[jazz] Błoto - Erozje (2020)
- piechupiech
- Posty: 61
- Rejestracja: 19 kwie 2019, 16:28
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
Na streamingi wjechał nowy singiel “Mady”:
https://youtu.be/tmP66djtkDE
https://youtu.be/tmP66djtkDE
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
Wjechał mi placek. 4/200.
Na okładce napisano że kompozycje powstały wjeden wieczór.
Wydanie turboeko ale jest plakat z okładki.
Na okładce napisano że kompozycje powstały wjeden wieczór.
Wydanie turboeko ale jest plakat z okładki.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
Boże jakie dobre, wciąga dupom Slavic Spirits które było zbyt bezpieczne jak dla mnie, jazzowy album roku dla mnie, chciałbym zobaczyć co przebije, dawno nic mi nie dało czegoś takiego jak Erozje
[Verse 1: Tay-K]
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
School was very hard (gang)
https://open.spotify.com/artist/3v9qYvgnhbV0McEWEISOQ3
https://www.instagram.com/kidzej__/
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
No bardzo to fajne, surowe, wolne, akustyczne. Brzmi jak wczesne Polish Jazzy. Nie wiem jak wciąga dupom skoro brzmi jak Slavic Spirit live. Dużo tu rozwiązań EABS owych zarówno w rytmice, melodiach, aranżach jak i w całościowym koncepcie.
Mady są przekozackie, super się temat tam rozwija i wkręca. Ale są też takie przypadki jak ziemie zdegradowane, które się ciągną jak flaki chuj wie po co...
Albo rędziny... czemu się skończyły zanim zaczęły?
No słychać że to typowy przejazd freejazzowy jest. Te swingi w bielicach i hihatowa perkusja w wiekszoaci kawalkow + bardzo abstrakcyjne i ascetyczne sekcje saksofonu.
SS było bbardzo bogate w melodie, wyniosłe no i miało sekcję z trąbka (one luv).
Tak czy siak... slychac styl, charakter, kolejna superpozycja w obozie.
Mady są przekozackie, super się temat tam rozwija i wkręca. Ale są też takie przypadki jak ziemie zdegradowane, które się ciągną jak flaki chuj wie po co...
Albo rędziny... czemu się skończyły zanim zaczęły?
No słychać że to typowy przejazd freejazzowy jest. Te swingi w bielicach i hihatowa perkusja w wiekszoaci kawalkow + bardzo abstrakcyjne i ascetyczne sekcje saksofonu.
SS było bbardzo bogate w melodie, wyniosłe no i miało sekcję z trąbka (one luv).
Tak czy siak... slychac styl, charakter, kolejna superpozycja w obozie.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
bardzo ciekawy klimat zbudowany jest na tej płycie. może nie jest to tak melodyjne jak slavic spirits ale jest dobre na swój sposób, w sumie podbijam to co jogi napisał
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
fajna płyta, ale się nie mogę w pełni przekonać
chciałbym też płytę w stylu gliny
SS EABS lepsze
chciałbym też płytę w stylu gliny
SS EABS lepsze
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
Jogi dalej się kompromituje zamiast wrócić do źródła, poznać jazz w stanach, co jest nie lada wyczynem i wyzwaniem i życia by mu zabrakło. To co oni produkują porównał bym do 3RP, eabs są tacy nowocześni, kulturalni, liberalni, otwarci, a korzenie mają w najgorszych dla Polski czasach. Cały ten polish jazz to oksymoron dla wartości jakie niesie ta muzyka. To jakby przed błotem rozłożyć parawan i ręcznik i czuć się na basenie, dla onetu, wyborczej i szymona hołowni.
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
O, siema. Jednak ślizgawka... biorę się za amerykanski jazz żeby się nie kompromitować. Dasz coś na początek?
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
Trochę chujowo że ta sama limitowana wersja którą kupiłem na bandcampie w ten bezprowizjowy dzień lata na asfalcie za 25 złotych mniej - po co w ogóle zamawiać te preordery w takim razie?
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
To nie jest ta sama wersja. Na bandcampie była numerowana od 1-300.
Re: [jazz] Błoto - Erozje (2020)
Był 1st press, limitowany do 200, 2nd press limitowany do 300, to na asfalcie jest limited, nie sądzę żeby była 3 limitka.



