Ogólnie to Gintamę należy oglądać jak jakiś sitcom bo w sumie to na tym to mniej więcej polega, to bardziej komedia niż poważne anime więc może się to okazać dość męczące momentami, szczególnie że humor często nawiązuje do japońskiej popkultury dlatego ja oglądam jakoś odcinek, może dwa dziennie, czasem nawet rzadziej żeby się nie zniechęcić za mocno. W necie da się znaleźć listę odcinków które można ominąć jeśli chce się olać większość komedii i nie ukrywam że z tego korzystam bo mimo że jest dość śmiesznie to czasem nie mój humor. Za to akcja jest świetna, jestem na odcinku bodajże 67, zaraz po pierwszej kinówce która była bardzo fajna i powoli powoli lecę sobie dalej czekając na rozwój wydarzeń, ogólnie polecam ale za pierwszym razem można się odbić od tego.
A pierwszy i drugi odcinek to fillery które powstały tylko po to by uczcić adaptację i nie mają nic wspólnego z mangą więc no, nie dziwię się że Ci nie podpadły








