Po singlach się spodziewałem czegoś dużo gorszego. Myślałem, że to będzie najgorszy album zespołu i w ogóle nudy w chuj, a jest solidnie. Mocne 8/10 i topka roku
Dla mnie to jeden z najslabszych bonsouli (drugi z rzędu), przesluchalem z 4x i wrócę do 2 numerow, reszta już mnie meczyla. Goście nie dowiezli, Pete też nie dowiózł nic ciekawego tutaj, lipa
lygrys pisze: ↑11 maja 2022, 21:05
świetny dzień, jeden z najlepszych w moim życiu.
Dziękuje ci zjebana Polsko.
Raperzy, choć lecą okropnie, wszędzie się pchają
Jedyne co robią wielokrotnie, to mnie wkurwiają
Dwa poprzednie Bonsoule lepsze, tu nic aż tak nie zapada w pamięć jak Spadały gwiazdy czy Róża, nie mówiąc już o genialnym Refluksie, którego regularnie słucham do dziś. Ale nie zawsze można być 10/10 i nie zawsze trzeba. Kawał porządnej płyty jak zawsze, pozdro Damian i Piotr
saturn pisze: ↑10 wrz 2024, 21:56
tu jest normalne forum ślizgawka, więc zwracamy się do siebie normalnie - czasem kolego, czasem kurwo
w USTAWIENIACH FABRYCZNYCH ktoś tam na ślepo de ess ogarniał i Bonson brzmi jakby miał braki w uzębieniu
CI CHO SZA ładna gitarka, sampel, ogólnie klimat
jakby ktoś nie znał polskiego i słuchał NIEPOTRZEBNIE to by pomyślał, że to romantyczny numer
trochę ten album brzmi jak składanka numerów z różnych okresów (chociaż głównie przez miks bo to też kuleje niestety, najgorzej to brzmi zwrotka WENY) dużo refrenów leży, nierówny poziom całości
nie no dla mnie run Niepotrzebnie, Źle w głowach, Farcik, Listki to jest rozpierdol totalny, leci cały dzien na zmiane
kojarzy mi sie strasznie z Restartem, gdzie poczatek tez jest przeciętny ale jak wlecisz w run Trucizna, Jeszcze wczoraj, Dobranocka, Koniec to też nie ma co zbierać
ogolnie skity strasznie mecza, wiadomo ze ich nie slucham, ale sam widok na playliscie mnie wkurwia, gdyby nie to to tez bym lepiej patrzyl na pierwsza połowe lekko
Belmondo pisze:Jestem człowiek demolka
Życie to ślizgawka, twoje życie to parodia
z singli "niebrak", a z nowych "zle w glowach" najfajniejsze, ale calosciowo mocno sredniawa forma i bonsona, i soulpeta - jakies takie nie za ciekawe sample powybieral tym razem
z rozpedu wjechal mi na spotify "refluks", no i jest duza roznica jakosci. w ogole z tych bonsouli ostatnich lat mam wrazenie "refluks" troche niedoceniany jest, a to zajebiscie dobry album. i bons sie przylozyl, duzo linijek zapadajacych w pamiec, i jakies wczesniej przemyslane pomysly na numery, no i soulpete perelki zapodal na bity, na czele z tym do "wariacie"
Kilka kawałków się wkręca, bo są elegancko nawinięte, bity też przyjemne, ale Bonson coraz mniej zaskakujący w tekstach, ale i sposobie rapowania. Może za dużo go, a może po prostu dotarł do swojego sufitu. Raczej nigdy nie spadnie to poniżej pewnego poziomu, bo to dobry raper z techniką, flow i muzykalnością na dobrym poziomie, ale nic szałowego to się po nim nie spodziewam. Album przyjemny, ale raczej na stałe to nie zagości u mnie, ewentualnie "Źle w głowach", które gościnka jednak mocno psuje. No i "To wszystko było po coś", chociaż już wcześniej to było znane, ale też przyjemne i może będę czasem wracał.
Trochę posłuchałem, wstępnie się dla mnie podoba ale kurcze te bity Solpjotra trochę mnie zawiodły. Oczywiście Wszystko było po coś chociażby piękny bicior ale kilka innych po pierwszych odsłuchach mi się zlało okrutnie. No nic, będzie słuchane i tak, niemniej najlepszy Bąsąl to to nie jest.
ConeyIsland pisze: ↑17 paź 2026, 20:36
Oczywiście Wszystko było po coś chociażby piękny bicior ale kilka innych po pierwszych odsłuchach mi się zlało okrutnie.
Pod tym wrażeniem się podpisuję mocno. A dodatkowo nie mam jakoś zajawki, żeby to katować tak długo, aż się wkręci. Trochę nieznane uczucie jak na BonSoule, wcześniejsze albo siadały z miejsca, albo miały coś takiego, że się chciało jeszcze raz i jeszcze raz posłuchać, żeby w końcu skumać, czemu to jednak dobre jest.
piekne te beaty są, Bonson rowniez nie zawodzi i idealnie dopelnia klimat. Dzieki za te plyte! Ciekawe czy jakies koncerty beda, jesli bedzie w Warszawie to pewnie bym sie przeszedl jesli termin mi bedzie pasowal
gdzie jest rap ktory kiedys gral tak mocno ze trzymales kumpla zeby nie chcial wpasc w policje
"Ostatni nocny" na ten moment mój ulubiony, Bons zajebiście pomyślana zwrota, jedynie W.E.N.A. trochę spartolil ze zbytnią dosłownością ale i tak lata na repeacie
Rapunzel, Rapunzel, let down your hair
So I can climb up and get into your underwear
ConeyIsland pisze: ↑17 paź 2026, 20:36
Oczywiście Wszystko było po coś chociażby piękny bicior ale kilka innych po pierwszych odsłuchach mi się zlało okrutnie.
A nie macie tak, że ostatnie wydawnictwa Bonsa czy to jako Bonson czy Bonsoul ogólnie się zlewają? Mi się dalej te kawałki bardzo podobają, ale jakby mi teraz ktoś puścił kilka losowych numerów z albumów z ostatnich 3-4 lat to mógłbym mieć problem z określeniem co było na co nagrane.
Coś w tym jest, pytanie czy to nie przez to że Damian to wyjdzie nam zaraz z szafy przy tylu gościnkach.
Lata melanży od 19 Marca 2009 w forumkowej branży
Burak pisze:Tu jest forum ślizgawka, a nie jakiś wizaż, jak trzeba to wypłacamy sobie liście na odmułke, a jak trzeba przytulamy a nie jakieś Ania powiedziała czy kurwa Klaudia
Zwrotka Biaka nie jest zła ale brzmi jakby Damian dostał "zwrotka_na_zle_w_glowach.mp3" bo nie udało się w .FLAC czy .wav i stwierdzili a chuj zostaw tak. Albo u mnie tak brzmi, nie wiem.