[mention]kon rafal[/mention] do takiej fryzury fajnie siądzie baxter of california clay, blumaan cavalier, undead i mr bear family matt clay (wszystkie testowałem i polecam). Ostatnio kupiłem reuzel matte paste i też powinien dać radę, ale zarzucałem na włosy za mało razy, żeby móc coś więcej o nim powiedzieć.
blumaan nigdzie niedostepny niestety, podlinkujesz tego undeada bo nie moge go znalezc nigdzie ?
Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. [...] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać.
Ps Baxtera sam polecam full ale szukam nowych wrażeń
Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. [...] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać.
Iszji pisze: ↑18 maja 2020, 23:40
Ps Baxtera sam polecam full ale szukam nowych wrażeń
powinien ci siasc. undead ma ladniejszy zapach obiektywnie mowiac, bo versace raczej kazdemu sie bardziej spodoba niż anyż... glinka sama w sobie konsystencje ma podobną, undead na pewno ma troszkę, ale delikatnie tylko gorszy hold, ale jak potrzeba przy dobrym suszeniu tak czy siak zbierze ci wszystkie włosy w ładną kupkę no i teksturę robi mega. przy tym jest deczko suchsza niż baxter szczerze, mam na myśli bardziej matowa - dla mnie obok baxtera top1 w teksturkach, gdzieś niedaleko zerds i stickmore cream. imo undead bardziej pod messy, baxter pod czesane.
elpe pisze: ↑18 maja 2020, 23:46
Moja pucha undeada została u ziomka w innym mieście, a ziomek siedzi obecnie w rodzinnym domu i boli mnie to, że nie mogę go sobie zarzucić na włosy
taaa mi w próbeczce aby na koncowie zostało i juz mi przykro, ze bede musial 9 dych bulić za puchę. bądź co bądź cenią się, no ale wodne claye zawsze były tak drogie. ogólnie glinki
p.s. ciekawi mnie ile tutaj jest typa z pomadowych świrów
Przed reformulacją bardzo propsowałem layrite cement z glinek ale teraz to pachnie gorzej niż ten anyż i tak jakby shine się zwiększył, ogólnie niestety musiałem z niego zrezygnować. W baxterze mam wszystko oprócz zapachu, więc tego undead z chęcią przetestuję. Ja mam włosy krótkie - do brwi grzywka sięga, raczej lekko zmniejszony hold nie sprawi problemów. Dzięki za insight.
Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. [...] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać.
serio cement zmienil kompozycje zapachowa? bo dla mnie to w ogóle razem z voodoo brew 2 to najlepiej pachnące smary jakie testowałem. co do działania tej pomady to dziwnie po nim włosy siadały i mi się trzymać nie chciały za bardzo.
zmienił zarówno zapach jak i konsystencję, łatwość w aplikacji i wykończenie. Teraz pachnie o wiele sztuczniej, to jak wanilia z odswiezaca powietrza, wczesniej to była wanilia ze świeczki i dało się to lubić. Wcześniej miało to konsystencję pszczelego wosku żle się to rozsmarowywało w palcach ale przynajmniej byl mniejszy shine a teraz troche matt w nazwie to taki połowiczny ;/
Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. [...] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać.
różne zapachy po prostu ludziom się podobają. dla mnie z wodniaczków iron ore to jeden z lepszych zapachów, ale wam powiem że imo nic nie przebije plompy. Tomek co robił za zapachy, to to jest w ogóle masakra, bo nigdy chyba tak nie miałem żeby zapach przeszył mnie po kościach, ale no polecam kiedyś powąchać jak ktoś jeszcze będzie miał okazję, bo aktualnie chyba nie ma w planach niczego robić. najlepsze jest to, że plompę czuć dzień po, a ziomek mi gadał, że nawet po myciu włosów dalej ją czuł.