Najlepsza płyta Berner'a od kilku lat. Goście poza Wiz'em Khalifą (który tym razem nie zrobił hita

) świetnie wypadli. Szczególnie DMX, chociaż nie jest to agresywny track. Dobrze słyszeć, że wraca do formy. Berner jak to Berner, nie błyszczy na tych bitach, ale jego wolny styl nawijki mega pasują do tych bitów. Zaskoczyłem się tym jak dobry jest ten materiał.