O.S.T.R. - Gniew (2020)
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
Ale myślisz że powstawaniu świeżych rzeczy chodzi o stadionowe aspiracje? Ja myślę że odwrotnie, właśnie to ciągłe brnięcie w wyprzedawanie wszystkiego powoduje że wybierane są drogi na skróty i mamy falę za falą kopii trendów, podgatunków, mody, zachowań tego co wystrzeliwuje co chwilę w USA.
Imo to że śląski rap nie wytrzymał próby czasu/nie przebił się dalej jest spowodowane primo: barierą językową (angielski i francuski są dużo bardziej uniwersalne i "masowe"), secundo: brakiem konsekwencji (tutaj znów amerykańska moda wyparła to co było swojskie), a przecież grime siedział w głębokim podziemu przez ponad dekadę. Tyle, ze grime miał mocne fundamenty w postaci UK garage, dnb i jest tak naprawdę hybrydą tego co sie tam latami kształtowało. Ale to jest właśnie ta konsekwencja w robieniu swojego.
Tak czy siak uważam że mimo wszystko to co działo się na Śląsku w początkach rapu było dużo ciekawsze niż cała reszta polkiej rap historii, a nigdy nie byłem fanem tej śląskiej przewózki. Mówię to z perspektywy czasu.
Zresztą, nie jesteśmy jakoś wyjątkowi w tym swoim kopiowaniu trendów. Włosi, Japończycy, Niemcy itp. też nigdy nie wykreowali czegoś co by ich w sensie gatunkowym wyróżniało. Hiszpanie też nie, bo przecież ten zjebany reggeton to też Stany.
Imo to że śląski rap nie wytrzymał próby czasu/nie przebił się dalej jest spowodowane primo: barierą językową (angielski i francuski są dużo bardziej uniwersalne i "masowe"), secundo: brakiem konsekwencji (tutaj znów amerykańska moda wyparła to co było swojskie), a przecież grime siedział w głębokim podziemu przez ponad dekadę. Tyle, ze grime miał mocne fundamenty w postaci UK garage, dnb i jest tak naprawdę hybrydą tego co sie tam latami kształtowało. Ale to jest właśnie ta konsekwencja w robieniu swojego.
Tak czy siak uważam że mimo wszystko to co działo się na Śląsku w początkach rapu było dużo ciekawsze niż cała reszta polkiej rap historii, a nigdy nie byłem fanem tej śląskiej przewózki. Mówię to z perspektywy czasu.
Zresztą, nie jesteśmy jakoś wyjątkowi w tym swoim kopiowaniu trendów. Włosi, Japończycy, Niemcy itp. też nigdy nie wykreowali czegoś co by ich w sensie gatunkowym wyróżniało. Hiszpanie też nie, bo przecież ten zjebany reggeton to też Stany.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
tylko pamiętaj, że podałeś na początku przykład afrotrapów, które jak najbardziej są masowe, w tej kategorii to imo będzie działać jak napisałem
a że równocześnie ktoś tam może sobie chałupniczo dłubać troche do szuflady, troche do 5k wyświetleń, to osobny jest rejestr i tu faktycznie wiele nie trzeba, ale tu nie mówimy o przemysłowym robieniu muzyki
a że równocześnie ktoś tam może sobie chałupniczo dłubać troche do szuflady, troche do 5k wyświetleń, to osobny jest rejestr i tu faktycznie wiele nie trzeba, ale tu nie mówimy o przemysłowym robieniu muzyki
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
No afrotrapy są masowe i co? Nie kumam...
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
O co chodzi z tymi wersjami od A do Z, nowy sposób na wyssanie każdej złotówki z najbardziej tatusiowej grupy fanów w polskich rapach?
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
a co tu jest do kumania, zacząłeś dyskusje o oryginalności w muzyce masowej, robionej przemysłowo wybierając taki przykład
to jest imo zupełnie inna parafia niż klepanie czegoś w garażu
to jest imo zupełnie inna parafia niż klepanie czegoś w garażu
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
Ale czego klepanie w garażu? Przecież chodżi mi tylko o to że jednak grime i afrotrap to coś wyjątkowego co pyknelo poza USA i zatrybilo i są z tego hajsy i to pokazuje że jednak można bez ślepego gapienia się na trendy w USA robic swoje. Nieważne czy to wyszło z garażu czy z penthousu przy polach elizejskich. Na dzień dzisiejszy nie widzę szans na takie zjawisko w Polsce bo nie ma nikogo kto miałby pomysł, charyzmę i samozaparcie zeby robić swoje tak długo jak np.Wiley czy Jme. kolejna rzecz to słuchacze. Grime miał i ma do dziś "twardy elektorat" który dawał mocne wsparcie z drugiej strony. Ta publika trwała i dawała fundament w czasach gdy grime był mocno niszowy. Polski słuchacz ma imo wyjebane w takie rzeczy. Chociaz myślę że gdyby faktycznie znalazł sie gdzieś ktos kto robi rzeczy swieze i na poziomie to i w Polsce znalazzlby wlasnie taki background w postaci wiernej publiki.
Yakuza not mafia, Yakuza wa kazoku.
- Bryx Fenrir
- Posty: 3932
- Rejestracja: 17 kwie 2019, 20:22
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
No cóż, całościowo to na pewno nie jest zła płyta, natomiast ciągnęła się w nieskończoność, myślę, że OSTR zrobił już w tym klimacie wszystko co było do zrobienia, wiem, że stać go na latanie na chociaż trochę innych bitach. Ten krażek znacznie gorszy od poprzedniego, i tego się właśnie obawiałem.
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
Żaden kawałek pozytywnie nie zaskoczył, większość po prostu mija, ciekawych linijek zero, cringe'owych trochę się znajdzie. O "Nie chcę" napisano wszystko. Wracać nie ma kompletnie do czego.
- przedszkolanek
- Posty: 19791
- Rejestracja: 21 kwie 2019, 21:29
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
O.S.T.R. - GNIEW - Rozdział 3
Spoiler
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
https://ostr.shop/product/18002-ostr-gn ... arent-2lp/
Najnowszy Adam na przezroczystym winylu - drop trwa 72h.
Najnowszy Adam na przezroczystym winylu - drop trwa 72h.
Hard head, tight fists, I stand tall,
Instinct unleashed when the tension calls.

Instinct unleashed when the tension calls.

-
blessdamic
- Posty: 87
- Rejestracja: 11 lip 2019, 10:52
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
Piękne wydanie, ale czy to, co znajduje się na płytach, jest na tyle wartościowe, żeby je kupić?
- Rozpierdalator
- Posty: 1330
- Rejestracja: 11 paź 2019, 19:17
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
No tak nie za bardzo
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
To liternictwo tak średnio czytelne jest, czy ja jestem boomerem?
Re: O.S.T.R. - Gniew (2020)
Zgodnie z obietnicą nie ograniczyliśmy ilości, ale czas, w którym można było kupić wydawnictwo. Po zebraniu wyników przedsprzedaży okazało się, że mamy do czynienia z imponującą liczbą 4244 sprzedanych egzemplarzy, z czego 1246 egzemplarzy to kasety, a kolejnych 1264 to specjalna edycja płyty “GNIEW (Snap Jazz Edition)”. Rekordowym wynikiem cieszył się oczywiście “GNIEW” 2LP (Transparent Vinyl) z łącznie 1734 sprzedanymi egzemplarzami.






