01. Skillsy I Flow
02. Hipocentrum
03. Chcę Czegoś Więcej
04. Zajawkowicze
05. Mamy Tupet
06. Niczego Nie Żałuję
07. Dziś Jest Dzień ft. Juhas
08. Mam Ochotę
09. Jak W Filmie
10. Kotku
11. Kiedy My Mamy Melanż ft. Kojot
12. Problem
13. Zwyczajnie Niezwyczajni
Nie wiem jakim cudem, ale pamiętam jak to wychodziło. Nie obchodził mnie wtedy zbytnio hip-hop, więc minęło kilka dobrych lat i w 2012 wróciłem jako wczuty truskul. Album z serii, którą nazywam 'Mogło imponować, teraz śmieszy', bo kojarzę, że stawiałem Przemka w jednej linii z Ensonem i VNMem jeśli chodzi o panczlajny w tamtym czasie. Pomimo tego, że pewnie nadal byłbym w stanie polecieć część kawałków z pamięci w trakcie słuchania, to płyty typu 'bragga o tym ile chlejemy', gdzie charyzma gospodarza opiera się na mówieniu o tym że ma charyzmę starzeją się cholernie szybko i w połączeniu z ubogim flow PRZa całość zwyczajnie nudzi w 2019.
Aczkolwiek jak nie znacie, to se sprawdźcie, bo na pewno ma to większy sens, niż linijki Eripe o jebaniu zwierząt i kulkach analnych.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Ja tam lubię płytę nadal, bity bujają, wersy Przemka może nie są wybitne (jak myślałem za czasów gimbazy), ale przyciągają moją uwagę i dobrze się tego słucha. Plus nie są to jeszcze wielokrotne dla wielokrotnych w takim stopniu jak pozniej, gdzie się nie da już tego słuchać
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
ostatnio odświeżyłem sobie tę płytę, i troszkę się zestarzała
przemek nie leci tak pewnie jak na późniejszych produkcjach, ale ma wiele świetnych linijek, błyskotliwych porównań
bity w większości spoko
nie jest to moja ulubiona płyta od Peerzeta ale mam ją w serduszku mimo wad
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48
Dlaczego 2rzyn Królem Jest
peterkurten pisze: ↑26 maja 2019, 22:19
Superowa płyta. Zwyczajnie niezwyczajni osobisty klasyk, do dziś na pamięć.
ostatnio robiąc porządek w płytach trafiłem na tą produkcję, wziąłem do ręki i... coś mnie trafiło, żeby po x latach znowu to zapuścić. nie żałuję.
wiadomo, to 2008, 12 lat temu, szmat czasu, się zestarzało, ale wtedy jak słuchałem tego na świeżo, od razu jak wyszło, pamiętam te jego kozactwo (kozakowanie?) na trackach, robiło wrażenie (przynajmniej na mnie). no ale mój tryb życia w niektórych kwestiach był podobny do opisywanego w utworach, także takie lekkie utożsamianko było, że aż fizyka musiałem pochytać.
pewnie kiedyś znowu zapuszczę na wieży i znowu się uśmiechnę przy niektórych linijkach.
GoodStuff pisze: ↑20 mar 2020, 19:52
brakuje takiego rapu obecnie
dokładnie, brakuje rapu z dobrymi punchlines na dobrze płynącym flow
gdzie sie podział taki rap? ta moda na szczekające flow, kakofonia w miksie jest męcząca whui
panjansan pisze: ↑11 gru 2020, 6:11
technicznie ta płyta dalej zjada ten chujowy mainstream z 2020. Bity, teksty, wielokrotne poezja.
Tak jest. Lekko sie zestarzala miejscami i moim zdaniem nie tak dobra jak O. O. G. ale dalej jest bardzo dobrze. Fajne patenty na panczlajny, glos, technika, flow, charyzma.
Baklazan ja cie lubie i mam nadzieje ze to prowo z tym noskillowym belmondem
Jose pisze: ↑08 lut 2026, 22:48
Dlaczego 2rzyn Królem Jest
Kurde w czasach liceum katowałem to ostro. Te przechwalki robily wrażenie. Ogólnie uważam, że teksty stoją na tej płycie na wysomim poziomie. Produkcja z tego co pamiętam też robiła wrazenie. Ogólnie w tym 2008 roku to była jedna z lepszych pozycji. Nic z późniejszych rzeczy od PRZ nie siedziało mi już tak jak Hipocentrum
z perspektywy czasu jednak wersy takie jak "mam wiecznie mokre majtki, bo wszyscy liżą mi dupę" to bekuwa mocno, ale jarałem się tytułowym kawałkiem opór, innymi zresztą też i rozkminałem je ludziom na Grono.net, ale nikt nie chciał się jarać ze mną
2rzyn pisze: ↑20 sty 2024, 9:32
Dlaczego Tede Królem Jest