Przesłuchalem sobie dzisiaj ten albumik i jaki tam jest klimat

. Bity genialne i sam Kartky pokazał się z zupełnie innej strony, pełno emocji. Karian zajebiście wleciał swoją zwrotką, Gibbs również bardzo fajnie dał, ogólnie goście pokazali się z dobrej strony i nie zaburzyli klimatu płyty. Mega mi to siadło nocną porą. Cieszę się również, że ta cała akcja nie odbiła się na Jego muzyce i nie jest to tak krytykowane pod kawałkami. No i props za otoczkę numeru 7 wokół tego albumu.
W ogóle chciałbym zobaczyć taki album w stylistyce "ciri". Taki wiedzminski klimat, myślę, że by rozjebało. Liczę, że to początek czegoś wielkiego. Pozdro Kartky.