Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
a macie jakieś przykłady tego zamknięcia i negatywnego nastawienia?
bo mnie się wydaje, że nic takiego nie istnieje, z ust żadnego niuskulowego mc nie słyszałem, że nie możesz nawijać o X w sposób Y, ciągle widzę jak traperzy propsują weteranów, zawsze jak uda im się nagrać kawałek z takowym, chwalą się tym i są z tego bardzo zadowoleni, moim zdaniem młodzi mc nawet trochę zbyt łagodnie podchodzą do starszych brzmień, bo niektórym dzbanom przydałby się liść na odmułkę, a fit starego chłopa rapującego sto razy gorzej niż ty nie powinien być w 2020 nie wiadomo czym, pozdro
ogólnie to mamy taką sytuację, że starzy mogą sb pierdolić głupoty jakie chcą i mogą być zamknięci jak chcą i jest cool, ale jak jakiś młody odważy się powiedzieć coś o starszym to skandal na skalę światową i brak szacunku, pierwszy przykład z brzegu: multi mówiący starszych żeby nie oceniali po okładce - SKANDAL, TY KURWO NA AUTOTJUNIE, WYPIERRDALAJ, bonson obrażający bez powodu żabsona - DZIĘKI BOGU ZA ODWAŻNY GŁOS W DYSKUSJI, TO SIĘ NAZYWA KULTURA, DZIĘKUJEMY ZA OBRONĘ PRAWDZIWEGO HIPHOPU
bo mnie się wydaje, że nic takiego nie istnieje, z ust żadnego niuskulowego mc nie słyszałem, że nie możesz nawijać o X w sposób Y, ciągle widzę jak traperzy propsują weteranów, zawsze jak uda im się nagrać kawałek z takowym, chwalą się tym i są z tego bardzo zadowoleni, moim zdaniem młodzi mc nawet trochę zbyt łagodnie podchodzą do starszych brzmień, bo niektórym dzbanom przydałby się liść na odmułkę, a fit starego chłopa rapującego sto razy gorzej niż ty nie powinien być w 2020 nie wiadomo czym, pozdro
ogólnie to mamy taką sytuację, że starzy mogą sb pierdolić głupoty jakie chcą i mogą być zamknięci jak chcą i jest cool, ale jak jakiś młody odważy się powiedzieć coś o starszym to skandal na skalę światową i brak szacunku, pierwszy przykład z brzegu: multi mówiący starszych żeby nie oceniali po okładce - SKANDAL, TY KURWO NA AUTOTJUNIE, WYPIERRDALAJ, bonson obrażający bez powodu żabsona - DZIĘKI BOGU ZA ODWAŻNY GŁOS W DYSKUSJI, TO SIĘ NAZYWA KULTURA, DZIĘKUJEMY ZA OBRONĘ PRAWDZIWEGO HIPHOPU
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Mahoniarz dobrze mówi. Wystarczy spojrzeć na zupełnie odmienne reakcje jakie towarzyszą ogłoszeniom featuringów kolejno u młodziaków będących na topie i ich starszych kolegów. Young Igi chwalący się możliwością nagrania klipu z Peją czy żarty o świetnym dogadywaniu się Włodiego ze starym YI stoją totalnie w opozycji do wszechobecnego wycia pod takowymi postami Rycha, gdzie prezentował gościnki dla wspomnianego Igiego czy Multiego. Nie zapomnę widoku spazmów, wyzwisk i - zawsze najbardziej bawi - deklaracji wyrzucenia płyt xd przez dorosłych chłopów będących zadeklarowanymi wielkimi fanami.
Moim zdaniem częstą kwestią jest też to, że znakomita część polskich newschoolowców jest doskonale zapoznana z klasycznymi klimatami, sama je nagrywała (nie chce mi się szukać, ale poszukajcie sobie pierwszych numerów Waca Toja albo Pikiego - proste, schludne bumbapy) i wraz z biegiem czasu zwyczajnie znudzili się tym. Koldi w wywiadzie u tego fryzjera co wygląda jak moderator jaca też o tym wspomina - jacyś posttruskulowcy próbują pouczać i wciskać swoje definicje real hyp hapu jednocześnie totalnie zapominając o właściwych początkach i funkcji muzyki. Stworzyli jakieś własne, subiektywne kodeksy których masz przestrzegać i chuj, inaczej jesteś wyklęty z palestry prawdziwych hip-hopowców, bo wydałeś legal szybciej niż jakiś LaikIke1 zaaprobował.
Głównym problemem jest to, że o ile (oczywiście z wieloma wyjątkami, każda strona ma swoje grzeszki) duża część newschoolowców przebyła jakąś drogę, przetestowała na własnych i uszach i stwierdziła że jebać, chciałbym dłubać sobie w spokoju coś zupełnie innego, tak mnóstwo, po prostu mnóstwo obrońców starej szkoły posługuje się wyłącznie jakimiś kurwa mglistymi konstruktami typu pizdy w rurkach, kolorowe lamusy, a po otrzymaniu odpowiedzi od kogoś ogarniętego i tak odpowiedzą ci, że nie będą tego sprawdzać, bo nie chcą i chuj, koniec dyskusji.
Moim zdaniem częstą kwestią jest też to, że znakomita część polskich newschoolowców jest doskonale zapoznana z klasycznymi klimatami, sama je nagrywała (nie chce mi się szukać, ale poszukajcie sobie pierwszych numerów Waca Toja albo Pikiego - proste, schludne bumbapy) i wraz z biegiem czasu zwyczajnie znudzili się tym. Koldi w wywiadzie u tego fryzjera co wygląda jak moderator jaca też o tym wspomina - jacyś posttruskulowcy próbują pouczać i wciskać swoje definicje real hyp hapu jednocześnie totalnie zapominając o właściwych początkach i funkcji muzyki. Stworzyli jakieś własne, subiektywne kodeksy których masz przestrzegać i chuj, inaczej jesteś wyklęty z palestry prawdziwych hip-hopowców, bo wydałeś legal szybciej niż jakiś LaikIke1 zaaprobował.
Głównym problemem jest to, że o ile (oczywiście z wieloma wyjątkami, każda strona ma swoje grzeszki) duża część newschoolowców przebyła jakąś drogę, przetestowała na własnych i uszach i stwierdziła że jebać, chciałbym dłubać sobie w spokoju coś zupełnie innego, tak mnóstwo, po prostu mnóstwo obrońców starej szkoły posługuje się wyłącznie jakimiś kurwa mglistymi konstruktami typu pizdy w rurkach, kolorowe lamusy, a po otrzymaniu odpowiedzi od kogoś ogarniętego i tak odpowiedzą ci, że nie będą tego sprawdzać, bo nie chcą i chuj, koniec dyskusji.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Kolejna dobra obserwacja, przypominam truskulowego Żabsona
Spoiler
- JoeyJoeJoe
- Posty: 839
- Rejestracja: 30 lis 2019, 1:21
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
No ja bym nie powiedział, że są otwarci na cokolwiek, chociaż zależy jak na to spojrzeć. Względem tych starych raperów można stwierdzić, że robią coś innego ale względem "samych siebie" (w sensie że dzisiejszej sceny) to wszyscy brzmią tak samo i nikt się nie wychyla przed szereg.
To też zauważyłem. Niemiłosiernie mnie to denerwuje, jak jak ludzie mówią o tym gatunku jakby to było jakieś parszywe gówno, które trzeba z siebie zmyć.
Na takie komentarze masz tyle samo niuskulowych odpowiedzi, że wypierdalaj słuchać rapu o blokach i byciu biednym, więc nietrafiony argument imo. Chyba że mówisz o ludziach z branży, nie wiem.aleksy pisze: ↑08 kwie 2020, 14:21 pierwszy przykład z brzegu: multi mówiący starszych żeby nie oceniali po okładce - SKANDAL, TY KURWO NA AUTOTJUNIE, WYPIERRDALAJ, bonson obrażający bez powodu żabsona - DZIĘKI BOGU ZA ODWAŻNY GŁOS W DYSKUSJI, TO SIĘ NAZYWA KULTURA, DZIĘKUJEMY ZA OBRONĘ PRAWDZIWEGO HIPHOPU
Tak jak najbardziej. Zamkniętość na gatunek w którąkolwiek stronę powinna być piętnowana.SWN pisze: ↑08 kwie 2020, 14:40 po prostu mnóstwo obrońców starej szkoły posługuje się wyłącznie jakimiś kurwa mglistymi konstruktami typu pizdy w rurkach, kolorowe lamusy, a po otrzymaniu odpowiedzi od kogoś ogarniętego i tak odpowiedzą ci, że nie będą tego sprawdzać, bo nie chcą i chuj, koniec dyskusji.
Słuchaj, zaraz Cię tutaj pouczy Paweł z Graila, że musisz mi nalać tego soku i będziesz pouczony
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Spoiler
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
To zbita kula spod kutasencji
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
90% tego co kaz nagrał po debiucie bylo nudne w chuj
tuzza jest kolejnym undegroundowo-internetowym trendem o ktorym nikt nie bedzie pamietac za 5 lat
patotruskulowy rap tworzony przez gentelmenow z trzema literami w ksywce jest najbardziej prymitywnym gownem jakie kiedykolwiek powstalo w polskiej muzyce
gdybym chcial puscic rap starym, to predzej wybralbym young igiego, niz stara szkole ktora pierdoli smuty i nie trafia w bit
pezet jest jednym z najlepszych teksciarzy w tym kraju
bialas jest zajebistym raperem, ale wszystkie jego materialy przed 2015 nadaja sie tylko do kosza
tdf przejebal beef z penerem
tuzza jest kolejnym undegroundowo-internetowym trendem o ktorym nikt nie bedzie pamietac za 5 lat
patotruskulowy rap tworzony przez gentelmenow z trzema literami w ksywce jest najbardziej prymitywnym gownem jakie kiedykolwiek powstalo w polskiej muzyce
gdybym chcial puscic rap starym, to predzej wybralbym young igiego, niz stara szkole ktora pierdoli smuty i nie trafia w bit
pezet jest jednym z najlepszych teksciarzy w tym kraju
bialas jest zajebistym raperem, ale wszystkie jego materialy przed 2015 nadaja sie tylko do kosza
tdf przejebal beef z penerem
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
bezzębny uliczny pato rap to akurat nie stał koło truskulu ale ok
reszta też za głupia, szczególnie ostatni punkt
reszta też za głupia, szczególnie ostatni punkt
https://www.discogs.com/seller/bialystok/profile - kup se winyla
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
https://iwoski.pl/sklep - tu też
https://rateyourmusic.com/~Horry - a tu se oceniam muzyczke
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nic kontrowersyjnego. Uwielbiam bitewnego Rycha z tamtego okresu (a miał okazji do wykazania się jak mało który raper kiedykolwiek). Dziwny, a jednocześnie mega skuteczny styl z praktycznie brakiem typowych panczlajnów (bo nie liczę już jakichś drobnostek typu zjadam cię jak coś tam), bazując przede wszystkim na skierowanych bezpośrednio do oponenta wersach i narracji. Peja jest (był?) mistrzem takich błotnych zapasów i wykopywania trupów przed mikrofonem, bez pierdolenia się w konwencję opartą na wymyślnych grach słownych, kombinacjach i porównaniach do chuj wie czego, gdzie rywal myśli sobie 'o czym on pierdoli' - doskonale wiedział z kim ma do czynienia, znał swoich przeciwników po x lat i wszystkie potyczki Ryśka były nie lada gratką dla osób nie tylko słuchających rapu, ale przede wszystkim interesujących się rapem, bo chłop robił całe pierdolone rozgrzeszenia karier i potoki zakulisowych historii dla świadków beefu. Uwielbiam konflikty dwóch znających się osób, a nie jedynie rapera A któremu nie podoba się muzyka rapera B i w sumie ciesze się, że tak rzadko pojawiają się na scenie, bo pozwala to je wtedy docenić w kontraście do gównobeefów, gdzie połowa nie jest w stanie jednoznacznie określić genezy.
Właśnie przez to cały Czarny Wrzesień jest jednym wielkim, głośnym "zamknij pysk" ucinającym wszelkie próby pseudoelokwentnych i moralizatorskich przypierdolek Tedego. Jest przypomnieniem konwencji beefu samego w sobie, pierdolonym wyszarpaniem mikrofonu stojąc na scenie tuż obok rywala wypowiadającego swoje kwestie. Za gnoja miałem okazję sprawdzić oba albumy tuż po konflikcie i po dłuższym odsłuchu obrałem stronę Rycha, dziś jako dużo bardziej nazwijmy to 'wykształcony' pod względem tego gatunku mogę tylko mocniej podbić werdykt.
W ogóle zdałem sobie teraz sprawę jak to brzmi: dwa pełnoprawne albumy wypuszczone na potrzeby beefu przez gości ze ścisłego topu. Wyjątkowa sytuacja której nie będziemy świadkami jeszcze długo i nie jestem w stanie wyobrazić sobie aktualnie bardziej rozgrzewającego zestawu uczestników.
B to G strikes again, thick hay on the bread... For me it's a lifestyle, you say that's about swag
- zemsta1kadluba
- Posty: 7705
- Rejestracja: 22 paź 2019, 12:50
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
w chuj podbijam mojego człowieka SWN, pamiętam te płacze na dissy Rycha, że za głupie, prymitywne, dla ogrów, nie ma over 9000 porównań, kurwa chuj z tym bo wiesz na czym diss polega? Żeby pojechać cie bardziej. Dochodziło do tego że niektórzy mówili że już samo używanie przekleństw w dissie jest złe i w ogóle to powinna być jakaś wymiana argumentów na wysokim poziomie 
mołpy są kozackie
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
no z pezetem dobrze napisane jest kurwa mi sie w huj wkrecila pare lat w stecz w mroku zycia muzyka rozrywkowa nr 1 od niego i tam czuc ze on to co nawija to przezyl w jakims stopniu i zobaczyl i cos takiego mialem kurwa w paru kawalkach jak malik jak nawija na import export ze kurwa bramka mowi witam miasto no kurwa sa takie smaczki w kawalkach ukryte i tu huj wie o co chodzi ale jak sie przezyje w zyciu cos to wtedy w bani sie te kurwa zwoje grzeja i sie generuja takie kurwa czestotliwosci przeplywu danych w neuronach na tych przekaznikach ze w ulamku sekund slyszac kurwa ciag jebanych slow ktore wyniszczony melanzem typ przewija dzialaja jak plachta czerwona na wscieklego hiszpanskiego byka pedzacego na terroadora ale nie ze chca sie rozjebac tylko szybko ci przypominaja jakas sytuacje ktora czasami bylo mala wazna a np inna w huj znaczyla i ty nagle myslisz japierdole co on przewinal i to nie musi byc super nuta bo np mozna puscic jarecki zdw jazda z tematem i zobaczyc oczami wyobrazni hujwie co i kazdy tak ma przy innej nucie no tak to jest po prostu ktos moze zapodac sobie in the air tej nocy phila colinsa i zobaczyc kurwa grube rzeczy ktore przezyl a jakis zgredek zapoda krzysia krawczyka i zauwazy jak w lodzi na balutach w bramie chlopu portfel po wyplacie zajebal zeby zabrac na bal swoja kobite takze kurwa no grubo bywa fakty
a peja byl dlugo glosem ulic i glosem ludzi co ich pis nazwal gorszym sortem w koncu slums attack
a peja byl dlugo glosem ulic i glosem ludzi co ich pis nazwal gorszym sortem w koncu slums attack
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Niedawno klikałem se po necie i jakoś natrafiłem na ten diss Pei na geniusie i muszę przyznać, że całkiem zajebiscie się to (jak i inne ryskowe z tego okresu) czyta, jak dobra paste albo pisankę, gdzie wysrywy jakiś vnmow bez bitu by się nie obroniły. Ciekawie prowadzona narracja i bolesne pociski ze sprytnym obracaniem pozornie drobnych faktów w argumenty przeciw oponentom
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Też podbijam opinie o dissach Peji. Dziwi mnie zawsze Dlaczego to było tak hejtowane w momencie wydania, i dlaczego sporo osób równało to do jakichś śmiesznych wydarzeń w stylu beefu Tymona z wzgórzem .
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
przyznam ze parsknalem mocno przy wersach na pelsona xD
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
No Ryszard w trybie bitewnym te parę lat temu to okropny skurwiel, zero jakichkolwiek hamulców i myślenia biznesowego przy pisaniu dissow, wypierdalał wszystko co leżało mu na sercu i nakurwiał te dissy jak z karabinu. Szkoda tylko, że w poldonie większość słuchaczy i tak uważa, że dobry diss = sznurek panczy jak na jakimś wbw XD no i myślę, że nawet dziś bezproblemowo wpierdolilby kciuka razem z całą bandą, bo przede wszystkim miałby wyjebane i wyciągnąłby wszystkie zakulisowe brudy byle tylko dojebac oponenta podczas gdy paluszak tydzień by myślał jak dojebac ryszarda byle tylko przypadkiem nie odbiło mu się to na stanie konta i zasięgach. Dlatego właśnie najlepsze dissy w historii tej muzyki zostały nagrane przez Gucciego i Pushe.
- KillerCroc
- Posty: 2205
- Rejestracja: 02 maja 2019, 18:45
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Podbijam w całości wypowiedzi na temat dissów Rycha i nie uważam je ani trochę za kontrowersyjne, nie przegrał żadnego beefu w którym brał udział a mało kiedy jego oponenci wyszli dobrze po zakończonych konfliktach. To jest niesamowite że on potrafił praktycznie sam zakończyć karierę Tedego na grube lata. W ogóle dla mnie Peja jest niesamowitym fenomenem i długo ale to naprawdę długo będzie nam czekać na takiego rapera. Nagrał multum płyt wśród których pewnie każdy ma swojego osobistego klasyka, jeden z niewielu raperów chyba u których faktycznie można powiedzieć że to jest takie started from the bottom i znając życiorys Pei tak naprawdę jego twórczość tylko zyskuje. Wiadomo że Rychu nigdy nie błyszczał techniką i umiejętnościami ale nie dlatego się słuchało Rycha. Kolejny Stracony Dzień i Kolejny Szalony Dzień to są jedne z moich ulubionych kawałków Peji.
Gdybym urodził się gdzieś indziej miałbym szansę...
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
czasy tego beefu to mroczny i bardzo wstydliwy okres w moim życiu, otóż byłem wtedy truskulowcem (wiem, że nie ma nic na moje usprawiedliwienie, ale lata indoktrynacji zrobiły swoje, wielokrotnie za to przepraszałem i mam nadzieję, że hiphop kiedyś mi wybaczy) i uważałem dissy rycha za gupie, bo wiecie przekleństwa, wyzwiska, brak morderczych panczy, słuchają gimbusy (typowe, bo sam miałem 16 lat
) jarałem się natomiast np. zwrotką eldoki z kawałka na peję, bo mądra trudne słowa rzeczowa argumentacja XDDD dziś oceniam ją jako pierdolenie przemądrzałego lamusa, z kolei tracki rycha to prawdziwie hiphopowy rozpierdol, aż sb dzisiaj puszczę, pozdro dla tych co wiedzą o co chodzi w rapie
na ślizgawce cisnę beczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
co chwilę wbijam szpileczkę
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Nie no z tym eazym to nie do końca byłbym pewny że to on napisał swój diss np, wiadomo jak było
a pusha pogrzebał drejka jak guwop jezziego.
A co do niedocenienia dissow pejki w tamtych czasach, to mam teorię, że wtedy spora większość słuchaczy rapu wkręciła sobie wtedy fazę, że rap wcale nie jest muzyką ulic. Że teraz to już tylko same super mądre teksty o super ważnych rzeczach, że tylko truskul i raperzy z 10 fakultetami, tak jakby wstydzili się tego czym rap zawsze był. A tu nagle wjeżdża patus peja, wkurwiony i bez hamulców napierdala w tdfa, a wtedy tede był uważany, za tego inteligentniejszego, no cóż, czas zweryfikował te mongolskie teorie
[mention]aleksy[/mention] o kurwa ja to ty ty to ja, uprzedziłeś mnie o 5 minut
A co do niedocenienia dissow pejki w tamtych czasach, to mam teorię, że wtedy spora większość słuchaczy rapu wkręciła sobie wtedy fazę, że rap wcale nie jest muzyką ulic. Że teraz to już tylko same super mądre teksty o super ważnych rzeczach, że tylko truskul i raperzy z 10 fakultetami, tak jakby wstydzili się tego czym rap zawsze był. A tu nagle wjeżdża patus peja, wkurwiony i bez hamulców napierdala w tdfa, a wtedy tede był uważany, za tego inteligentniejszego, no cóż, czas zweryfikował te mongolskie teorie
[mention]aleksy[/mention] o kurwa ja to ty ty to ja, uprzedziłeś mnie o 5 minut
Re: Niepopularne/kontrowersyjne zdanie o polskim rapie
Jakaś truskulowa trauma u Ciebie e-kolego?
No akurat od słuchania Eldoki to po latach można mieć ciarki wstydu ( każdy chyba ma w życiu okres takiego przeemocjonalizowania i przeintelektualizowania, albo w drugą stronę "ulicznictwa" xD )
Niemniej nie ma co się bać truskulu!












