[mention]Wolny[/mention] Panie, to jest zajebiste, gdyby Tau chciał nadal tak nawijać, czyli oddawać co ma najlepsze, czyste skillsy, to by było zajebisty. To z tym bitem Qcka jest świetne, myśle, że z 9.5/10, miałem już dawno na telefonach, ale gdzieś to zanikło.
A z chęcią. Kto robił ten bit? To jest w ogóle autorska produkcja czy kradziona (oby tylko nie jakiś klasyk, żeby nie było wstydu), bo aż za dobrze mi to brzmi jak na tamte czasy? Słychać, że jeszcze flow Pei nie było wyrobione, ale czuć ten głód mikrofonu. Zdecydowanie wybija się tutaj ponad Icemana. Biorąc pod uwagę, że 95% rzeczy z 97 roku jest obecnie asłuchalna, to to mógłbym dorzucić do playlisty z tamtych czasów (szczerze nie przypominam sobie, abym całą płytę wcześniej sprawdzał, także słuchałem tego numeru pierwszy raz). Jimson - Jestem Pewien
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Świetny kawałek, jeden z lepszych na płycie, która imo była dość średnia i pozostawiła u mnie pewien niedosyt, ale ten kawałek często katowałem. 9/10 ten traczek.
Od siebie dam to:
Spoiler
[mention]Bryx03[/mention] trochę po czasie, ale jestem, dzięki za wspomnienie.
Spoko ten numer, kiedyś myślałem, że Brahu i Rado wyżej zajdą, no ale dzisiaj jak słuchałem płyty Braha to już bez tego jarania. Rychu najlepiej, ale to akurat nie jest żadne zaskoczenie. 8/10
Pozwolę sobie jeszcze raz włączyć się do zabawy. No tutaj mamy bardzo świeży kawałek, dodałem go do ulubionych w swojej recenzji płyty i tak jak pisałem ogólnie nie lubię Sławów na takim bicie, ale tutaj wszystko się zgadza i słucha się tego przyjemnie. Fajnie sobie wrócić do tego od czasu premiery.
8/10.
Nudny trueschoolowy Queba, wyposażony już w zestaw swoich ulubionych literacko-filozoficzno-mistycznych motywów. Żadne opus magnum. Takie 6/10. https://www.youtube.com/watch?v=W4nh2rWkXvM