vampmoney pisze: ↑12 lut 2020, 19:24
pop smoke wyrusza do mainstreamu w zastraszającym tempie
żeby połechtać swoją próżność nieśmiało przypominam, że antycypowałem to już trzy miesiące wcześniej (a i tak uważam, że dość późno) na co mam zresztą dowody
przedszkolanek pisze: ↑08 gru 2019, 3:20
Warto zwrócić uwagę. Możliwe, że rośnie nowy Ferg.
vampmoney pisze: ↑12 lut 2020, 19:24
pop smoke wyrusza do mainstreamu w zastraszającym tempie
żeby połechtać swoją próżność nieśmiało przypominam, że antycypowałem to już trzy miesiące wcześniej (a i tak uważam, że dość późno) na co mam zresztą dowody
Również połechtam swoją próżność i powiem że ja go obserwuję i bardzo lubię od kawałka FLEXING wiec prawie rok
Jak ten album nie jest w Waszej TOP5 tego roku, to nie wiem. 2Pac miał All Eyez on Me, Biggie Ready To Die, a Pop Meet the Woo 2. Dla mnie klasyka już teraz.
Całościowo, że nie chcesz robisz żadnego skipa? Tym bardziej z wersją deluxe?
Meet the Woo 2, i to nawet z wersją deluxe, to płyta, która zdefiniowała nowy podgatunek. Jeśli niektórzy lubią mówić o Flockavelim jako klasyce trapu albo Finally Rich o klasyce chiraqu, tak ten krążek jest wyraźnie tym samym dla NY Drillu, aczkolwiek IMO odcisnął większy wpływ na cały gatunek rapu w USA.
Z 34 utworów które są łącznie na deluxie, lubię znaczną większość. W ogóle deluxe tego albumu to jest rzadka sytuacja, gdy jest równie dobry, a nawet może i lepszy niż podstawka. A MTW2 jest dla mnie zbyt jednostajne, chociaż doceniam wpływ (ale nadal nie wiem czy jedynka to nie takie flockaveli), lubię, szanuję, ale mniej chętnie wracam, just like that.
Imo to debiut lepszy od tych dwóch albumów, ale chciałbym wspomnieć że taki potężny numer jak christopher walking jest bardzo niesłusznie niedoceniony jeśli chodzi o ilość odsłuchów jakie robi
Dzisiaj wróciłem sobie do obydwu części MTW. Bez dwoch zdań jedynka jest lepsza od dwójki. @crbn święte słowa co do tego odpowiednika Flockavelli czy Finally Rich, w pełni się zgadzam, po za tym że dałbym tu część pierwszą, praktycznie idealna od a do z, jeśli chodzi o ten podgatunkiem.
wróciła mi zajawka na Pop Smoke'a i dość często ostatnio odpalam obie części
to gość którego szkoda mi zdecydowanie najbardziej z tych którzy byli aktywni i spadli z rowerka w ostatnich latach
i nadal jestem wkurwiony jak zostały spierdolone te pośmiertne potworki
minimalnie wole 1 bo jest równiejsza
ale run 1-5 na 2 jest potężny
Zdecydowanie dla mnie też Pop Smoke największą stratą dla rapu w ostatnich latach.
Ja wolę dwójkę, bo od niej zacząłem zajawkę nim ale jedynka również bez skipu.
SFTSAFTM imo nie jest złą płytą. Nie jest już takim spójnym materiałem definiującym jego styl ale przyjemnie się jej słuchało.
Za to Faith nie miało prawa nigdy zostać wydane w takiej formie. Ogromne rozczarowanie.
Polecam feat Popa na albumie Fredo z Wielkiej Brytanii. Dzisiaj odkryłem i polecam. Gościnnie również Young Adz z D Block Europe.