Tede
Re: Tede
To, że Tede nie chciał zwolnić kumpla jestem w stanie zrozumieć, bo Wielkie Jol zawsze mi wyglądało na grupkę przyjaciół niż profesjonalną firmę wydawniczą.
Jeżeli chodzi o to czy Jakuza brał kasę i nic nie robił, to trudno jest mi w to uwierzyć, bo on go zatrudnił z hip-hop.pl jeżeli dobrze pamiętam, gdzie podobno odwalał niezłą robotę w promocji strony i forum.
Ten hiphopowy music w teatrze muzycznym w Gdyni też podobno to jego robota.
Kiedyś w rap pakamerze nawet mówił, że Wielkie Joł nie wydaje nic poza Tedzikiem, bo straszny "beton" jest na tych demówkach jakie do nich przychodzą - nie chodziło im o wulgaryzmy w tekstach, tylko teksty na żenującym poziomie.
Według mnie pewnie było tak, że Jakuza dobrze wykonywał swoją robotę, do czasu kiedy nie spadł w hierarchii, a jak spadł to stracił zapał do pracy i się po prostu obijał.
Jeżeli chodzi o wywiad Tedzika dla NaTemat, to ja się dobrze bawiłem i fajnie, że już nie wygląda jak Stevie Wonder.
Chociaż ciężko się go słucha, bo jego wypowiedzi są strasznie chaotyczne i obnaża to jak mało medialną jest osobą.
Czasem jak się go słucha to ma się wrażenie jakby miał problem z przekazaniem tego o co mu chodzi.
Jeżeli chodzi o to czy Jakuza brał kasę i nic nie robił, to trudno jest mi w to uwierzyć, bo on go zatrudnił z hip-hop.pl jeżeli dobrze pamiętam, gdzie podobno odwalał niezłą robotę w promocji strony i forum.
Ten hiphopowy music w teatrze muzycznym w Gdyni też podobno to jego robota.
Kiedyś w rap pakamerze nawet mówił, że Wielkie Joł nie wydaje nic poza Tedzikiem, bo straszny "beton" jest na tych demówkach jakie do nich przychodzą - nie chodziło im o wulgaryzmy w tekstach, tylko teksty na żenującym poziomie.
Według mnie pewnie było tak, że Jakuza dobrze wykonywał swoją robotę, do czasu kiedy nie spadł w hierarchii, a jak spadł to stracił zapał do pracy i się po prostu obijał.
Jeżeli chodzi o wywiad Tedzika dla NaTemat, to ja się dobrze bawiłem i fajnie, że już nie wygląda jak Stevie Wonder.
Chociaż ciężko się go słucha, bo jego wypowiedzi są strasznie chaotyczne i obnaża to jak mało medialną jest osobą.
Czasem jak się go słucha to ma się wrażenie jakby miał problem z przekazaniem tego o co mu chodzi.
Re: Tede
jestem murem za numerem proste, a muzyka skręty bloki to lepszy album niż cokolwiek z dyskografii tedasa i klasyk truskulu w dniu premiery
Haczapurjan pisze: Wpuścić Iranki i Koreanki. Kim są, ustali się później
phobos pisze: skandowanie jebać pis pod cypisa to był wzniosły moment demokratycznego uniesienia
- widzeszalenstwo
- Posty: 689
- Rejestracja: 18 kwie 2019, 21:05
Re: Tede
DDG akurat miało jakąś niecodzienną promocję. nie pamiętam już dokładnie o co tam chodziło, ale śledziłem z zaciekawieniem.
- gods bidness
- Posty: 4818
- Rejestracja: 09 paź 2019, 19:12
Re: Tede
Ten nielegalne double blast to pamiętam, nawet niezły był, dobry okres w karierze Tedego, dobre linie na dirrty southowych bitach.
Re: Tede
Dokładnie, nawet pasowały tam wstawki z "Psów".gods bidness pisze: ↑19 kwie 2020, 21:15 Ten nielegalne double blast to pamiętam, nawet niezły był, dobry okres w karierze Tedego, dobre linie na dirrty southowych bitach.
Re: Tede
OCR wywiadu z Klanu nr 20 2001 rok, ciekawsze fragmenty na czerwono (głównie o bitwie w Płocku):
Spoiler
Link do skanu
Zna go każdy fan hip-hopu w Polsce. Rozkręca koncertowe imprezy jak mało kto, a charyzmy starczyłoby mu na jeszcze dwóch innych raperów. Dlatego bez zbędnego komentarza - Tede i jego kilkaset stów prawdy specjalnie dla Klanu.
Klan: To, że nagrywasz solową płytę było dla wielu osób zaskoczeniem. Dlaczego zdecydowałeś się wydać taki album?
Tede: Dużo nagrywam. Nagrywanie samemu daje większą kontrolę nad ostatecznym rezultatem tych nagrywek. Poza tym nie wszystkie pomysły można zrealizować zespołowo.
Klan: Bierzesz też udział w innych projektach - Gibon, Fiodor i Boria, itd. Opowiedz o nich więcej... I co z WFD?
Tede: Tak, to trzeba trochę wyjaśnić. Gib Gibon to jest skład, a nie żaden projekt. Nie jest to jakaś hip-hopowa organizacja czy inna tego typu jazda. Gib Gibon to akcja czysto koleżeńska i tak pozostanie. To wielu kolesi i tylko część "uprawia" hiphop, łączą nas inne "zainteresowania". Kilku z tych "uprawiających" uskutecznia spotnanty i stąd ta cała jazda, że Gibon to jest freestyle'owa formacja w stylu "Obrońców..." - błąd, tak nie jest. Niedługo ukaże się płyta "Szlachetny Gib Gibon Skład prezentuje: Fiodor i Borys", którą nagraliśmy z Borixonem. Można to nazwać projektem, ale w gruncie rzeczy jest to totalnie spontaniczna historia. Nagrywamy dużo w tym samym studio, widzimy się tam praktycznie codziennie i często zdarza nam się wpaść wspólnie na jakiś szalony pomysł. Wszystkie kawałki nagrywamy bez kartek i wcześniejszych przygotowań - totalny freestyle to nasze podstawowe założenie. Równocześnie Borixon skończył swoją solową płytę, która jest już w sklepach. Pracuję też nad drugą płytą solo. Kiedy ją wydam tego jeszcze nie wiem, ale nagrałem już 11 kawałków, więc jak tak dalej pójdzie, to ukaże się ona jeszcze w tym roku. Będzie to inna jazda niż "S. P. O. R. T. ", bo jak na razie tylko jeden kawałek wyprodukowałem sam i chyba tylko ten jeden będzie pod mój beat. Całą produkcję powierzam moim faworytom w tej dziedzinie, tzn. Mariowi, IGS-owi, Jajonaszowi i Ośce. Pierwszy kawałek z tej płyty, "Lirycznie... (Dupoliz)", znajdzie się na vinylowej edycji "S. P. O. R. T. -u", która ukaże się za miesiąc. Będzie też klip do tego kawałka połączony z teledyskiem do drugiego singla ze "S. P. O. R. T. -u", czyli "ŁAAAŁ!". A co do WFD - kończę z Mariem i z Numerem drugą płytę o tytule roboczym "Rycerze fair play". Co do dat, nic nie jest jeszcze pewne, na pewno będzie wkrótce, bo teraz właściwie tylko dopracowujemy szczegóły.
Klan: Twoja płyta została przyjęta z mieszanymi uczuciami - jedni ją chwalą, inni czują się zawiedzeni. A ty? Jak ją oceniasz te kilka miesięcy po premierze?
Tede: Jestem zadowolony. Na „Nastukafszy... ” też się wielu zawiodło, mówili, że to nie jest Trzyha z Ceube, itd. Minęło prawie trzy lata i wielu z tych zawiedzionych w końcu się zreformowało. Teraz mówią, że to klasyk. Wiadomo, nie każdemu musi się podobać, najważniejsze, że mi się podoba. Wielu z tych narzekających nic nie zrozumiało z tej płyty. Zobaczymy co powiedzą za dwa trzy lata.
Klan: Utwór promujący płytę opowiadał o ludziach dążących do pieniędzy i luksusów. Czy jednak utwory takie jak „Dyskretny chłód” czy „PLNY 2” nie świadczą o tym, że ty również dążysz do tych samych rzeczy?
Tede: To utwór o ludziach dążących do pieniędzy i luksusów za wszelką cenę. Ja nie dążę do tego za wszelką cenę. To przychodzi do mnie samo. Nigdy nie wysyłaliśmy do nikogo żadnego dema, nie zabiegaliśmy o czyjeś względy. O pieniądzach za płyty rozmawiamy po ich nagraniu, a nie przed. Ja nie uczestniczę w wyścigu szczurów, tylko widzę na co dzień ten wyścig. Ktoś płaci za płyty, które nagrywamy, to oznacza, że nasz szalony wydawca ma dla nas hajs. I co teraz? Mamy się zrzec tego hajsu? Wtedy będziemy zajebiste chłopaki z podziemia, co sprzedali 34 tysiące płyt i nie wzięli za to ani złotówki. O tym jest kawałek „PLNY II”. A „Dyskretny chłód” jest o marzeniach, o tym, że nie należy się ich wstydzić i trzeba je mieć. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Toyotę 4Runner pomyślałem, że nigdy takiej nie będę miał. Jak zobaczyłem ją drugi raz uwierzyłem, że w sumie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kiedyś to marzenie zrealizować. Teraz słucham sobie tego kawałka w moim 4Runnerze i jaram się tym, że udało mi się to osiągnąć. Może mam jakieś materialistyczne zajawki, ale zupełnie się tego nie wstydzę. Jak widzę zajebiste domy jakie ludzie sobie budują, a potem widzę chamskie mordy tych ludzi, to myślę sobie, że mój dom będzie jeszcze bardziej zajebisty. I osiągnę to, z tą tylko różnicą, że ja sobie żył z tej okazji wypruwał nie będę. To przyjdzie samo.
Klan: Czy zarabianie pieniędzy na hip-hopie jest „lepsze” niż zarabianie ich w firmie, w „normalnej” pracy? Dlaczego?
Tede: Nie widzę siebie w żadnej firmie, chyba, że we własnej, a w wyuczonym zawodzie nie zamierzam się na razie realizować. Trudno jest chyba znaleźć robotę, która daje ful satysfakcji, nie wymaga siedzenia non-stop w jednym miejscu i jest dobrze płatna??? Najlepsze zarabianie pieniędzy jest na tym co się lubi i już. Jak lubisz siedzieć w zakładzie pracy od 8 do 16 i daje ci to satysfakcję, to siedź. Ja jadę sobie o dowolnej porze do studia, posiedzę sobie w domu przy MPC i komputerze, albo skoczę na koncert i żyje spox. Bardzo mi to odpowiada.
Klan: Jak długo będziesz uganiał się za małolatkami, palił gibony, itd? Można tak przez całe życie? Może nadejdzie moment kiedy się ustatkujesz? Co będziesz wtedy robił?
Tede: Ciężkie jest życie rapera, bardzo ciężkie. Zobaczymy co się będzie działo. Jak miałem 15 lat, to myślałem, że jak będę miał 25 to będę żonaty, dzieciaty i zapierdalający z neseserem do tyrki. Mam 25 i nie myślę, jak będę za kolejne 10 lat, bo to się nie sprawdza. Może kiedyś się ustatkuję, będę wtedy uprawiał grządki, „w szklarni za werandą”, wiesz o co chodzi.
Klan: O czym opowiada utwór Panzerfast? Co takiego przewoziłeś?
Tede: To jeden z kawałków tzw. fabularnych, specjalnie jest tak przy kamuflowany, żeby nie do końca było wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Historia jest prosta - zadzwonił do mnie mój człowiek - RRX Master KNT - i zaproponował szybki kurs do Katowic. Trzeba było „na biegu” podrzucić do zaprzyjaźnionej hurtowni trochę płyt z RRX-u. Wsiadłem w „Panzerfasta” i pojechaliśmy. W powrotnej drodze mieliśmy incydent z Policją. Było „gorąco” i ledwo nam się udało odwrócić ich uwagę od tego, co by ich „bardzo, ale to bardzo” zainteresowało. Klasycznie chcieli trafić jelnnia na parę złotych, a o mały włos nie trafili nas na trzy lata. W sumie puścili mnie bez mandatu i bez blatowania.
Klan: Utwór „Pamiętasz jak...? ” wzbudził wiele kontrowersji. Nadal go bronisz? Dlaczego?
Tede: To jest freestyle, pojawił się spontanicznie, kiedy słuchaliśmy bitów Waca u C.N.E. Tydzień potem w RRX nagrywaliśmy ten freestyle. Lubię ten kawałek. Jest oryginalny, ze względu na tematykę, ale nie jest uwłaczający polskiej godności, czy coś w tym stylu. Nikomu nie ubliżyliśmy, pojechaliśmy na wolno o historii bez żadnego przesłania czy zamiaru wywołania konkretnego efektu. Pewne jest, że na mojej drugiej płycie znajdzie się kawałek z WSZ i C.N.E. „A pamiętasz jak... 81?”.
Klan: Jak doszło do konfliktu z Eldo? Co było jego powodem?
Tede: Eldo był jego powodem. W rzeczywistości ten kawałek „Outro” miał być mniej personalny, ale przy miksowaniu tak fajnie wyszło z tym „Ja na froncie gram, a ty na tyłach”, że tak zostało. Wkurwiłem się na niego kiedy przeczytałem w Internecie jego mądrości na nasz temat. Koleś wita się ze mną na imprezie, siemasz-siemasz, wszystko spox i słowa mi nie powiedział na ten temat, tylko sobie to na jakimś tam forum napisał. No to nagrałem kawałek, żeby przyszedł na wolno i poszedł w pizdu. I przyszedł i poszedł. Ten kawałek byt skierowany do niego i tylko do niego.
Klan: Czy umieszczając na swoje płycie „Outro” spodziewałeś się takiej odpowiedzi Eldo?
Tede: Takiej nie. Spodziewałem się odpowiedzi na poziomie. Myślałem, że skoro Eldo (swoją drogą ciekawe co się stało z «k», ja też miałem jeszcze «f» w ksywce”) jest takim królem hip-hopowym, to nagra ostry kawałek solo. On nagrał kawałek z dwoma koleżkami do pomocy, którzy tak naprawdę niewiele pomogli. Nie popisał się i tyle.
Klan: Na imprezie w Płocku doszło do pojedynku między Gib Gibon a Obrońcami Tytułu. Gib Gibon wygrał. Jak wyglądał ten pojedynek?
Tede: Wiesz, wygrał ten kto dostał większy aplauz publiczności. Takie są zasady freestyle'owych pojedynków. A większy aplauz dostaliśmy my i to o wiele większy. Ci co tam byli widzieli. A z tym pojedynkiem to była chora jazda. Zaraz po ukazaniu się „S. P. O. R. T. -u” dostałem mail od Eldoki - „O co chodzi z 20 kawałkiem?" Odpisałem, że o niego, na co on przystał mi mail, że rozstrzygniemy to Gib Gibon vs. Obrońcy Tytułu. Ja chciałem „jeden na jeden”, ale wyszło jak wyszło. Do spotkania doszło w Płocku, bo zarówno Grammatik, jak i my mieliśmy tam koncert. Można dyskutować, jak w tej konfrontacji wypadły poszczególne osoby z obydwu składów, ale nad werdyktem dyskutować nie ma co. Z mojej strony uznanie dla Pezeta, który jako jedyny ze mną powalczył. I to wszystko o Płocku.
Klan: Czy to koniec konfliktu między tobą a Eldo?
Tede: Po tzw. „incydencie płockim” pojawiło się wiele komentarzy, zwłaszcza ze strony tzw. „Obrońców Tytułu”. W tych komentarzach padły sugestie, że werdykt publiczności byt taki, bo nie wie, co to jest prawdziwy hip-hop, czy coś w tym stylu. Postanowiłem, że dam Eldoce szansę obrony, tym razem honoru, przed bardziej mu przychylną publicznością. Pojechałem do Katowic, gdzie jest największa po Warszawie hip-hopowa scena w Polsce i wbiłem się na koncert Grammatika. Odczekałem do końca koncertu i wszedłem na scenę. Dostałem mikrofon i zaprosiłem „króla” na freestyle i publiczność skandowała „Eldo - Eldo”, ponowiłem zaproszenie i po braku reakcji z jego strony, wspólnie z widownią, która przyszła na jego koncert odliczyłem go od dziesięciu w dół, jak na walce bokserskiej. Pojechałem szybki wolny pod beatbox mojego człowieka Sota i tak drugi raz „El Presidente”, „na wolnym liryczny skurwysyn”, itd., po raz kolejny nie obronił tytułu.
Klan: Co sądzisz o całej tej sprawie?
Tede: Takie akcje w hip-hopie są i już. Cieszy mnie to, że Eldoka, który jest na maksa hip-hopowym hiphopowcem został rozpierdolony hip-hopowo przez „komercyjnego” i nie hip-hopowego Tedego. Joł! Niepotrzebnie zaangażował w to swoich koleżków, bo na dobre im to nie wyszło. On i tak ma przejebane za „Mówią bloki człowieku 2”...
Klan: Na „V6” rymujesz, że znowu ktoś źle napisze o tym w Klanie”. Dlaczego? Skąd ten wers?
Tede: Ten kawałek to też freestyle. Miał się znaleźć na płycie „Wkurwione bity”, ale z różnych powodów jest dopiero na „V6”. A zarymowałem tak, bo to prawda. Nie piszecie w Klanie dobrze o nikim z RRX-u, jeżeli już w ogóle piszecie. Ja rozumiem, że Kozak i naczelny Deliś się nie lubią, ale na okładce macie napisane „Reprezentuje kulturę hip-hop”. Piszecie o polskim hip-hopie, ale według niejasnego rozdzielnika. Wyraźnie widać, że to co pisał naczelny po „przejęciu” Klanu od Kozaka, o tym, jak to już nie będzie on „biuletynem reklamowym” RRX, a obiektywną gazetą dla wszystkich fanów hiphopu to był pic na wodę. Otwieram „Klan” na dziale „Wieści” i czytam - zajebisty zespół Elemer wydaje właśnie swoją długo oczekiwaną (zapewne przez niezliczone rzesze fanów) płytę, dalej kolejny świetny i uznany zespół Afro Kolektyw pracuje nad swoją nową płytą, wkrótce ukaże się płyta Eldo i film „Blokersi” wraz z soundtrackiem. Koniec nowinek z rodzimej sceny hip-hop. I jak wyjaśnić sobie to, że nic poza tym się nie dzieje. I to, że wszystkie cztery płyty wychodzą w wytwórni T1-Teraz, którą zarządza naczelny Klanu? Recenzje? Najlepsze płyty ukazują się oczywiście w w „T1-Teraz”... Wystarczy?
Klan: Wiesz za wyjątkiem Asfaltu i Tl-Teraz, polskie wytwórnie hip-hopowe, szczególnie RRX, nie przesyłają zapowiedzi i innych materiałów prasowych. Mamy przepisywać niesprawdzone plotki z sieci? Ale zmieniając temat - kiedy ukazywała się płyta „Nastukafszy” Warszafski Deszcz był uważany z najlepszy polski zespół, a ty za najlepszego MC. W między czasie nieco się zmieniło, pojawiły się nowe składy, itd. Które z nowych zespołów cenisz najbardziej?
Tede: Veto, najbardziej moim zdaniem niedoceniony zespół z tych, które wydały płyty w tzw. „oficjalnym obiegu”.
Klan: Odczuwasz potrzebę, by pokazać, „kto tu rządzi”, dowieść, że wciąż możecie robić najlepszy polski hip-hop?
Tede: Najlepszy - to jest względne. Dla jednego najlepszy jest WFD, dla innego Ewenement, a dla jeszcze innego W Witrynach Odbicia. I każdego zdanie jest tak samo ważne. Myrobimy zajebisty hip-hop, zajebisty dla nas. I tak to wygląda.
Tekst: Tymon
Zna go każdy fan hip-hopu w Polsce. Rozkręca koncertowe imprezy jak mało kto, a charyzmy starczyłoby mu na jeszcze dwóch innych raperów. Dlatego bez zbędnego komentarza - Tede i jego kilkaset stów prawdy specjalnie dla Klanu.
Klan: To, że nagrywasz solową płytę było dla wielu osób zaskoczeniem. Dlaczego zdecydowałeś się wydać taki album?
Tede: Dużo nagrywam. Nagrywanie samemu daje większą kontrolę nad ostatecznym rezultatem tych nagrywek. Poza tym nie wszystkie pomysły można zrealizować zespołowo.
Klan: Bierzesz też udział w innych projektach - Gibon, Fiodor i Boria, itd. Opowiedz o nich więcej... I co z WFD?
Tede: Tak, to trzeba trochę wyjaśnić. Gib Gibon to jest skład, a nie żaden projekt. Nie jest to jakaś hip-hopowa organizacja czy inna tego typu jazda. Gib Gibon to akcja czysto koleżeńska i tak pozostanie. To wielu kolesi i tylko część "uprawia" hiphop, łączą nas inne "zainteresowania". Kilku z tych "uprawiających" uskutecznia spotnanty i stąd ta cała jazda, że Gibon to jest freestyle'owa formacja w stylu "Obrońców..." - błąd, tak nie jest. Niedługo ukaże się płyta "Szlachetny Gib Gibon Skład prezentuje: Fiodor i Borys", którą nagraliśmy z Borixonem. Można to nazwać projektem, ale w gruncie rzeczy jest to totalnie spontaniczna historia. Nagrywamy dużo w tym samym studio, widzimy się tam praktycznie codziennie i często zdarza nam się wpaść wspólnie na jakiś szalony pomysł. Wszystkie kawałki nagrywamy bez kartek i wcześniejszych przygotowań - totalny freestyle to nasze podstawowe założenie. Równocześnie Borixon skończył swoją solową płytę, która jest już w sklepach. Pracuję też nad drugą płytą solo. Kiedy ją wydam tego jeszcze nie wiem, ale nagrałem już 11 kawałków, więc jak tak dalej pójdzie, to ukaże się ona jeszcze w tym roku. Będzie to inna jazda niż "S. P. O. R. T. ", bo jak na razie tylko jeden kawałek wyprodukowałem sam i chyba tylko ten jeden będzie pod mój beat. Całą produkcję powierzam moim faworytom w tej dziedzinie, tzn. Mariowi, IGS-owi, Jajonaszowi i Ośce. Pierwszy kawałek z tej płyty, "Lirycznie... (Dupoliz)", znajdzie się na vinylowej edycji "S. P. O. R. T. -u", która ukaże się za miesiąc. Będzie też klip do tego kawałka połączony z teledyskiem do drugiego singla ze "S. P. O. R. T. -u", czyli "ŁAAAŁ!". A co do WFD - kończę z Mariem i z Numerem drugą płytę o tytule roboczym "Rycerze fair play". Co do dat, nic nie jest jeszcze pewne, na pewno będzie wkrótce, bo teraz właściwie tylko dopracowujemy szczegóły.
Klan: Twoja płyta została przyjęta z mieszanymi uczuciami - jedni ją chwalą, inni czują się zawiedzeni. A ty? Jak ją oceniasz te kilka miesięcy po premierze?
Tede: Jestem zadowolony. Na „Nastukafszy... ” też się wielu zawiodło, mówili, że to nie jest Trzyha z Ceube, itd. Minęło prawie trzy lata i wielu z tych zawiedzionych w końcu się zreformowało. Teraz mówią, że to klasyk. Wiadomo, nie każdemu musi się podobać, najważniejsze, że mi się podoba. Wielu z tych narzekających nic nie zrozumiało z tej płyty. Zobaczymy co powiedzą za dwa trzy lata.
Klan: Utwór promujący płytę opowiadał o ludziach dążących do pieniędzy i luksusów. Czy jednak utwory takie jak „Dyskretny chłód” czy „PLNY 2” nie świadczą o tym, że ty również dążysz do tych samych rzeczy?
Tede: To utwór o ludziach dążących do pieniędzy i luksusów za wszelką cenę. Ja nie dążę do tego za wszelką cenę. To przychodzi do mnie samo. Nigdy nie wysyłaliśmy do nikogo żadnego dema, nie zabiegaliśmy o czyjeś względy. O pieniądzach za płyty rozmawiamy po ich nagraniu, a nie przed. Ja nie uczestniczę w wyścigu szczurów, tylko widzę na co dzień ten wyścig. Ktoś płaci za płyty, które nagrywamy, to oznacza, że nasz szalony wydawca ma dla nas hajs. I co teraz? Mamy się zrzec tego hajsu? Wtedy będziemy zajebiste chłopaki z podziemia, co sprzedali 34 tysiące płyt i nie wzięli za to ani złotówki. O tym jest kawałek „PLNY II”. A „Dyskretny chłód” jest o marzeniach, o tym, że nie należy się ich wstydzić i trzeba je mieć. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Toyotę 4Runner pomyślałem, że nigdy takiej nie będę miał. Jak zobaczyłem ją drugi raz uwierzyłem, że w sumie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kiedyś to marzenie zrealizować. Teraz słucham sobie tego kawałka w moim 4Runnerze i jaram się tym, że udało mi się to osiągnąć. Może mam jakieś materialistyczne zajawki, ale zupełnie się tego nie wstydzę. Jak widzę zajebiste domy jakie ludzie sobie budują, a potem widzę chamskie mordy tych ludzi, to myślę sobie, że mój dom będzie jeszcze bardziej zajebisty. I osiągnę to, z tą tylko różnicą, że ja sobie żył z tej okazji wypruwał nie będę. To przyjdzie samo.
Klan: Czy zarabianie pieniędzy na hip-hopie jest „lepsze” niż zarabianie ich w firmie, w „normalnej” pracy? Dlaczego?
Tede: Nie widzę siebie w żadnej firmie, chyba, że we własnej, a w wyuczonym zawodzie nie zamierzam się na razie realizować. Trudno jest chyba znaleźć robotę, która daje ful satysfakcji, nie wymaga siedzenia non-stop w jednym miejscu i jest dobrze płatna??? Najlepsze zarabianie pieniędzy jest na tym co się lubi i już. Jak lubisz siedzieć w zakładzie pracy od 8 do 16 i daje ci to satysfakcję, to siedź. Ja jadę sobie o dowolnej porze do studia, posiedzę sobie w domu przy MPC i komputerze, albo skoczę na koncert i żyje spox. Bardzo mi to odpowiada.
Klan: Jak długo będziesz uganiał się za małolatkami, palił gibony, itd? Można tak przez całe życie? Może nadejdzie moment kiedy się ustatkujesz? Co będziesz wtedy robił?
Tede: Ciężkie jest życie rapera, bardzo ciężkie. Zobaczymy co się będzie działo. Jak miałem 15 lat, to myślałem, że jak będę miał 25 to będę żonaty, dzieciaty i zapierdalający z neseserem do tyrki. Mam 25 i nie myślę, jak będę za kolejne 10 lat, bo to się nie sprawdza. Może kiedyś się ustatkuję, będę wtedy uprawiał grządki, „w szklarni za werandą”, wiesz o co chodzi.
Klan: O czym opowiada utwór Panzerfast? Co takiego przewoziłeś?
Tede: To jeden z kawałków tzw. fabularnych, specjalnie jest tak przy kamuflowany, żeby nie do końca było wiadomo o co tak naprawdę chodzi. Historia jest prosta - zadzwonił do mnie mój człowiek - RRX Master KNT - i zaproponował szybki kurs do Katowic. Trzeba było „na biegu” podrzucić do zaprzyjaźnionej hurtowni trochę płyt z RRX-u. Wsiadłem w „Panzerfasta” i pojechaliśmy. W powrotnej drodze mieliśmy incydent z Policją. Było „gorąco” i ledwo nam się udało odwrócić ich uwagę od tego, co by ich „bardzo, ale to bardzo” zainteresowało. Klasycznie chcieli trafić jelnnia na parę złotych, a o mały włos nie trafili nas na trzy lata. W sumie puścili mnie bez mandatu i bez blatowania.
Klan: Utwór „Pamiętasz jak...? ” wzbudził wiele kontrowersji. Nadal go bronisz? Dlaczego?
Tede: To jest freestyle, pojawił się spontanicznie, kiedy słuchaliśmy bitów Waca u C.N.E. Tydzień potem w RRX nagrywaliśmy ten freestyle. Lubię ten kawałek. Jest oryginalny, ze względu na tematykę, ale nie jest uwłaczający polskiej godności, czy coś w tym stylu. Nikomu nie ubliżyliśmy, pojechaliśmy na wolno o historii bez żadnego przesłania czy zamiaru wywołania konkretnego efektu. Pewne jest, że na mojej drugiej płycie znajdzie się kawałek z WSZ i C.N.E. „A pamiętasz jak... 81?”.
Klan: Jak doszło do konfliktu z Eldo? Co było jego powodem?
Tede: Eldo był jego powodem. W rzeczywistości ten kawałek „Outro” miał być mniej personalny, ale przy miksowaniu tak fajnie wyszło z tym „Ja na froncie gram, a ty na tyłach”, że tak zostało. Wkurwiłem się na niego kiedy przeczytałem w Internecie jego mądrości na nasz temat. Koleś wita się ze mną na imprezie, siemasz-siemasz, wszystko spox i słowa mi nie powiedział na ten temat, tylko sobie to na jakimś tam forum napisał. No to nagrałem kawałek, żeby przyszedł na wolno i poszedł w pizdu. I przyszedł i poszedł. Ten kawałek byt skierowany do niego i tylko do niego.
Klan: Czy umieszczając na swoje płycie „Outro” spodziewałeś się takiej odpowiedzi Eldo?
Tede: Takiej nie. Spodziewałem się odpowiedzi na poziomie. Myślałem, że skoro Eldo (swoją drogą ciekawe co się stało z «k», ja też miałem jeszcze «f» w ksywce”) jest takim królem hip-hopowym, to nagra ostry kawałek solo. On nagrał kawałek z dwoma koleżkami do pomocy, którzy tak naprawdę niewiele pomogli. Nie popisał się i tyle.
Klan: Na imprezie w Płocku doszło do pojedynku między Gib Gibon a Obrońcami Tytułu. Gib Gibon wygrał. Jak wyglądał ten pojedynek?
Tede: Wiesz, wygrał ten kto dostał większy aplauz publiczności. Takie są zasady freestyle'owych pojedynków. A większy aplauz dostaliśmy my i to o wiele większy. Ci co tam byli widzieli. A z tym pojedynkiem to była chora jazda. Zaraz po ukazaniu się „S. P. O. R. T. -u” dostałem mail od Eldoki - „O co chodzi z 20 kawałkiem?" Odpisałem, że o niego, na co on przystał mi mail, że rozstrzygniemy to Gib Gibon vs. Obrońcy Tytułu. Ja chciałem „jeden na jeden”, ale wyszło jak wyszło. Do spotkania doszło w Płocku, bo zarówno Grammatik, jak i my mieliśmy tam koncert. Można dyskutować, jak w tej konfrontacji wypadły poszczególne osoby z obydwu składów, ale nad werdyktem dyskutować nie ma co. Z mojej strony uznanie dla Pezeta, który jako jedyny ze mną powalczył. I to wszystko o Płocku.
Klan: Czy to koniec konfliktu między tobą a Eldo?
Tede: Po tzw. „incydencie płockim” pojawiło się wiele komentarzy, zwłaszcza ze strony tzw. „Obrońców Tytułu”. W tych komentarzach padły sugestie, że werdykt publiczności byt taki, bo nie wie, co to jest prawdziwy hip-hop, czy coś w tym stylu. Postanowiłem, że dam Eldoce szansę obrony, tym razem honoru, przed bardziej mu przychylną publicznością. Pojechałem do Katowic, gdzie jest największa po Warszawie hip-hopowa scena w Polsce i wbiłem się na koncert Grammatika. Odczekałem do końca koncertu i wszedłem na scenę. Dostałem mikrofon i zaprosiłem „króla” na freestyle i publiczność skandowała „Eldo - Eldo”, ponowiłem zaproszenie i po braku reakcji z jego strony, wspólnie z widownią, która przyszła na jego koncert odliczyłem go od dziesięciu w dół, jak na walce bokserskiej. Pojechałem szybki wolny pod beatbox mojego człowieka Sota i tak drugi raz „El Presidente”, „na wolnym liryczny skurwysyn”, itd., po raz kolejny nie obronił tytułu.
Klan: Co sądzisz o całej tej sprawie?
Tede: Takie akcje w hip-hopie są i już. Cieszy mnie to, że Eldoka, który jest na maksa hip-hopowym hiphopowcem został rozpierdolony hip-hopowo przez „komercyjnego” i nie hip-hopowego Tedego. Joł! Niepotrzebnie zaangażował w to swoich koleżków, bo na dobre im to nie wyszło. On i tak ma przejebane za „Mówią bloki człowieku 2”...
Klan: Na „V6” rymujesz, że znowu ktoś źle napisze o tym w Klanie”. Dlaczego? Skąd ten wers?
Tede: Ten kawałek to też freestyle. Miał się znaleźć na płycie „Wkurwione bity”, ale z różnych powodów jest dopiero na „V6”. A zarymowałem tak, bo to prawda. Nie piszecie w Klanie dobrze o nikim z RRX-u, jeżeli już w ogóle piszecie. Ja rozumiem, że Kozak i naczelny Deliś się nie lubią, ale na okładce macie napisane „Reprezentuje kulturę hip-hop”. Piszecie o polskim hip-hopie, ale według niejasnego rozdzielnika. Wyraźnie widać, że to co pisał naczelny po „przejęciu” Klanu od Kozaka, o tym, jak to już nie będzie on „biuletynem reklamowym” RRX, a obiektywną gazetą dla wszystkich fanów hiphopu to był pic na wodę. Otwieram „Klan” na dziale „Wieści” i czytam - zajebisty zespół Elemer wydaje właśnie swoją długo oczekiwaną (zapewne przez niezliczone rzesze fanów) płytę, dalej kolejny świetny i uznany zespół Afro Kolektyw pracuje nad swoją nową płytą, wkrótce ukaże się płyta Eldo i film „Blokersi” wraz z soundtrackiem. Koniec nowinek z rodzimej sceny hip-hop. I jak wyjaśnić sobie to, że nic poza tym się nie dzieje. I to, że wszystkie cztery płyty wychodzą w wytwórni T1-Teraz, którą zarządza naczelny Klanu? Recenzje? Najlepsze płyty ukazują się oczywiście w w „T1-Teraz”... Wystarczy?
Klan: Wiesz za wyjątkiem Asfaltu i Tl-Teraz, polskie wytwórnie hip-hopowe, szczególnie RRX, nie przesyłają zapowiedzi i innych materiałów prasowych. Mamy przepisywać niesprawdzone plotki z sieci? Ale zmieniając temat - kiedy ukazywała się płyta „Nastukafszy” Warszafski Deszcz był uważany z najlepszy polski zespół, a ty za najlepszego MC. W między czasie nieco się zmieniło, pojawiły się nowe składy, itd. Które z nowych zespołów cenisz najbardziej?
Tede: Veto, najbardziej moim zdaniem niedoceniony zespół z tych, które wydały płyty w tzw. „oficjalnym obiegu”.
Klan: Odczuwasz potrzebę, by pokazać, „kto tu rządzi”, dowieść, że wciąż możecie robić najlepszy polski hip-hop?
Tede: Najlepszy - to jest względne. Dla jednego najlepszy jest WFD, dla innego Ewenement, a dla jeszcze innego W Witrynach Odbicia. I każdego zdanie jest tak samo ważne. Myrobimy zajebisty hip-hop, zajebisty dla nas. I tak to wygląda.
Tekst: Tymon
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
Re: Tede
Bitwa Płocka to zajebista historia. Dzisiaj to by się co najwyżej powyzywali na FB a potem zaprosili na piwo, bo żaden nie wyjdzie na freestyle, bo nie umie tego robić 
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Tede
Tede - 50 Stanów świadomości USA:
https://archive.org/details/tede_usa50ss
Pobrane z wrzuty, wszystkie odcinki + bonusowe nagrania z gopro, brakuje tylko zdjęć. @Jaayu
https://archive.org/details/tede_usa50ss
Pobrane z wrzuty, wszystkie odcinki + bonusowe nagrania z gopro, brakuje tylko zdjęć. @Jaayu
Rydawarrior dostępny na wszystkich platformach streamingowych
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE
FREE BORTWICK
FREE SMLY
FREE MAJONEZ
FREE RIVALDO111
FREE 4-HO-MET
FREE PWK
FREE FROMAGE














