"Trzy jebane lata, płytę robimy nadal" - nawijał niegdyś Guakamoli w utworze "Pracowite mordy" z repertuaru zespołu Eliteoeste. Zaczęliśmy w 2015, skończyliśmy w 2019 .Czyli jednak 4 lata.
—
LITOST by Olszak & Nikaragua Guacamole, finalnie ujrzał światło dzienne.
Album jest konceptualną wizją nieuchwytnego filozofa Normana Grafa, i luźno opiera się treścią o film ĆMA (1980). 11 utworów do jarania petów przy oknie albo słuchania podczas samotnego kursu po ulicach miasta.
—
Kup se na www.undasurf.com/shop
PIękna sprawa. W głównej mierze za sprawą bitów Guacamoli rzecz jasna, co nie zmienia faktu, że materiału słucha się conajmniej kurwa przyjemnie. W taki gurunc wchodzi w pakiecie z zimną cervezą jak jak. CHeers
e; wgl jak Guacamoli odleci za daleko jak początek utworu numer 9 na ten przykład to zajeżdża to jakimś Kanałem Audytywnym wręcz.
kosciey pisze: ↑03 mar 2020, 13:07
wszyscy jesteście chujowo wypluci przez generator gówna.
lygrys pisze: ↑15 sty 2021, 17:13
Tak czy inaczej nie żałuje, bo wreszcie kupiłem durszlak
imo to naprawdę świetna płyta. Guacamol w moim osobistym rankingu polskich producentów wskakuje śmialutko do top3, ten człowiek zwyczajnie nie robi słabych bitów. Olszak siedzi na tym świetnie. Ludzie słuchajcie tego, seeeerio. Wszystko tutaj gra tak jak powinno
Morales. pisze: ↑13 cze 2019, 16:05
imo to naprawdę świetna płyta. Guacamol w moim osobistym rankingu polskich producentów wskakuje śmialutko do top3, ten człowiek zwyczajnie nie robi słabych bitów. Olszak siedzi na tym świetnie. Ludzie słuchajcie tego, seeeerio. Wszystko tutaj gra tak jak powinno
Pozostaje mi tylko podbić. Co ciekawe płytkę odkryłem bo Spotify poleciło mi "Piątki" i już po tym numerze postanowiłęm sprawdzić całość. Bitowo jest majstersztyk, piękna produkcja, spójny klimat. Pod kątem tekstów i nawijki rownież siada, propsy za całą masę nawiązań do sztuki i literatury, nadaje to takiego lekko poetyckiego i melancholijnego klimatu całości.
Jesien jest wiec wjezdza elegancko, tym bardziej warto sprawdzić