
Serial opowiada o losach Clancye'go, który nagrywa kosmiczne podcasty podróżując przez galaktykę za pomocą symulatora multiuniwersum. Razem ze swoimi rozmówcami porusza wszelakie tematy ocierające się o ezgsytencjalne zagadnienia życia i śmierci, bardzo często odwołując się do buddyzmu czy innych religii. Poruszane są takie sprawy jak psychodeliki, śmierć, medytacja, magia, oświecenie, ego, miłość czy pustka. Rozmowy są bardzo ciekawe i absorbujące uwagę, mimo że często możemy nie zgadzać się ze światopoglądem przedstawionym przez rozmówców, to mimowolnie na koniec zmusza nas to do refleksji. Dla kontrastu w tym samym czasie na ekranie wyświetlane są odjechane animacje, przygody bohaterów pełne psychodelii i brutalności, najczęściej nie mające nic wspólnego z tym, o czym w danym momencie prowadzona jest rozmowa.
Jestem gdzieś w połowie, urzekł mnie ten tytuł od początku. Myślę, że przypadnie do gustu wrażliwym chłopakom z forumka i tej bardziej uduchowionej części naszej społeczności.


