nic skipować oprócz chujowej zwrotki w Liz Loves Luger :lol:
Alc dał solidne rzeczy, a bit Conductora jest jednym z moich ulubionych od niego i wgl ten posse cut cały jest dojebany
Just Blaze faktycznie zamiast zrobić Blaze'owy bit poszedł mocno w Griselda sound, ale wyszło to bardzo dobrze przez to jak został on przez nich wypełniony, pokusiłbym się nawet o stwierdzenie że obok Dr Birds jest to topowy numer z tych na których jest cały trzon ekipy
wszyscy pozostali goście również na wysokim poziomie i szczególnie największe zaskoczenie Armani którą ogólnie niezbyt się nią jaram, a tutaj wypadła świetnie w obu numerach

tak jak już pisałem zresztą przy premierze wydaje mi się że gdyby nie postawił tak wysoko poprzeczki wcześniej, a przede wszystkim nie puszczał tylu rzeczy to ludzie inaczej by patrzyli na ten album nawet w niezmienionej formie
zresztą odbiór FLYGOD Is an Awesome God 2 ucierpiał nawet jeszcze bardziej z powodu tego na jakim poziomie było HWH7 i P4P oraz nasycenia rynku, gdzie w rzeczywistości jest to jego topowy tape i nawet nie odstaje zbytnio od tych dwóch wspomnianych

pierwotnie po premierze dałem 6/10, ale teraz skłaniam się bardziej na 7 jednak
brak oczywistych skipów to jednak solidny argument żeby zaokrąglić w górę
dla takich albumów powinna być dodatkowa półka 6.5, ale nie ma :lol:
ODPOWIEDZ