Szukam pomady, mam nadzieję że ktoś będzie wiedział jaką mam na myśli:
-łatwo zmywalna, więc raczej na bazie wody
-biały kolor
-zapach jabłkowy(?)
Niestety tylko tyle mam informacji
Z racji, iż skończył mi się Roughman zacząłem się rozgladać za czymś innym i w tym budżecie sporo osób kupuje Dear Barber Mattifier. Ktoś coś jak ona się ma do Goldwella?
z fajnym matowym wykonczeniem masz w małym budżecie takie pomadsy jak gunslinger czy wild cat. Z BARDZO FAJNYM MATEM ale juz wyzszy pułap cenowy, to masz baxterka czy undead claya. polecam opór kupno baxtera za każdym razem, bo tej pomady starcza na bardzo długo. ja rozdając próbki babram się z jednym clayem z rok albo dłużej... nie dość, że najbardziej plastyczna pomada jaka miałem, to i wydajna.
Przez okres kwarantanny strasznie zapuscilem wlosy i zaczalem stosowac przedziałek na środku aka Marek mostowiak. W piatek jestem umowiony do fryzjera i zastanawiam się - przetrzymywać to czy nie? Jezeli tak - to co skracać, a jezeli nie to na co zmieniac
ex-AlmostDivine
Twój chłopak kaloryfer kurwa, a ja se noszę bojler
No bo jem co chcę, a ten głupek liczy kalorie tak jak drobne
By cię wziąć na randkę i zamówić sałatkę
No naprawdę trochę scam, nie?
Na zimę sobie zapuszczę włosy, jeżeli chodzi o brodę to wracam do Goatee. Na wypłatę planuje po raz pierwszy kupić słomkowy kapelusz - bo lepiej wygląda w połączeniu z koszulą. W sumie nie wiem czemu ogoliłem głowę, bo w pracy też chodzę w czapce, pewnie po to by się odświeżyć i jakbym chciał pochodzić sobie wieczorem przy plaży też nakrycia głowy.
ja normalnie na facebooku i booksy wystawiłem recenzje swojej fryzjerce, bo robi zajebistą robote i jak najbardziej jej się to należy, a poza tym jest jej bardzo miło wtedy i pozdrawiam wszystkich
lygrys pisze: ↑22 sty 2024, 9:47
Wszystkim fanom zimy życzę by zamarzli na śmierć.