Nie ma tematu o tym wybitnym dziele polskiej kultury a słucham sobie właśnie, więc zakładam. Wracam sobie regularnie, tym razem również ze względu na plebiscyt i dla mnie top1.
Wszystko tam siedzi - refreny, one-linery, treść(chociażby w
Modlitwie czy
Starej Bidzie), flow Jacy, jak jest autotune to zajebiście brzmi(tytułowy
Narkopop 
), nie jak często na kolejnych płytach, bity, nie jestem w stanie podać lepiej wyprodukowanej polskiej płyty, ale to subiektywne i ze względu na całokształt pewnie też, zróżnicowany klimat, numery się nie zlewają, nie nudzą, każdy coś wnosi, nic nie trzeba skipować, nic bym z niej nie wyrzucił, featy, nawet Paluch życiówkę dał i od wersów o sraniu czy innych przypałowych się powstrzymał, ogólny vibe jest niesamowity, też często płyty średnio się kończą a tutaj bangery są elegancko rozłożone, że jeszcze na koniec
All Day Everyday wjeżdża, na pamięć ofc zdecydowana większość jak nie wszystko, aczkolwiek mam do tej płyty największy sentyment z dyskografii Jacy, bo zacząłem się nim jarać w pierwszej połowie 2k17 i pamiętam jak potężnie przy premierze się jarałem jak przy żadnej innej i podejrzewam, jestem niemal pewien, że już niczym aż tak się nie zajaram, więc pewnie też z tego względu tak wynoszę to dzieło ponad wszystko inne.
Ostatnio słuchałem sobie Radia Gruz i troszkę mniejsze jaranko, więc dla mnie zdecydowanie Narkopop>RG>Lot022, wg mnie na tej płycie Kaz do perfekcji opanował swój głos, porównajcie sobie jak momentami skrzeczy na SCiB(dla mnie największa wada tej płyty) a jak pięknie nisko go trzyma na Narkopopie.