Na początek odpuszczę sobie oczywistości typu wjazd AZ w life's a bitch, albo wjazdy panów na 36 Chambers.
GBE bitch I'm a big dog
Kill y'all then forget yall
I feel like popping red dogs
Big guns that knock ya head off
Tutaj Sosa wjebal się na bit razem z drzwiami i futryną, mistrz.
Run up on Gucci, you might lose your life
I'll do 7, you in Heaven, I won't think twice
Waka w swoim prime to był rozpierdalator kosmiczny.
I used to hit the kitchen lights, cockroaches everywhere
Hit the kitchen lights: now it's marble floors, everywhere!
Pierwsze wersy z debiutu Jeeziego to jak dla mnie definicja trapu, w połączeniu z tymi dojebanymi klawiszami w biciku to jest coś pięknego












