A labelu, każdy artysta dostaje niemal dzienne statystyki od swojego labelu, który je zbiera. I to ma sens, bo akurat to, że skoczyło 60k płyt z dnia na dzień (w ostatni dzień liczenia przez Billboard) to akurat prawda, nawet sam Billboard to potwierdził. W to z fundraisingiem nie wierzę, ze skoczyłoby o 60 koła i to z sześciu kart kredytowych.

To nie k-pop.
Nie, nie dziwię się, że Apple ich promuje. Ale zniżka na piosenkę CHARYTATYWNĄ, żeby tylko wyrwać #1 to jest kurestwo.

W dodatku promocja ich nie oznacza, że można tak ignorować drugiego artystę, który robi większe liczby od nich. No i faktycznie niezła robota wytwórni, który musiała odwalić brudne zagrywki, żeby dwaj najwięksi popowi artyści w US musieli się bić w liczbach z samym Tekashim.
