WHITE pisze: ↑10 gru 2019, 20:07
Ja poza trackiem z Hewrą miałem wczoraj problem cokolwiek przesłuchać. Nawet Hybrydę, nie czuję luzu u Sokoła na tym materiale
ale on chyba nie ma żadnego tracku (dobra, jest w aucie) w dyskografii na którym jest luz, jak Bisz, czy nie wiem kurwa, Eldo, w chuj raperów w sumie chyba
Trochę nawiązuje do posta uzytnika [mention]clockers[/mention] o jego wymarzonej płycie Eldo
edit. Nie no chuj w tego posta trochę, bo zapomniałem o halabardach xd
No spoko, ze w dyskografii gościa jednak da się znaleźć pojedyncze tracki, gdzie ma namiastkę czegoś, co od biedy można nazwać luzem. To już Eldo miał więcej takich momentów
saturn pisze: ↑11 lis 2025, 21:56
jądra muszą być wyczyszczone z nasienia
Rozumiem krytykowanie tej płyty za miałkie teksty, za kiepski repeat value, sam to robię, ale za brak lużnych kawałków? Taki jest Sokół i dziwię się, że ktoś tego od niego oczekuje, a brak stawia jako zarzut.
WHITE pisze: ↑10 gru 2019, 20:07
Ja poza trackiem z Hewrą miałem wczoraj problem cokolwiek przesłuchać. Nawet Hybrydę, nie czuję luzu u Sokoła na tym materiale
ale on chyba nie ma żadnego tracku (dobra, jest w aucie) w dyskografii na którym jest luz, jak Bisz, czy nie wiem kurwa, Eldo, w chuj raperów w sumie chyba
Trochę nawiązuje do posta uzytnika @clockers o jego wymarzonej płycie Eldo
edit. Nie no chuj w tego posta trochę, bo zapomniałem o halabardach xd
Jestem bestią, i coś jeszcze na pewno by się znalazło.
Czasami mi się marzy żeby ktoś liczący się na scenie przypierdolił Sokołowi diss za to świrowanie wielkiego prawilnego harcerza przez dobre półtorej dekady, nagrywanie jakichś kurwa Halabard i jebanie Eisa czy Borixona. No chyba faktycznie nie ma bardziej spiętego typa w polskiej muzyce hip hop (oprócz Eldogga), Bisz z lotem na robienie mondrej muzyki to inna półka mimo wszystko
Nie wydaje mi się żeby diss tu coś zmienił, on po prostu taki jest (ciekawe na ile to jest ptsd, a na ile po prostu bardzo dobra rejestracja rzeczywistości i dużo rozkminiania, jakieś ADHD czy coś) i samemu zdaje się mu to momentami przeszkadza.
zemsta1kadluba pisze: ↑12 gru 2019, 22:59
Borixon zdissował kiedyś Sokoła, a Peja nie raz dawał mu pstryczka w tekstach, nie mówiąc że spalił kiedyś koszulkę Prosto na koncercie
Swoją drogą, Sokół kiedyś jebał w Eisa ? Ich wspólna fotka razem ze Steezem też latała jakiś czas temu, więc wrogów w kręgach rapowych chyba Wojtek za wielu na dzień dzisiejszy już nie ma, o ile w ogóle jakichkolwiek.
Sokół podobno odpowiadał trochę Peji w kawałkach "Bierzemy sprawy w swoje ręcę" i "Ekskluzywny nokaut"
Teraz są pogodzeni to fakt, ale mówię ogólnie że tak było. Z Eisem to była spina o to że nagrał z Eldo kawałek parodiujący rap w stylu zipowskim, za co podobno Eldo został opluty przez Pono na jakimś koncercie.
Dzisiaj mam strasznie zamulony dzień + ta pogoda i dopiero przy takim klimacie miałem ochotę wrócić do tej płyty. Właśnie leci Sprytny Eskimos i jest przyjemnie.
jestem ciekaw czy nadal sluchacie/czesto wracacie do tego krazka? jak waszym zdaniem solowy debiut wojtka przetrwal probe czasu? u mnie w zasadzie zakonczylo sie na paru odsluchach, praktycznie do niej nie wracam, moze czasem poleci jakis pojedynczy track. glowny powod to chyba jednak tematyka, strasznie fatalistyczno-depresyjna jest i malo roznorodna. brakuje solidnych bangerow i czegos luzniejszego zeby chcialo sie do niej wracac.
kontrowersyjna opinia Spoiler
z perspektywy czasu lepiej wspominam ostatni album pezeta
Ja ostatnio tak jak widać, wróciłem do tej płyty 10 lutego i było całkiem git, bardzo miło ją wspominam, ale rzadko wracam. Może jest to spowodowane tym, że wychodzi cała masa innej muzyki i nie ma czasu wracać do innych albumów, a może to przez słabe repeat value (choć tak wcale nie jest, bo jest parę kawałków, które na spokojnie mogę odpalić w tej chwili i się jarać). Mam tę płytę z tyłu głowy i tyle, kiedyś pewnie wrócę.