Mystic Stylez to jebany majstersztyk i ten album tak mocno słychać w dzisiejszym brzmieniu, ze to jest niesamowite. To jest jedna z tych płyt, która każdy powinien znac. Oczywiście to samo tyczy się OutKastow i ich dyskografii.
Komiksowa okładka, rozkładające na łopatki śpiewane intro, scratche w "Wheelz of steel", mruczenie Andre w refrenie "Millenium". Niby tylko kilka rzeczy ale jak profesjonalnie wykonane. I to nie wszystko. Organize Noize
akurat ostatnio (jak co jakiś czas) słuchałem. Kiedyś miałem innych faworytów z tej płyty, ale po obejrzeniu Atlanty za każdym razem wyczekuję elevators... Jeden z ulubionych krążków wszechczasów.
Dla mnie to również jedna z ulubionych plyt z lat 90. Płyta nie jest za długa, nie męczy, podkłady od razu wpadają w ucho. Refren z Extra Terrastrial pamietam, że zapetlałem kilkanascie razy podczas przesłuchiwania albumu. Oprócz tego świetne intro, 2 Dope Boyz, oczywiście ATLiens, Mainstream oraz Eleveators.
Na pewno najlepsza płyta Outkastu dla mnie i coś czego nigdy wcześniej i nigdy później nie było.
Dzisiaj biegam od wschodu po KRK z Atliens na uszach i stwierdzam że do dzisiaj ten gatunek nie splodzil nic lepszego A Andre jest cudownym dzieckiem i topką raperow ever. Truizmy... Ale chuj tam. Kocham.