Nowa strzelanka kosmiczna ze świata SW - póki co nie wiadomo czy bardziej arcade, czy jakaś tam próba starwarsowej symulacji lotu.
Jeżeli wsadzą tu choć część głębi X-Wingów i TIE Fighterów (mówię o jedynych prawilnych latajkach z początku lat 90.), będzie sztosowo, choć póki co mam obawy, jak zresztą z każdym nowym produktem pod tym szyldem. Domyślnie PvP 5vs5, brak pay to win i jakaś tam kampania fabularna. W sumie czekam na więcej info, jak mnie przekonają, może nawet zapierdolę sb jakiś joystick i będę latał
Gameplay, który ma temu zaprzeczać (ja tam nie wiem, bo w BFy nie grałem).
Swoją drogą mały nerdowski rant - co jest kurwa grane z tymi wszystkimi babami w służbie Imperium? Jako ustrój z nazistowskimi inspiracjami, in-universe było wprost powiedziane, że w tych konkretnych czasach obcy i kobiety mają chuja do gadania (bo im później, tym większe rozluźnienie następowało i wkraczała polityka "wszystkie ręce na pokład"), a w EU Admirał Daala, jakkolwiek chujowa nie była, stanowiła swojego rodzaju wyjątek (i zarzucano jej zresztą, że zrobiła karierę przez łóżko Tarkina). No jprdl generalnie... I teraz tak - nie jestem wstrętnym seksistą, bo np. w szeregach Rebelii doopki od zawsze piastowały wysokie stanowiska (nie brakowało też kobiet-Jedi, a w dawnych czasach z kolei, jako Sithanki, miały o wiele trudniej) i gra gitara, bo m.in. tutaj widoczna była właśnie różnica między jedną frakcją, a drugą - obecnie mamy natomiast do czynienia z wypaczaniem fundamentów uniwersum w ramach urojonej R Ó W N O Ś C I.
Ostatnio zmieniony 19 cze 2020, 14:54 przez MoTyW, łącznie zmieniany 1 raz.